W cieniu Teatru Ponadczasowi – recenzja

Autorka recenzji: Klaudia Stępień-Kowalik

„W cieniu” w reż. Aleksandry Czerczyńskiej Teatru SMS „Ponadczasowi” w Domu Literatury w Łodzi.

Na drugim planie

Mama Kubusia Puchatka, jak zwykło się nazywać Irenę Tuwim, do końca swych dni żyła w cieniu starszego brata Juliana – najpopularniejszego poety dwudziestolecia międzywojennego. W spektaklu muzyczno-teatralnym „W cieniu” w reżyserii Aleksandry Czerczyńskiej, aktorzy z Teatru SMS Ponadczasowi oddali piękny hołd tej niezwykłej poetce, prozaiczce, tłumaczce literatury dla dzieci i młodzieży; której zawdzięczamy nie tylko wyjątkowy przekład „Kubusia Puchatka” i „Chatki Puchatka” A. A. Milne’a, ale i stworzenie znakomitych wierszy o miłości oraz tęsknocie po utracie ukochanej osoby.

Choć poświęcony życiu i twórczości Ireny Tuwim spektakl „W cieniu” Teatru Stowarzyszenie Miłośników Sztuki „Ponadczasowi” (działający przy Akademickim Ośrodku Inicjatyw Artystycznych w Łodzi) miał swoją premierę w ubiegłym roku, zaprezentowano go ponownie 14 stycznia w Domu Literatury w Łodzi. Aleksandra Czerczyńska zagrała rolę Ireny Tuwim, napisała również scenariusz oraz wyreżyserowała spektakl przy współpracy reżyserskiej Alicji Wieczorek. Autorem plakatu i materiałów reklamowych do przedstawienia został Tomasz Konopka.

Sztuka Aleksandry Czerczyńskiej jest ściśle związana z utworami utalentowanego artystycznie rodzeństwa Tuwimów. W przedstawieniu wykorzystano zarówno fragmenty książki „Łódzkie Pory Roku”, opowiadania „Strachy dzieciństwa”, a także fragmenty wierszy „Elegia prowincjonalna”, „Ręce”, „Wiersz o stracie”, „Do wiosny paryskiej 1940”, które wyszły spod pióra Ireny Tuwim, jak i fragmenty poematu dygresyjnego „Kwiaty polskie” oraz „Wiersz powściągliwy” Juliana Tuwima.

W spektaklu przenikają się elementy realistyczne z fantastycznymi, akcja rozgrywa się zarówno na płaszczyźnie realnej, jak i na płaszczyźnie mistycznej. Sztuka zatrzymuje się na granicy jawy i snu – widzowie słyszą strzępki rozmów, poetyckie monologi bohaterów, ucięte historie przybliżające losy i twórczość rodzeństwa Tuwimów.

Ze spektaklu dowiadujemy się o bezwarunkowej miłości Ireny do Juliana, młodzieńczym buncie i chęci opuszczenia rodzinnego gniazda przez dorastające rodzeństwo, ich zamiłowania do piękna i pasji tworzenia, pragnienia przynależności do najwybitniejszego środowiska literatów i poetów, wyniszczającej organizm i umysł emigracji w wyniku II wojny światowej, pogłębiających się kryzysów w małżeństwach Ireny, wielkiej miłości jej starszego brata do Stefanii Marchew czy próbie osiągnięcia sukcesu literackiego przez Irenę w Polsce.

Bez wątpienia dużym atutem spektaklu Teatru SMS Ponadczasowi jest aktorstwo. Poszczególne impresje sceniczne są przedstawione zarówno w wersji aktorskiej, jak i muzycznej. W postać Ireny Tuwim wcieliło się kilka aktorek: Aleksandra Czerczyńska, Ewa Czaicka-Lasocka, Zofia Miller, Jadwiga Skibicka, zaś rolę Juliana Tuwima odegrali: Henryk Abramczyk, Jan Cała, Jacek Kusto, Bogdan Tymiński. Aktorzy grają z wielką pasją i widać, że wkładają całe serce w swoją grę sceniczną. Nie wchodzą ze sobą w bezpośrednie interakcje, swobodnie i poprawnie intonują każdą wypowiedź. Dzielą się emocjami zarówno tymi pozytywnymi, jak i tymi negatywnymi, wyrażając różnorodne uczucia na scenie m.in. miłość, uwielbienie, smutek, rozczarowanie, żal.

Dodatkowym atutem spektaklu jest muzyka, wykonywana na żywo przez Tomasza Gargóla (fortepian) i Przemysława Rogalskiego (gitara) pod kierownictwem muzycznym Jadwigi Skibickiej (skrzypce). W przedstawieniu wykorzystano aranżacje muzyczne zaproponowane przez muzyków, które wyostrzając zmysły i pobudzając wyobraźnię widzów, doskonale oddają nastrój i emocje bohaterów. Oprawa muzyczna przenosi widownię w świat sennych marzeń i wizji o minionych latach 30. i 40. ubiegłego wieku. Bohaterowie zdają się być spokojni i szczęśliwi jedynie wtedy, gdy tańczą wspólnie w rytm muzyki.

W pamięci widzów na długo pozostanie zapewne scena, w której Aleksandra Czerczyńska wykonuje przejmujący utwór o samotnej gwieździe przy akompaniamencie melodii stworzonej przez Jadwigę Skibicką. Spokojny ton piosenki potęguje wrażenie osamotnienia i bezradności głównej bohaterki, której życie było niezwykle burzliwe – przepełnione goryczą i smutkiem.

Ta zaprezentowana z odmiennej perspektywy historia o Irenie Tuwim równie dużo, co reżyserii, oprawie muzycznej oraz obsadzie aktorskiej, zawdzięcza także unikatowej scenografii i klimatycznie zaaranżowanej sali teatralnej Domu Literatury w Łodzi. Przepełnione licznymi zdobieniami ciężkie meble w stylu vintage doskonale oddają ducha tamtych czasów. Zwracające uwagę wyjątkowym doborem kolorów i zdobień kostiumy, przygotowane przez Joannę Warę-Wąsowską, podkreślają unikatowy styl oraz poczucie estetyki i piękna ludzi żyjących w pierwszej połowie XX wieku. Aktorki mają na sobie eleganckie suknie wizytowe z misternie haftowanymi koronkami i stylowe białe rękawiczki, a aktorzy zachwycające krawieckim kunsztem garnitury i twarzowe kapelusze, będące nieodłącznym elementem ubioru każdego mężczyzny z tamtych czasów.

Spektakl „W cieniu” aktywizuje niewątpliwie widzów do rozmowy i ma szansę przywrócić do pamięci utracone herstory o niesłusznie zapomnianej młodszej siostrze Juliana Tuwima. Dzięki tej propozycji teatralnej Irena odzyskuje swój głos, aby przedstawić własną wersję historii o sobie i swoim bracie na podstawie własnych wspomnień i refleksji. Nie stroni od przybliżenia faktów z życia codziennego i licznych anegdot, w których nie przedstawia siebie jedynie w jasnych barwach. Rozważnie i świadomie mówi o podjęciu złych decyzji, godząc się z swym losem i znikając spokojnie w tytułowym cieniu.

Premiera: 6 września 2022 r.

Scenariusz i reżyseria: Aleksandra Czerczyńska

Współpraca reżyserska: Alicja Wieczorek

Obsada aktorska: Aleksandra Czerczyńska, Ewa Czaicka-Lasocka, Zofia Miller, Jadwiga Skibicka, Henryk Abramczyk, Jan Cała, Jacek Kusto, Bogdan Tymiński

Kierownictwo muzyczne i kompozycja piosenki: Jadwiga Skibicka

Muzyka: Tomasz Gargól (fortepian), Przemysław Rogalski (gitara), Jadwiga Skibicka (skrzypce)

Kostiumy: Joanna Wara-Wąsowska

Autor plakatu i materiałów reklamowych: Tomasz Konopka

Jeden komentarz do “W cieniu Teatru Ponadczasowi – recenzja

  • 20 stycznia 2023 o 10:57
    Bezpośredni odnośnik

    Bardzo dziękujemy Pani Redaktor Klaudii Stępień-Kowalik za wnikliwą recenzję naszego spektaklu ,to dla Nas prawdziwy zaszczyt,Zespół Taeatru Ponadczasowi.

    Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *