wspanialaChciałoby się powiedzieć: kolejna, nic nieznacząca komedia romantyczna. Jednak w przypadku Wspaniałej w reżyserii Régisa Roinsarda słowa te nie padną. Pomimo ukazania dość klasycznego i wyidealizowanego schematu miłości, lecz w pełni odpowiadającego, wręcz przypisanego temu gatunkowi filmowemu, to jednak nie razi on swoją banalnością oraz powtarzalnością. Może jest to zasługa kina francuskiego, który posiada umiejętność ukazywania miłości w sposób subtelny i nie nachalny. To nie jeden plus oraz motywacja, by wybrać się do kina na Wspaniałą.

Tytułowa wspaniała dziewczyna – Rose Pamphyle (w tej roli Déborah François) to mieszkanka małego miasteczka w Normandii, na co dzień pomagająca swojemu ojcu w prowadzeniu rodzinnego sklepu. Nieposiadająca z ojcem dobrych kontaktów oraz niechcąca stać się kurą domową, postanawia wyrwać się z mieściny i zostać sekretarką w niewiele większej miejscowości. Marzenie udaje się zrealizować dzięki zatrudnieniu jej przez Louisa (Romain Duris) w swojej agencji ubezpieczeniowej. Jednak Rose nie jest w stanie popisać się zdolnościami oraz umiejętnościami na stanowisku sekretarki. Posiada za to inny talent, od razu wychwycony i zauważony przez Louisa – dziewczyna jedynie dwoma palcami w niezwykle szybkim tempie pisze na maszynie. Ten, posiadający zaciekły sportowy charakter, podejmuje się przygotowania Rose do regionalnego konkursu w maszynopisaniu. Od tego momentu możemy obserwować rodzące się uczucie, którego zakończenie niezwykle łatwo można sobie dopowiedzieć.

Film ten, którego akcja rozgrywa się pod koniec lat pięćdziesiątych XX wieku we Francji, jest interesującym przedstawieniem ówczesnej, stojącej na krawędzi zmian kultury, stylu oraz światopoglądu. Ukazana jest tamtejsza moda: kobiece fryzury, sukienki, garnitury czy samochody. Panują w obrazie ciepłe kolory, dodatkowo wywołujące – obok skromnego i subtelnego humoru – optymizm i dobry nastrój.

Smaczny kąsek znajdą w filmie tym kobiety, niekoniecznie feministki. Widzimy Rose, buntującą się ojcu, niewyrażającą wolni wyjścia za mąż za narzuconego jej mężczyznę, lecz chcącą osobistego rozwoju oraz osiągnięcia czegoś więcej niż bycia tradycyjną żoną i panią domu. Nie boi się swojej bezpośredniości, wprost przyznaje, że życie mężczyzn jest znacznie łatwiejsze niż kobiet. Jednak nie jest to stanowcza postawa feministyczna, ale niewątpliwie mająca swój zalążek i dobrze wkomponowująca się (a nawet zapowiadająca) w przyszłe, znacznie bardziej wyraźne ruchy społeczne kobiet. Rose, pomimo posiadania określonych celów w życiu, mając twardy i stanowczy charakter oraz wyrażania poglądów, dotyczących sytuacji kobiet, to jednak staje się pewnego rodzaju ofiarą podporządkowania woli mężczyzny. Gdyby nie Louis, który ofiarował jej dach nad głową oraz przygotował ją do perfekcji, by mogła wygrywać kolejne konkursy w maszynopisaniu, to nie osiągnęłaby tak wiele, wspinając się na szczyt sławy.

Niewątpliwie atutem Wspaniałej jest zestawienie obyczajów oraz kultury lat pięćdziesiątych ze współczesnością, niewyobrażającej sobie zapewne zaciętej rywalizacji kobiet w szybkości pisania na maszynie. Film ten ma swój urok oraz pewnego rodzaju ciepło, bijące z przedstawionej historii, kolorów oraz lekkiego humoru. To nieangażujący, sympatyczny kinowy seans.

Kino_CHARLIE_logo_kina

Seans obejrzany, dzięki uprzejmości Kina Charlie. Polecamy i zapraszamy!

                                                     Więcej recenzji na Plastrze Łódzkim!

PODZIEL SIĘ
POWIĄZANE POSTY
She_Monkeys
She Monkeys – recenzja
xhmen
X-Men: Apocalypse – recenzja
babycall
Babycall – recenzja

ZOSTAWIĆ KOMENTARZ

*