zakochaniwrzymieWoody’ego Allena chyba nie trzeba nikomu przedstawiać. Podobnie jak i jego twórczości. Choć osobiście jestem fanką jego wcześniejszych dzieł – Zakochani w Rzymie zrobiły na mnie niemałe wrażenie.

Obraz rozpoczyna piosenka Volare, przy dźwiękach której przemykamy uliczkami Wiecznego Miasta. Tam swoją opowieść rozpoczyna policjant kierujący ruchem. Poznajemy więc parę zakochanych od pierwszego wejrzenia – turystkę z Nowego Jorku Hayley i prawnika Michelangelo, pieszczotliwie nazywanego Mike. Na scenę wkracza również sam mistrz Woody Allen – na ekranie po raz pierwszy od sześciu lat i partnerująca mu Judy Davis, w rolach Jerrego i Phyllis – rodziców zakochanej amerykanki.  Także małżeństwo w podróży poślubnej – Antonia i Milly, którym los stawia na drodze Annę (Penelope Cruz) i samego Luca Salta (Antonio Albanese).

Jest również urzędnik Leopoldo Pisanello, w tej roli świetny  Roberto Benigni. Ten z dnia na dzień staje się bożyszczem tłumów, co jest powodem wielu zmian w jego życiu. Do śmietanki dodać należy również architekta Johna (Alec Boldwin) i studenta architektury Jacka (Jesse Eisenberg). Losy bohaterów przeplatają się w romantycznych intrygach przysparzając im niemałych kłopotów, a czasem zabawnych zbiegów okoliczności. Wszystko okraszone zmyślnym poczuciem humoru. Piękne zdjęcia Dariusa Khondija wyśmienicie przedstawiają uroki Rzymu. 

Allen zadaje ważne pytania na temat sławy, zdrady , obala mity jakoby emeryci nie mogli już pracować mówiąc w rozmowie ze swoją żoną, gdy ta zrzuca mu, że emeryturę traktuje jak śmierć: –  Ja chcę wciąż coś robić. Ma się wrażenie, że sam reżyser mimo swojego wieku (ma już 77 lat) chce pokazać widzom, że jest jeszcze twórczym artystą.

Wynik jego pracy możecie ocenić sami. Ten film może doprowadzić do śmiechu nie tylko zakochanych, ale również tych, co to o miłości w Rzymie nawet nie śnili. Polecam każdemu, kto chce spędzić półtorej godziny w doborowym towarzystwie hollywoodzkich gwiazd.

 

PODZIEL SIĘ
POWIĄZANE POSTY
podmocnymaniolem
Pod Mocnym Aniołem – recenzja
przelotni
Przelotni kochankowie — recenzja
dokadteraz
Dokąd teraz? – recenzja

ZOSTAWIĆ KOMENTARZ

*