Piłkarze Widzewa Łódź w niedzielę 7 listopada, przy alei Piłsudskiego 138. rozegrali mecz  w 16. kolejce Fortuna 1 liga z wiceliderem tabeli Miedź Legnica. Mecz w Łodzi był hitem pierwszej ligi i cieszył się dużym zainteresowaniem na stadionie kibiców oraz mediów, gdzie trzeba przyznać poziom spotkania nie rozczarował. W całym spotkaniu fani nie mogli narzekać na nudę, co chwilę pod obiema bramkami działo się coś ciekawego. Pierwszą bramkę strzelili goście i objęli prowadzenie w 23. minucie po indywidualnej akcji i uderzeniu Patryka Makucha.  Łodzianie wyrównali minutę przed przerwą, po dobrym dośrodkowaniu i niepewnej postawie defensywy Miedzi, bramkę wyrównującą zdobył Daniel Tanżyna. Mecz do 80. minuty był z przewagą, że to Widzew wyjdzie z tego pojedynku zwycięsko… Niestety od w 88. minucie Miedź w końcówce miała ogromną przewagę, gdyż za drugą żółtą kartkę z boiska wyleciał Tanżyna. Ostatecznie spotkanie zakończyło się remisem 1:1 w pełni emocjonujący i trzymający w napięciu kibiców o wynik, aż do końcowego gwizdka sędziego. W tym meczu trzeba wyróżnić bramkarza Widzewa Jakuba Wrąbla, który w końcowych minutach kilkakrotnie wykazał się w bramce i uratował swój zespół od utraty bramki.  Po 16 kolejkach 1. ligi wciąż prowadzi Widzew, który ma dwa punkty więcej od Miedzi.

Z wydarzeń w czasie meczu, ciekawostką było uczenie rocznicy odzyskania przez Polskę niepodległości. Przed spotkaniem  zawodnicy Widzewa wyszli na boisko z biało-czerwonymi opaskami na lewym ramieniu oraz z szalikami Polska – Widzew Łódź. Fani na trybunach stadionu w 18. minucie zaprezentowali oprawę – flagę Polski z foli w formie kartki a4 i odśpiewali Mazurka Dąbrowskiego. Kibiców gości za witało około 600 w tym zaprzyjaźnieni kibice 226 kibiców Śląska Wrocław, 23 Karkonosze Jelenia Góra, 15 Promień Żary, 11 BKS Bielsko Biała.

Wypowiedzi po meczu trenerów obu drużyn (z portalu: Widzew.com):

Janusz Niedźwiedź (Widzew Łódź):„Myślę, że dziś z perspektywy widzów można było obejrzeć godne widowisko w meczu lidera z wiceliderem. Było to bardzo otwarte spotkanie, w którym mogliśmy wysoko wygrać, ale i wysoko przegrać. W pierwszej połowie długo nam nie szło, ale otrząsnęliśmy się i udało nam się strzelić bramkę do szatni. W drugiej połowie graliśmy już lepiej, choć w końcówce znów mogliśmy stracić bramkę, nawet bramki. Ostatecznie trzeba uszanować ten punkt, bo jest to punkt wywalczony w starciu z naprawdę mocnym rywalem.

Więcej o stanie zdrowia Mattii Montiniego dowiemy się już dziś – jest badany i zobaczymy, jak poważny jest uraz. Na boisku pojawił się Bartek Guzdek, potem Przemek Kita. Ten drugi grał dziś raczej w roli skrzydłowego, nie wpuszczałem go na boisko jako typowego drugiego napastnika.

Było dziś całkiem sporo niecelnych podań – oczywiście były proste błędy, ale też zdarzały się sytuacje, w których źle wybieraliśmy moment podania. W trakcie meczu nastąpiła pewna korekta, a w drugiej połowie zaczęliśmy już dobrze napędzać akcje ofensywne.

Kuba Wrąbel stanął dziś na wysokości zadania, ale to też jest jego praca. On broni bramki, ktoś inny jest odpowiedzialny za strzelanie goli – jesteśmy drużyną i musimy wszyscy grać jak najlepiej.

Pojawia się wiele pytań o Nowaka i Letniowskiego – ci zawodnicy są już blisko powrotu do treningu, ale nie chcemy wprowadzić ich za wcześnie do gry, żeby nie pogłębić urazów. Zbliżają się trudne mecze, będziemy potrzebowali pełni naszego składu i pełni umiejętności”.

Wojciech Łobodziński (Miedź Legnica): – „Był to bardzo dobry mecz z obu stron i najlepsza wizytówka 1 ligi, jaka mogła być. Myślę, że był to mecz na poziomie ekstraklasy. Mieliśmy kilka faz w tym spotkaniu. Zaczęliśmy bardzo dobrze, przez pierwsze 20 minut mieliśmy grę pod kontrolą, później niepotrzebnie oddaliśmy inicjatywę. Dobra była jeszcze w naszym wykonaniu końcówka, kiedy mieliśmy 2-3 sytuacje i tylko zasługą bramkarza Widzewa jest to, że nie wygraliśmy. Bardzo przyjemnie mi się tu dziś pracowało i mam nadzieję, że będzie więcej takich meczów w 1 lidze, bo to jest sól piłki. Myślę, że sytuacji było sporo, pierwszą stuprocentową mieliśmy już w 15 sekundzie. Zagraliśmy bardzo dobre spotkanie, oczywiście niedosyt jest, ale trzeba pamiętać, że Widzew to klasowy zespół i też miał swoje okazje. Oczywiście – kolokwialnie mówiąc – szanuję ten punkt, ale jest mi bardzo szkoda, że nie wygraliśmy, bo były na to szanse”.

Widzew Łódź – Miedź Legnica 1:1 (1:1)

Gole:  0:1 Patryk Makuch (23. minuta) 1:1 Daniel Tanżyna (43. minuta)

Widzew Łódź: Jakub Wrąbel – Patryk Stępiński, Tomasz Dejewski, Daniel Tanżyna (CZ) – Paweł Zieliński, Marek Hanousek, Dominik Kun, Fabio Nunes (77’ Patryk Mucha) – Karol Danielak (89’ Przemysław Kita), Radosław Gołębiowski (46’ Mateusz Michalski) – Mattia Montini (27’ Bartosz Guzdek). Trener: Janusz Niedźwiedź.

Miedź Legnica: Paweł Lenarcik – Carlos Martinez, Nemanja Mijusković, Jon Aurtenexte, Jurich Carolina – Damian Tront, Maxime Dominguez – Maciej Śliwa, Mehdi Lehaire (69’ Szymon Matuszek), Kamil Zapolnik – Patryk Makuch. Trener: Wojciech Łobodziński
Żółte kartki:
 Widzew – D. Tanżyna (32. minuta, ) ,Miedź Legnica – N. Mijusković (61. minuta), M. Lehaire (62. minuta)

Czerwona kartka: D. Tanżyna  (87. Minucie za drugą żółtą)  

Sędziował: Daniel Stefański (Bydgoszcz)

Widzów: 17 058

/foto i tekst Przemysław Sujka

PODZIEL SIĘ
POWIĄZANE POSTY
zofo
ZOFO w Muzeum Pałac Herbsta
IMG_0023
Montaż pierwszych krzesełek na Widzewie (foto)
IMG_3463_kopiuj
Widzew Łódź – Legia II Warszawa 3:2 (foto)

ZOSTAWIĆ KOMENTARZ

*