Piłkarze Widzewa Łódź w niedzielę 16 października, rozegrali mecz w 13. kolejce PKO Ekstraklasa z Zagłębiem Lubin. Podopieczni trenera Widzewa Janusza Niedźwiedzia pewnie pokonali Zagłębie Lubin 3:0, po golach Martina Kreuzrieglera, Ernesta Terpiłowskiego i Marka Hanouska, dzięki czemu awansowali  na czwartą pozycję w tabeli PKO Ekstraklasa.

Widzewiacy wygrali czwarte spotkanie w ostatnich pięciu rozegranych meczach i siódma wygrana w tej rundzie.  Doping  przy pełnych trybunach niesie w „Sercu Łodzi” zawodników Widzewa do zdobycia trzech punktów. Eksperci, którzy komentują mecze to już stwierdzają twierdzą, że łodzianie jako beniaminek ekstraklasy są najlepszą drużyną i grają najciekawszą piłkę.

Na meczu byli obecni kibice Zagłębia, którzy przybyli w liczbie 468 osób. Fani  przygotowali w czasie meczu oprawę z napisem „Miedziowa Armia” oraz machali pomarańczowymi flagami na kijach i użyli pirotechniki. Pomimo niekorzystnego wyniku kibice z Lubina byli głośni przez całe spotkanie i bawili w swoim sektorze dobrze.

 Kolejny mecz Widzew rozegra  na stadionie w „Sercu Łodzi” z Miedzią Legnica, w piątek godzina 20:30.

Wypowiedzi po meczu obu trenerów drużyn:

Janusz Niedźwiedź (Widzew Łódź):„Jesteśmy szczęśliwi, nie tylko w szatni, ale także nasi kibice i pracownicy klubu, gdzie ciężko pracowaliśmy na to zwycięstwo. Nie mówię tylko o mikrocyklu, ale jest to efekt naszej ciężkiej pracy. Myślę, że dzisiaj nasze granie było konsekwencją tego co zaczęliśmy. Dzisiaj potrafiliśmy ten mecz trzymać w ryzach, kontrolować to spotkanie i nie było czuć większego zagrożenia ze strony Zagłębia.

Na to, żeby tak to wyglądało trzeba mądrze pracować nad tym i być konsekwentnym. Na pewno gratulacje dla zespołu, bo to nie jest takie proste wyjść i po prostu wygrać 3:0 z przeciwnikiem, który był trzy punkty za nami. Przeciwnikiem, który ma doświadczonego trenera na swojej ławce. Długo się nie pocieszymy tym zwycięstwem, bo w piątek znów w sercu Łodzi zmierzymy się z Miedzią. Cieszymy się, ale też dalej pracujemy, by w piątek podjąć kolejnego zmotywowanego rywala i będziemy musieli znów wznieść się na wyżyny i wierzę, że zespół da radę”.

Piotr Stokowiec (Zagłębie): „Generalnie zagraliśmy źle. Myślę, że to nie był nasz dobry mecz. Widzew wygrał zasłużenie, trzeba to jasno powiedzieć. Szkoda tego meczu, bo mieliśmy swój plan i w pierwszej połowie wydawało się, że ten pomysł skutkuje, że prowadzimy grę, potrafimy się utrzymywać i podchodzić groźnie pod bramkę przeciwnika. Być może brakowało konkretów, ale momentami była gra wysokim pressingiem i z tej pierwszej połowy byliśmy zadowoleni. Natomiast jedna sytuacja, która mocno zaważyła, to ta cała sytuacja z rzutem karnym i później jego powtórzeniem. Myślę, że siedziała w głowach moich zawodników, bo inaczej nie potrafię tego wytłumaczyć.

Powiedzieliśmy sobie trochę o tym w przerwie meczu. Trudno nam również wytłumaczyć sposób straty drugiej bramki po wykopie od bramkarza, bo nie ma prawa coś takiego się zdarzyć, a jednak się zdarzyło i jedynie mogę to tłumaczyć brakiem koncentracji. Ta strata sprawiła, że zawodnikom było już ciężko wrócić. Próbowaliśmy jeszcze zmianami dać energię i pobudzić, ale mimo takiego ożywienia, nie dało nam to spodziewanych efektów. Dużo pracy przed nami i szykujemy się do kolejnego tygodnia, ale na pewno się nie poddajemy i taki mecz nie ma prawa się powtórzyć”.

Widzew Łódź – Zagłębie Lubin 3:0 (1:0)

Bramki: M. Kreuzriegler – 33, E. Terpiłowski – 47, M. Hanousek – 66.

Widzew: Henrich Ravas –  Patryk Stępiński, Serafin Szota, Martin Kreuzriegler (71, Mateusz Żyro) – Paweł Zieliński (77, Karol Danielak), Ernest Terpiłowski (71, Jakub Sypek), Marek Hanousek, Dominik Kun (83, Juliusz Letniowski), Mato Milos , Bartłomiej Pawłowski (71, Kristoffer Hansen) – Jordi Sanchez. Trener: Janusz Niedźwiedź.

Zagłębie: Kacper Bieszczad – Tomasz Makowski (70, Cheikhou Dieng), Bartosz Kopacz, Jarosław Jach, Guram Giorbelidze – Tornike Gaprindaszwili (64, Kacper Chodyna), Marko Poletanović (83, Filip Kocaba), Filip Starzyński (70, Łukasz Łakomy), Koki Hinokio, Damjan Bohar (64, Tomasz Pieńko) – Rafał Adamski. Trener: Piotr Stokowiec.

Żółte kartki: Terpiłowski (Widzew), Jach, Giorbelidze (Zagłębie)

Sędzia: Tomasz Musiał (Kraków)

Widzów:17 180.

/fot i tekst Przemysław Sujka

PODZIEL SIĘ
POWIĄZANE POSTY
Widzew z wirtualnym dopingiem na meczu ze Skrą
Widzew Łódź – Miedź Legnica 1:0 (foto)
P4290189
Ursus Warszawa – Widzew Łódź 1:1 (foto)

ZOSTAWIĆ KOMENTARZ

*