Piłkarze Widzewa Łódź  6 listopada, rozegrali mecz w 16. kolejce PKO Ekstraklasa z Radomiakiem Radom. Łodzianie niestety nie pożegnali się godnie na własnym stadionie ze swoimi kibicami i ponieśli porażkę drugi raz z rzędu, tym razem 1:3.

Gole dla gości zdobyli w pierwszej połowie Grzybek, Semedo i w doliczonym jeszcze czasie gry ustalił wynik meczu Machado. Dopiero w drugiej połowie Widzew zdobył honorowego gola przez Sancheza.

Główną przyczyną porażki Widzewa było brak skuteczności przy stworzonych akcjach bramkowych. Radomiak zwyczajnie wykorzystał proste błędy, jakie przytrafiały się łódzkim zawodnikom, ale jednocześnie zachowując skuteczność przy trzech dogodnych sytuacjach.

Kibice oby dwu drużyn podczas spotkania dopingowali przez cały mecz i wykonali okazałe oprawy. Kibiców Widzewa na trybunach zasiadło ponad siedemnaście tysięcy, a fanów z Radomia przyjechało oglądać 907 osób. Przed meczem zabrzmiał na stadionie Mazurek Dąbrowskiego z okazji Dnia Niepodległości. Kibice utworzyli z kartonów utworzyli flagę Polski z napisem „11.11.1918”.

W ostatniej kolejce rundy jesiennej Widzew rozegra na wyjeździe z Koroną Kielce (12 listopada, godzina 12:30).

Wypowiedzi po meczu obu trenerów drużyn:

Janusz Niedźwiedź (Widzew Łódź):„- Bardzo często mówimy, że każdy mecz ma swoją historię. Ten miał inną niż z Miedzią czy Górnikiem. Nie jesteśmy zadowoleni z tego, że źle weszliśmy w to spotkanie, a stracona bramka spowodowała, że Radomiak się cofnął. Dopiero koło dziesiątej minuty zaczęliśmy wchodzić na nasze tory, być groźni. Mogliśmy wyrównać, a gdy byliśmy w naszym najlepszym momencie, straciliśmy gola na 0:2. Zaczęliśmy widzieć niepokój w drużynie, graliśmy za bardzo bojaźliwie. Nie powinniśmy chodzić z naszych torów. W przerwie dokonaliśmy jednej zmiany, wszedł Dominik Kun, żeby ruszyć wahadło. Dobrze weszliśmy w drugą połowę, dokładnie w taki sposób chcieliśmy. Strzeliliśmy gola na 1:2, ale później zabrakło nam większej liczby bramek. Do tej pory zastanawiam się, jak żadna z tych sytuacji nie wpadła. Mieliśmy ich sporo, więcej niż z Miedzią czy Górnikiem. Takie mecze uczą nas pokory, że nawet mimo takiej dominacji, musimy obejść się smakiem i nie mamy nawet jednego punktu.

W końcówce straciliśmy gola na 1:3, nie możemy tak tracić piłki, musimy być bardziej odpowiedzialni. Sędzia doliczył jednak czternaście minut, więc nawet mimo tego mogliśmy się pokusić przynajmniej o strzelenie na 2:3. Z jednej strony jesteśmy źli, że przegraliśmy, ale z drugiej – trzeba popatrzeć na kontynuację naszej pracy. Jeżeli tak będziemy grali i wykażemy się skutecznością, to wierzę, że będziemy punktować. Zostało nam sześć dni, w Kielcach będziemy chcieli dobrze zakończyć tę rundę”.

Mariusz Lewandowski (Radomiak): „Bardzo ważne trzy punkty na trudnym terenie, przy pełnym stadionie. Fajnie się gra w takiej atmosferze, zwłaszcza że mieliśmy też wsparcie naszych kibiców i to nam pomogło. Pierwsza połowa była w naszym wykonaniu bardzo dobra, graliśmy mądrze w obronie, wyprowadzaliśmy kontrataki, a do tego byliśmy skuteczni. W przerwie uczulaliśmy zawodników, że ważny będzie początek drugiej części. Tydzień temu to my byliśmy w takiej sytuacji, przegrywaliśmy 0:2, więc wiedzieliśmy, co może się zdarzyć.

Sporo było dośrodkowań, które przechodziły przez naszą linię obrony. Po jednym z nich straciliśmy bramkę, potem Widzew miał kolejne okazje, ale mieliśmy trochę szczęścia w tym spotkaniu. Zespół pokazał duży charakter, w końcówce strzelił na 3:1. To nie był dla nas łatwy mecz. Po nim mamy trochę problemów, jeżeli chodzi o kartki czy kontuzje, jednak jesteśmy do tego przyzwyczajeni, bo w tym sezonie sytuacja nas nie rozpieszcza”.

Widzew Łódź – Radomiak Radom 1:3 (0:2)

Bramki:

0:1 – Mateusz Grzybek 2′
0:2 – Lisandro Semedo 27′
1:2 – Jordi Sanchez 50′
1:3 – Luis Machado 90+1′

Widzew: Henrich Ravas – Serafin Szota, Mateusz Żyro, Martin Kreuriegler (89’ Patryk Lipski) – Patryk Stępiński (89’ Mato Miloś), Marek Hanousek, Juliusz Letniowski (89’ Julian Shehu), Karol Danielak (45’ Dominik Kun) – Ernest Terpiłowski (76’ Łukasz Zjawiński), Bartłomiej Pawłowski – Jordi Sanchez Trener: Janusz Niedźwiedź

Radomiak: Gabriel Kobylak – Pedro Justiniano, Raphael Rossi, Mateusz Cichocki – Mateusz Grzybek (82’ Dominik Sokół), Filipe Nascimento, Jakub Nowakowski (55’ Daniel Łukasik), Dawid Abramowicz – Lisandro Semedo (64’ Dariusz Pawłowski), Luis Machado – Maurides Trener: Mariusz Lewandowski

Żółte kartki: Pawłowski (Widzew), Pedro, Nascimento, Grzybek, Abramowicz, Kobylak  (Radomiak)

Sędzia: Paweł Raczkowski (Warszawa)

Widzów:17 442.

/foto i tekst Przemysław Sujka

PODZIEL SIĘ
POWIĄZANE POSTY
15lkss
ŁKS Łódź – Zawisza Bydgoszcz 1:1 (foto)
15082012_073
ŁKS Łódź – Stomil Olsztyn 0:2 (foto)
lkspogon
Dolcan Ząbki – ŁKS Łódź 0:2

ZOSTAWIĆ KOMENTARZ

*