Widzew Łódź – Odra Opole 0:1 (foto)

Piłkarze Widzewa Łódź 18 marca rozegrali  mecz na własnym stadionie z Odrą Opole w 24. kolejce Fortuna 1 Liga.

Niestety drugie spotkanie tej wiosny na własnym stadionie i druga porażka piłkarzy Widzewa Łódź. Jedyną bramkę w 87. minucie  w tym spotkaniu strzelił z dystansu Antoni Klimek.

Jeden celny strzał zawodników Widzewa na całe spotkanie to jednak zbyt mało, aby pokonać przeciętny zespół z Opola. Piłkarzy Widzewa i trenera Janusza Niedźwiedzia, kibice żegnali głośnymi gwizdami, zaś z zagorzałymi fanami kapitan drużyn Patryk Stępiński, musiał się tłumaczyć z przyczyny porażki i tak słabego występu całego zespołu. Trudno się dziwić kibicom, którzy w tym meczu dawali duże wsparcie i przez całe spotkanie głośno ich dopingowali.

Każdy kibic czerwono – biało – czerwonych wychodzący ze stadionu zapewne zadawał sobie pytanie, czy z taką grą Widzew ma szansę awansować do Ekstraklasy…

Mecz z Odrą Opole był rozgrywany dokładnie w piątą rocznice inauguracji nowego stadionu przy al. Piłsudskiego 138. Przed meczem z powodu kontuzji nie mógł zagrać Bartłomiej Pawłowski, który dołączył do grona zawodników już kontuzjowanych  m.in. Jakub Wrąbel, Daniel Tanżyna  i Juliusz Letniowski. – cała trójka zawodników Widzewa już do końca sezonu nie pomoże w walce o awans drużynie. Trener Widzewa Janusz Niedźwiedź dokonał w drugiej  połowie pięciu zmian, a trener Odry  Piotr Plewnia w drugiej części meczu wymienił czterech zawodników.

Na trybunach stadionu było można zauważyć obecnych uchodźców z Ukrainy, którzy też obserwowali i dopingowali łódzki Widzew. Klub przez oficjalny sklep wprowadził do sprzedaży w dniu meczu okazjonalny szalik Widzew – Ukraina z hasłem: „Solidarni z Ukrainą”.

Cały dochód ze sprzedaży szalików w formie cegiełki ma być przeznaczony na pomoc poszkodowany na Ukrainie w trwającej wojnie. Przed meczem był też również namiot, gdzie trwała zbiórka darów dla potrzebujących zza wschodniej granicy.     

W tabeli Fortuna 1 Ligi na 10. miejscu jest Odra Opole, a Widzew zachował drugie miejsce za sprawą remisu Korony Kielce z Miedzą Legnica.

Drużyna Widzewa ma teraz dwa tygodnie przerwy w spotkaniach Fortuna 1 liga – po przerwie rozegrają mecz na własnym stadionie z GKS Tychy, 3 kwietnia niedziela godzina 15:00.

Wypowiedzi po meczu obu trenerów drużyn:

Piotr Plewnia (trener Odry): – W naszym poprzednim występie nie potrafiliśmy zaprezentować naszych umiejętności. Oczywiście nie było nas stać dzisiaj na otwartą grę z Widzewem, ponieważ ma on swoją jakość, potrafi bardzo dobrze grać w piłkę i wiedzieliśmy, że musimy dzisiaj rozsądkiem postawić się przeciwnikowi. Każda minuta dawała nam przewagę. W drugiej połowie pokazaliśmy całkiem przyzwoitą piłkę, co w konsekwencji przełożyło się na zwycięstwo. Zapominamy o tym, co było i cieszymy się ze zwycięstwa z Widzewem, lecz za dwa tygodnie czeka nas już kolejne spotkanie.

Dzisiaj wiedzieliśmy, że musimy postawić się Widzewowi w kontekście dobrej, konsekwentnej obrony, tak też było w pierwszej połowie, gdzie nie byliśmy pod bramką gospodarzy. Widzew ma swój określony sposób grania, trener Niedźwiedź od lat preferuje grę atakiem pozycyjnym i wiedzieliśmy, że dzisiaj będzie to kontynuował. Byliśmy na to dobrze przygotowani.

Janusz Niedźwiedź (trener Widzewa): – Po ostatnim meczu chcieliśmy zmienić kilka rzeczy i myślę, że na to spotkanie wyszła inna drużyna niż z Górnikiem Polkowice.

Później siadło nam tempo i nie byliśmy już tacy mobilni jak chcieliśmy. Potrzebowaliśmy bramki, by dodała nam wiatru i pozytywnej energii. My wiemy, w jakim jesteśmy miejscu i jakie są oczekiwania. Dzisiaj tą porażką skomplikowaliśmy swoją sytuację, ale to nie jest koniec świata. Musimy wytrzymać ciśnienie.

Myślę, że dwie rzeczy dzisiaj nie funkcjonowały. Nie było konkretów z przodu. Poza tym było widać nerwowość. Dla części zawodników gra przy takiej publiczności to jest coś nowego. Niektórym to plącze nogi. Stąd brały się też czasem proste straty. –czytamy na łamach oficjalnej witryny klubowej widzew.com

Widzew Łódź – Odra Opole 0:0 (0:1)

0:1 – Antoni Klimek (’87)

Widzew Łódź: Konrad Reszka – Patryk Stępiński, Krystian Nowak, Martin Kreuzriegler – Paweł Zieliński (72, Ernest Terpiłowski), Marek Hanousek, Dominik Kun, Karol Danielak (59, Mateusz Michalski), Kristoffer Hansen (80, Patryk Lipski), Radosław Gołębiowski (59, Bartosz Guzdek) – Przemysław Kita (59, Fabio Nunes).

Trener: Janusz Niedźwiedź

Odra Opole: Mateusz Kuchta – Tomas Mikinić, Konrad Kostrzycki, Mateusz Kamiński, Łukasz Kędziora, Antoni Klimek – Konrad Nowak (75, Cezary Sauczek), Stanisław Hrebeń (75, Rafał Niziołek), Miłosz Trojak, Mateusz Marzec (90, Krzysztof Janus) – Adam Żak (66, Dawid Czapliński).

Trener: Piotr Plewnia

Żółte kartki: Zieliński, Fábio Nunes, Hanousek – Kamiński, Żak, Hrebeń.

Sędziował: Tomasz Wajda (Żywiec)

tekst i zdjęcia Przemysław Sujka

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *