IMG_0305-1W piątym meczu u siebie po raz kolejny Widzew remisuje – tym razem z Flotą. Bohaterami tego spotkania zostali strzelcy bramek dla swoich drużyn Grzelak ex-widzewiak i Mroziński.

Przed spotkaniem nastąpiły nieoczekiwane zmiany. Od pierwszej minuty pojawił się niedawno pozyskany Mateusz Janiec, Dimitrije Injac oraz Boris Dosljak, który debiutował tego dnia w Widzewie. Najbardziej zastanawiająca zmianą było brak w wyjściowym składzie dwóch podstawowych zawodników, kapitana drużyny Rafała Augustyniaka i Mateusza Brozia. Dodatkowo pauzujący za żółte kartki był Bartłomiej Kasprzak. Ten pierwszy podobno został odsunięty za rozmowę z kibicami po meczu przegranym 2:1 z Termalicą Nieciecza. Jak widać dość kuriozalna decyzja sztabu szkoleniowego, czy też włodarzy klubu. Zapewne nie pierwsza była to taka decyzja i  nieostatnia…

Mecz rozpoczął się od uczenia minutą ciszy byłego trenera Floty Jana Słomy. Piłkarze Floty zagrali z żałobnymi opaskami na koszulkach. W pierwszej połowie meczu Widzew miał problem z wyprowadzenie dogodnych sytuacji podbramkowych, aby strzelić gola gościom. Flota mogła już prowadzić po 15 min. meczu, kiedy to piłka na szczęście odbiła się od słupka widzewskiej bramki.  W 36 min. Olszar wypuścił Nwaogu na sam na sam, Hamzić brutalnie fauluje Nigeryjczyka w polu karnym, za co bramkarz Widzewa otrzymuje żółtą kartkę. Do wykonywania karnego podszedł były wychowanek Widzewa Grzelak, który wykonał  bezbłędnie i do przerwy goście prowadzili 1:0. Kibice z trybun zareagowali jednogłośnie niecenzuralnym okrzykiem wobec trenera Widzewa – Tylaka.

Po przerwie dochodzi w drużynie Widzewa do jednej zmiany. Na boisku za Jańca pojawił się  Broź. Od początku drugiej połowy z większą inicjatywą i zaangażowaniem wyszli goście. Tylko dobra interwencja Hamzica uchroniła widzewiaków od utraty drugiej bramki. Dwukrotnie goście oddawali z dziesięciu metrów strzały na Widzewską bramkę. Nadzieje na poprawę gry Widzewa miał zmienić wprowadzony w 61 min. Augustyniak, za słabo grającego od początku meczu Dosljak.  W 60 min. przebudzenie Widzewa. Piłkę dostał kapitan Mroziński  i z około trzydziestu metrów oddał strzał  i wyrównał wynik meczu. Widzewski stadion w tej rundzie jest twierdzą nie do zdobycia, ale to jest marne pocieszenie dla kibiców Widzewa, którzy oczekują długo już na pierwsze zwycięstwo przy al. Piłsudskiego.

joomplu:79041

Schodzącego do szatni trenera Widzewa Tylaka, kibice żegnali gwizdami i  okrzykami niecenzuralnymi m.in. aby ten podał się do dymisji. Strzelec jedynej bramki dla Widzewa  po meczu stwierdził –   Co z tego, że trafiłem z dystansu, skoro znów tylko zremisowaliśmy. To mój pierwszy strzał z tak dalekiej odległości. Po raz pierwszy strzeliłem gola na stadionie przy al. Piłsudskiego.

Warto dodać, iż w drużynie Floty zagrali dwaj byli Widzewiacy  Rafał Grzelak i Michał Stasiak, zaś Sebastian Zalepa zasiadł tylko na ławce rezerwowych. W następnym meczu ligowym piłkarz Widzewa Piotr Mroziński będzie musiał pauzować za otrzymaną czwartą żółtą kartkę.

Przed meczem kibice Widzewa wydali do wszystkich grup kibiców działających na rzecz klubu oświadczenie – stanowczy sprzeciw wobec polityki prezesa – właściciela klubu Sylwestra Cacka oraz działaczy klubu i trenera Tylaka  Na stadionie fani wywiesili transparenty wokół boiska okazując swoje niezadowolenie do ludzi, którzy mają wpływ na to co się dzieje w klubie oraz prowadzącego drużynę trenera Tylaka. Treść pięciu transparentów były o  następującej treści: „Prawda to szczera nie ma trenera”, „Może być biednie, ale musi być godnie!”, „Sprawa jest taka: nie dla Bakalarczyka i Tylaka!”, „Obiecanki – Cacanki”,  oraz „Wlaźlik, skończ z tym kitem – wracaj na Teneryfę!”

Ogólnie przez prawie całe spotkanie kibice skandowali hasła pod adres wyżej wymienionych osób co miał przekaz wywieszonych transparentów. Następny mecz Widzewa ze Śląskiem Wrocław w 1/16 Pucharze Polski już we wtorek 23 września godzina 20. Relacje  bezpośrednia z tego spotkania pokażę telewizja Polsat Sport od godziny 19:40. Następnie 4 października (sobota godzina 16) czeka łodzian wyjazdowy mecz do Chojniczanki Chojnice.    

Widzew Łódź –  Flota Świnoujście 1:1 (0:1)
Bramki: 0:1 Grzelak (39 min.) – karny, 1:1 Mroziński (63 min.)

Widzew: Hamzić – Kozłowski, Nowak, Pidvirnyi, Del Toro, Dosljak (61, Augustyniak), Injac, Mroziński, Janiec (46, Broź), Wrzesiński (73, Kwiek), Duda.
Rezerwowi: Krakowiak – Rozwandowicz, Ławniczak, Przybyła
Flota: Brljak – Stasiak, Opałacz, Sołowiej, Niewiada, Grzelak (75, Brud), Nwaogu (82, Kort), Kamiński, Lisowski, Reca (86, Eric), Olszar.
Rezerwowi: Skrzeszewski – Retlewski, Zalepa, Zieliński
Żółte kartki: Pidwirnyj, Mroziński Hamzić  (Widzew),  Stasiak, Sołowiej, Kamiński (Flota)
Sędzia:   Dominik Sulikowski (Gdańsk)
Widzów: 3 tys.

PODZIEL SIĘ
POWIĄZANE POSTY
IMG_0240_kopiuj
ŁKS Łódź – Gryf Wejherowo 0:0 (foto)
_MG_4757
ŁKS Łódź – Ruch Wysokie Maz. 7:0 (foto)
Widzew Łódź – Rozwój Katowice 1:1 (foto)
1 Komentarz
  • 20 września 2015 at 01:30

    Poukładałeś to składnie w jedną całość i o to
    chodzi w tym temacie.

ZOSTAWIĆ KOMENTARZ

*