IMG_0056W zaległej 7. kolejce IV ligi piłki nożnej, RTS Widzew Łódź rozegrał mecz na obiekcie SMS Łódź z Polonią Piotrków Trybunalski. Łodzianie po raz trzeci z rzędu osiągnęli zwycięstwo i  nie stracili gola oraz powtórzyli taki sam wynik spotkania jak ostatnio z Andrespolią Wiśniowa Góra 2:0. Bramki dla Widzewa strzelali Daniel Maczurek i Kamil Bartos. Warto odnotować, iż wynik meczu został rozstrzygnięty w pierwszej połowie 45 minutach meczu. Tym zwycięstwem Widzew odrobił zaległości i zmniejszył o dziewięć punktów dystans do lidera tabeli IV ligi.

Mecz rozpoczął się z piętnastominutowym opóźnienie, ponieważ wcześniej był rozgrywany na tym samym boisku mecz 1/8 finału Pucharu Polski piłki nożnej kobiet pomiędzy UKS SMS Łódź z Mitech Żywiec 3:1.

W pierwszych 10 minutach meczu to Polonia Piotrków miała dwie dogodne sytuacje bramkowe i mogła otworzyć wynik spotkania. W 12 minucie widzewiacy przeprowadzają swoją pierwszą akcje meczu i po stałym fragmencie gry i jego wykończeniu Maczurek zdobywa gola. Na podwyższenie wyniku miał okazję w 28 minucie Budka, ale piłka po jego strzale trafiła w słupek bramki. Na trzy minuty przed przerwą, Bartos strzałem głową podwyższa wynik meczu na 2:0. Piłkarze Widzewa tego dnia nie mogli liczyć na doping, gdyż o tej nietypowej godzinie 13, w środku tygodnia na trybunach pojawiło się niespełna dwieście osób.

W drugiej połowie od 53 minuty goście już grali w dziesięciu, gdyż drugą żółta kartkę, a w konsekwencji czerwoną trzymał Gul. Wydawało się, że następne gole dla Widzewa będą kwestią czasu… Niestety przewaga łodzian w ponad trzydziestu minut meczu nie przyniosła korzyści na zamianę wyniku. Brak jednego zawodnika ugości nie było widać, którzy dobrze się  bronili i stwarzali sytuacje bramkowe. Widzewiacy zdobyli kolejne ważne trzy punkty i miejmy nadzieje, że  seria wygranych spotkań trwać będzie jeszcze długo.

Ciekawostką meczu był występ w drużynie Polonii obrońcy 36-letni Sergio Batata. Kibice Widzewa zapewne Brazylijczyk pamiętają z występów w Widzewie i boisk Ekstraklasy min. ŁKS Łódź, Pogoń Szczecin, Dyskobolia Grodzisk Wielkopolski. Batat w Widzewie występował w rundzie jesiennej sezonu 2002/2003 (wystąpił w 14 spotkaniach i zdobył 5 bramek).

Piłkarze Widzewa tego dnia nie mogli liczyć na doping, gdyż  mecz był rozgrywany o nietypowej godzinie 13, w środku tygodnia na trybunach pojawiło się niespełna dwieście osób (poniżej  fotogaleria z meczu).  Kolejny mecz łodzianie rozegrają na obiekcie SMS Łódź w niedziele 8 listopada o godzinie 11:00 ze Zjednoczonych Stryków. 

joomplu:100604

Wypowiedzi po meczu:

Robert Grzesiuk (trener Polonii): – „Mecz dla nas mógł zupełnie się inaczej ułożyć. W pierwszych minutach mieliśmy dogodną sytuację, którą Adrian Ulfik powinien wykorzystać. Na treningach wykorzystuje dziewięć na dziesięć takich okazji. Mecz mógł zupełnie inaczej wyglądać jak byśmy prowadzili 1:0.  Popełniliśmy dwa błędy w kryciu. Analizowaliśmy je w szatni, wiedzieliśmy, że Adrian Budka będzie rzucał te piłki na drugi słupek. Nasi obrońcy nie zdołali się jednak odpowiednio przesunąć i porozumieć się ze sobą. Myślę, że są to takie błędy bardziej taktyczne naszej gry. W drugiej połowie nieźle radziliśmy sobie grając w dziesiątkę. Widać było, że Widzew czekał na wyprowadzenie tej jednej kontry, by móc skończyć ten mecz golem na 3:0, jednak nie udało się. Dziękuję swoim chłopcom za walkę i zaangażowanie”.

Marcin Płuska (trener Widzewa Łódź): – „Mój zespół źle wszedł w ten mecz, mogliśmy szybko stracić bramkę. Wtedy grałoby się o wiele trudniej, bo musielibyśmy przedzierać się przez zmasowaną obronę. Cieszy na pewno fakt, że strzelamy kolejne bramki po stałym fragmencie gry, nad którymi sporo pracujemy na jednostkach treningowych. Na drugą połowę wyszliśmy z taki  założeniem, by jak najwięcej utrzymywać się przy piłce i spokojnie przenosić ciężar gry z jednej na drugą stronę. Gdy wydawało się, że goście grali w dziesięciu, wydawało się, że teraz wszystko przyjdzie nam łatwo. Tak jednak nie było. Za szybko chcieliśmy przedzierać się pod bramkę rywala, stąd kilkakrotnie mogło się to dla nas źle skończyć. Dowieźliśmy wynik do końca. Pierwszą połowę myślę, że miło się oglądało, druga pozostawia spory niedosyt.  Mecz już za nami i koncentrujemy się już na niedzielnym meczu. Mamy spore natężenie spotkań, w dwa tygodnie rozegramy cztery mecze, a teraz wypadł nam Michał Czaplarski, ale myślę iż poradzimy sobie”.

Szkoleniowiec Płuska został zapytany o zmianę Adriana Budki, który nie wyszedł  już na drugą połowę spotkania. – „Budkę trochę ciągnął mięsień dwugłowy. Nie chcieliśmy ryzykować jego zdrowia, ponieważ jest cennym naszym zawodnikiem w naszej drużynie. Myślę, że na niedzielę będzie gotowy. Na pewno moi zawodnicy mają gdzieś z tyłu głowy to, że za trzy dni grają kolejny mecz, ale nie wprowadzał bym wszystkiego o natężenie spotkań. Ogólnie za szybko chcieliśmy i przez to gra momentami była rwana.”

Kamil Bartos (Widzew): – „Cieszę się , że strzeliłem tą pierwszą bramkę w rundzie i mam nadzieje, że będę strzelał kolejne. Wcześniej mecze wyglądały nie najgorzej, ale nie było zwycięstw. Dziś mamy trzy punkty i tracimy już dziewięć punktów do lidera tabeli KS Paradyża. W niedziele mamy bardzo ważny mecz i chcieliśmy szanować i dłużej utrzymywać się przy piłce, ale średnio to wyglądało. Wiemy, że pora meczu była trudna o godzinie 13 i środek tygodnia dlatego kibiców było tak niewielu”.

Michał Czaplarski (Widzew): „Cel był tego meczu zdobyć trzy punkty w meczu i go zrealizowaliśmy. Udało się nam strzelić szybko bramkę. W pierwszej połowie jeszcze podwyższyliśmy wynik na dwa zero. W drugiej połowie mieliśmy za zadanie kontrolować spotkanie i grać z kontry. Tylko nie potrafiliśmy wykorzystać sytuacji bramkowych, aby podwyższyć wynik na trzy zero. Najważniejsze, że trzy punkty zostają  u nas i odrabiamy tą stratę do rywali”.

RTS Widzew Łódź – Polonia Piotrków Trybunalski 2:0 (2:0)

Bramki: Maczurek’12 , Bartos ‘42.

RTS Widzew Łódź:
Sokołowicz – Pietras, Maczurek, Dudała, Milczarek (84′ Puchalski) – Budka (46′ Wielgus), Okachi, Kozieł (63′ Majerz), Czaplarski, Bartos – Zieliński (87′ Świątkiewicz)
Rezerwowi: Reszka  – Polit, Bednar, Puchalski, Wielgus, Majerz, Świątkiewicz

Polonia Piotrków Trybunalski:
Błażejewski – Jarzembowski, Batata, Kukułka, Sulikowski (63′ Grzybowski) – Gul, Malicki, Potakowski, Jakubiak, Lenarcik – Ulfik
Rezerwowi: Fresel – Rzepecki, Kukulski, Wrona, Jankowski, Dura

Żółte kartki: Zieliński, Czaplarski (Widzew), Sulikowski, Gul (Polonia)
Czerwona kartka: Gul (za dwie żółte)
Sędzia: Marcin Sęczek (Skierniewice)
Widzów: 200.

PODZIEL SIĘ
POWIĄZANE POSTY
To oni zagrają na PGE Narodowym. Wielki Finał Turnieju „Z Podwórka na Stadion o Puchar Tymbarku”
Polska przygotowuje się do finałów Mistrzostw Świata FIFA U-20 w 2019 roku
Widzew Łódź – Stal Stalowa Wola 0:0 (foto)

ZOSTAWIĆ KOMENTARZ

*