32 drużyny przystąpiły do walki o mistrzostwo bądź utrzymanie w I i II lidze. Wiele wyrównanych spotkań w których nie zawsze wygrywali faworyci.

W I lidze swoją serię meczów bez porażki wydłużyły Komary oraz Do Przodu. Obecnie mogą się poszczycić aż ośmioma takimi spotkaniami. Ball Dont Lie pokonali King-Broker 43:28, a kluczem do zwycięstwa było zatrzymanie lidera – Cezarego Ręklewskiego – na 8 punktach. Wśród zwycięzców wyróżnił się zawodnik ostatniego Meczu Gwiazd – Rafał Szubski – który zdobył 20 punktów, trafiając cztery rzuty z dystansu.

Najciekawszym spotkaniem okazał się pojedynek trzeciego zespołu grupy A z drugą drużyną grupy B. Rozjuszone Leniwce lepiej weszły w mecz, prowadząc po pierwszych dziesięciu minutach 20:14. Wraz z upływem czasu Razem Ponad Tonę wzięli się do roboty i przed ostatnią kwartą na tablicy widniał remis 35:35. Do ostatnich sekund widzieliśmy walkę punkt za punkt, ale ostateczny cios zadał Igor Grodzki z Razem Ponad Tonę trafiając rzut na wygraną równo z syreną kończącą mecz. Tym samym to gracze Dominika Binkowskiego i spółki uzupełnili stawkę półfinalistów. Zmierzą się w półfinale z Do Przodu, a Ball Dont Lie podejmą Komary, do których może powrócić Marcin Gortat.

W II lidze doszło do niespodzianki: zespół MAT, który tydzień wcześniej przegrał swój pierwszy mecz w edycji dwoma punktami, musiał przełknąć gorycz porażki z Mocnymi Razem. Po pierwszej kwarcie to właśnie MAT objął wysokie prowadzenie jedenastoma punktami i nic nie zapowiadało, że przeciwnicy mogą wyjść na prowadzenie. Jak jednak mówi sama nazwa zespołu, Mocni Razem grają jako drużyna cały czas, niezależnie od tego, czy prowadzą czy muszą gonić rywali. Powoli odrabiali straty, aby wyjść na prowadzenie w końcówce. Duża w tym zasługa Mikołaja Zajączkowskiego i Artura Kwiatkowskiego, którzy zdobyli łącznie 36 punktów. Dzielnie wspierał ich Jacek Synder, zdobywca 14 punktów i 8 zbiórek. Po przeciwnej stronie parkietu aż trzech zawodników zapisało 11 oczek (Kuta, Michalski, Socha).

W innych ćwierćfinałach Rozjuszone Leniwce II spisały się lepiej niż koledzy z I ligi i pokonali TAMIZO. 46:39. Wataha zapisała na swoim koncie ósmą wygraną z rzędu, choć serca zawodników i kibiców biły bardzo mocno, ponieważ mecz zakończył się różnicą dwóch punktów. The Pindolls zagrali tylko piątką zawodników, ale walczyli o każde posiadanie i niewiele zabrakło do pokonania faworyzowanego przeciwnika. Wśród zwycięzców najwięcej punktów zanotował Paweł Gacki (16), a Piotr Urban do czterech punktów dołożył 9 zbiórek, 8 asyst i 3 przechwyty.

W półfinale Wataha zagra z Rozjuszonymi Leniwcami II, a Chechło Drinking Team z Mocnymi Razem.

W najwyższej klasie rozgrywkowej czeka nas ostatnia kolejka fazy zasadniczej. Aktualnie mistrzowie i wicemistrzowie są już pewni awansu do półfinału. O dwa wolne miejsca walczą aż cztery zespoły – Euro Seven, ButyNieGrają Medest, Bad Boys oraz UMed Basket. To wszystko gwarantuje nam duże emocje, ponieważ każdy mecz będzie ważny i może zadecydować o końcowej kolejności po rundzie zasadniczej.

Zapraszamy do hali KS Społem we wtorki, środy i czwartki od godz 18:30.

PODZIEL SIĘ
POWIĄZANE POSTY
cnba3x3
Rusza 3×3 CNBA
lks_lodz
Olimp Start Lublin – ŁKS Sphinx Petrolinvest 48:71
HO8C5565
Finał CNBA: Sharks – City Studio 64:60 (foto)

ZOSTAWIĆ KOMENTARZ

*