Piłkarze Widzewa Łódź  3 kwietnia rozegrali  mecz na własnym stadionie z GKS Tychy w 26. kolejce Fortuna 1 Liga. Widzew  wygrał spotkanie 2:1 po golach zdobytych przez Ernesta Terpiłowskiego i Bartłomieja Pawłowskiego, a dla gości trafił Krzysztof Wołkowicz.

Widzew w pierwszej połowie jak to dotychczas w tej rundzie wiosennej bywało , źle wszedł w mecz i przegrywał do przerwy 0:1. W środku pola mając dużo miejsca Krzysztof Wołkowiecz, z odległość do bramki około 25 metrów. Strzał i zarazem szczęście mu dopisało, gdzie piłka odbiła się od Marka Hanouska, zmyliła i przeleciała obok interweniującego golkipera Henricha Ravasa.

 Niestety po pierwszej połowie zawodnicy trenera Janusza Niedźwiedzia musieli odrabiać straty. Ostatecznie po zmianie stron Widzew przełożył swoją dominację na gole. Najpierw w 55. minucie Ernest Terpiłowski, z prawej strony wchodząc w pole karne oddał strzał w długi róg bramki i doprowadził do remisu.  W 88. minucie ważną bramkę na wagę trzech punktów dla łodzian zdobył Bartłomiej Pawłowski.

Wreszcie jest to pierwsze zwycięstwo Widzewa w roku 2022! Dzięki temu zwycięstwu podopieczni Janusza Niedźwiedzia mają drugie miejsce w tabeli i cztery punkty przewagi nad Koroną Kielce i  Arką Gdynia.

Mecz został przerwany w 84. minucie. Ochrona użyła gazu wchodząc do środka sektora kibiców gości, którzy demolowali sektor (na murawę poleciały m.in. wyrwane krzesełka i inne fragmenty wyposażenia tej części widowni) oraz zniszczona toaleta i obsługujący catering.

 

Zawodnicy obydwu drużyn zeszli do szatni. Przerwa trwała pięć minut. Kibice GKS-u Tychy byli wspierani przez kiboli ŁKS-u, którzy przyczynili się do tego zajścia. Do akcji musiała wkroczyć oprócz ochrony policja z dwoma polewaczkami.

– Cieszymy się z wygranej, ale to, co zastaliśmy w sektorze gości nie nastraja optymistycznie. Trwa obecnie szacowanie strat, które wstępnie są określane na około 100 tysięcy złotych. Sektor gości zostanie wyłączony z użytku prawdopodobnie do końca sezonu – napisał na Twitterze rzecznik łódzkiego klubu Marcin Tarociński.

Na stadionie Widzewa podczas niedzielnego meczu było – jak podał klub – 16 101 osób.

Drużyna Widzewa w Fortuna 1 liga rozegra zaległe spotkanie  na wyjeździe z GKS Katowice 6 kwietnia godzina 20:30.

Wypowiedzi po meczu obu trenerów drużyn:

Artur Derbin (trener GKS -u): – Tak po ludzku jest nam żal tego, że przegraliśmy w takich okolicznościach. Tracimy bramkę w ostatnich minutach. Dużo dzisiaj zrobiliśmy, żeby wywieźć stąd korzystny wynik.

 Jeśli chodzi o cechy czysto piłkarskie, to myślę, że Widzew dzisiaj jednak pokazał jakość. Wiedzieliśmy, że każda minuta tego meczu, przy niekorzystnym rezultacie dla Widzewa, będzie powodowała presję na zawodnikach gospodarzy i będzie to dla nas sporą korzyścią. Nie ustrzegliśmy się jednak błędów – straciliśmy bramki po stałych fragmentach gry i czeka nas analiza odnośnie reakcji poszczególnych zawodników w tych sytuacjach. Liczyliśmy na zdobycze punktowe, ale jest inaczej. Nie będziemy tego rozpamiętywać, trzeba się już skupić się  na najbliższym spotkaniu.

Janusz Niedźwiedź (trener Widzewa): – Przede wszystkim gratulacje dla naszych piłkarzy, nie tylko za wynik, bo on był pochodną naszej gry. Bardzo dobrze weszliśmy w ten mecz, bardzo płynnie rozgrywaliśmy akcje. Było widać, że piłkarze są pewni siebie, choć w ostatnim czasie było wiele trudności. Dziękuję naszym kibicom za świetny doping – przyjemnie grać na naszym stadionie.

Muszę pochwalić piłkarzy za to, że nawet stracona bramka nie wybiła nas z rytmu. Potrafiliśmy się podnieść, kruszyliśmy ten mur i w końcu stworzyliśmy swoje sytuacje. Po pierwszej bramce dla nas dostaliśmy dodatkowego zastrzyku energii. Reasumując, wygraliśmy zasłużenie. –czytamy na łamach oficjalnej witryny klubowej widzew.com

Widzew Łódź – GKS Tychy 2:1 (0:1)

0:1 – Krzysztof  Wołkowicz (’13)

1:1 – Ernest Terpiłowski (’55)

2:1 – Bartłomiej Pawłowski (’88)

Widzew Łódź: Henrich Ravas – Karol Danielak, Ernest Terpiłowski (83’ Radosław Gołębiowski), Bartosz Guzdek (75’ Mateusz Michalski), Bartłomiej Pawłowski, Patryk Lipski (86’ Krystian Nowak), Dominik Kun, Marek Hanousek, Martin Kreuzriegler, Fabio Nunes, Patryk Stępiński.

Trener: Janusz Niedźwiedź.

GKS Tychy: Konrad Jałocha – Nemanja Nedić, Krzysztof Wołkowicz, Bartosz Biel, Daniel Rumin, Wiktor Żytek (65’ Jakub Piątek), Tomas Malec (62’ Łukasz Grzeszczyk), Kamil Szymura, Marcin Kozina, Mateusz Czyżycki (46’ Oskar Paprzycki), Dominik Połap.

Trener: Artur Derbin.

Żółte kartki: trener Niedźwiedź (Widzew), Czyżycki, Wołkowicz, Kozina – (GKS)

Sędziował: Wojciech Myć

/foto i tekst Przemysław Sujka

PODZIEL SIĘ
POWIĄZANE POSTY
Wszystkiego najlepszego Widzewie! Czterokrotny mistrz Polski kończy 110 lat
DSC_0306
ŁKS Łódź- Widzew Łódź 1:4 (foto)
Widzew Łódź Amp Futbol przed historycznym meczem

ZOSTAWIĆ KOMENTARZ

*