ukladzamknietyRyszard Bugajski, to reżyser, który nie boi się żadnego ustroju, ani żadnych rządzących. Dowodem na to są filmy, pod którymi ów twórca się podpisuje. Wystarczy przywołać chociażby Przesłuchanie, legendę polskiego kina, uznawany przez wielu za „najbardziej antykomunistyczny film w historii PRL”. Nie zaskakuje zatem fakt, że obraz ten powstał w roku 1982, natomiast światło dzienne ujrzał… siedem lat później.

Najbardziej wstrząsające we wspomnianym dziele było to, jak ówczesne Służby Bezpieczeństwa traktowały swoich obywateli – pozbawiali ich godności i szeroko pojętego człowieczeństwa. Piszę o tym nie bez powodu, ponieważ oglądając Układ zamknięty – najnowszy obraz Bugajskiego, można dojść do wniosku, że wprawdzie upłynęły lata i ustrój się zmienił, lecz Polska wciąż jest państwem, w którym przedstawiciele najwyższych szczebli, prawo umieszczają sobie na półce z ograniczoną odpowiedzialnością – robią co chcą i dworują sobie z jakichkolwiek norm.

Takie zachowanie cechuje również Andrzeja Kostrzewę (Janusz Gajos), który jest wiodącą postacią filmu. Prokurator wraz ze swoim kolegą z lat studenckich – naczelnikiem skarbówki (Kazimierz Kaczor), swoim podwładnym (Wojciech Żołądkowicz), a także jednym z ministrów (Krzysztof Gordon), doprowadzają do upadku bardzo dobrze zapowiadającą się  firmę, zaś jej trzech właścicieli właścicieli (Przemysław Sadowski, Jarosław Kopaczewski, Robert Olech) pozbawiają wszystkiego – z godnością włącznie. Akcjonariusze otrzymują zarzuty oszustw gospodarczych, traktowani są jak przestępcy. W tym samym czasie prawdziwi bandyci rozgrywają swoją prywatną, brudną grę, która spowodowana jest (jakżeby inaczej) chęcią zysku i… grzechami z przeszłości, które wciąż ciążą na sumieniu pana Kostrzewy – można by się jednak zastanowić, czy taki cynik jak on, posiada ów duchowe urządzenie?

Janusz Gajos w jednym z telewizyjnych talk-show powiedział, że tych złych, to grywa on głównie u Ryszarda Bugajskiego. Nie sposób się nie zgodzić z aktorem, grał on przecież majora -sadystę właśnie w Przesłuchaniu. Idąc tropem majorów dochodzimy do roku 1992 i Psów Władysława Pasikowskiego, w których to artysta wcielił się w postać majora Grossa –  przysłówek „głównie” odgrywa tu więc znaczącą rolę. Patrząc na Układ zamknięty miałem wrażenie, że Andrzej Kostrzewa to taka mieszanka tych dwóch zepsutych do szpiku kości majorów. Nie chcę używać w tym tekście słów powszechnie uznawanych za wulgarne, aczkolwiek cisną one mi się na usta. Prokurator, to kawał drania zarówno dla podwładnych, oskarżonych, ale i dla rodziny. Ciężko go rozgryźć, w jednej chwili depcze wszystkich niczym robale – po trupach do celu, by za chwilę stwarzać pozory miłego pana w średnim wieku – człowiek zagadka i co ważne, perfekcyjnie zinterpretowany przez Janusza Gajosa. Popularny aktor stworzył kolejną fenomenalną kreację w swojej karierze, potwierdzając raz jeszcze artystyczną klasę. Obok niego na ekranie pojawiło się wielu aktorów na czele z dawno nie widzianym w kinie Kazimierzem Kaczorem. Interesującą postać mógł wykreować także Wojciech Żołądkowicz – młody prokurator z ambicjami i wątpliwościami. Jego bohater jest jednak nazbyt sztampowy i papierowy, nie dostosował się do poziomu swojego partnera, a szkoda, bo był potencjał.

Atutem dzieła Bugajskiego jest na pewno scenariusz. Mimo że na ekranie więcej jest dialogów niż akcji, to ogląda się je naprawdę dobrze. Prezentowana historia prowadzona jest w interesujący sposób – pojawiają się w niej elementy zaskakujące i wstrząsające. Przez blisko dwie godziny seansu jesteśmy ciekawi, jak to się wszystko rozwiąże i czy to polowanie zakończy się happy endem – wynik otrzymacie w kinach, zachęcam do zapoznania się z tym tytułem. W trakcie seansu kilkukrotnie się zaśmiałem, był to jednak śmiech przez łzy. Wstrząsające jest bowiem to, że filmowa historia oparta jest na autentycznych wydarzeniach. Dokładnie dziesięć lat temu rozegrał się ten tragiczny w skutkach dramat, na który przyzwolenie wydały ówczesne władze. Nie chciałbym się zagłębiać jakoś szczegółowo w polityczne animozje, niemniej owa produkcja może odbijać się czkawką lewicy, która w 2003 roku pełniła władzę w III RP. A propos władzy, Układ zamknięty został w pełni sfinansowany przez prywatnych sponsorów, ciekawe dlaczego PISF i inne państwowe organy nie dołożyły cegiełki do tej układanki? Czyżby obawiały się skandalu?

Kino_CHARLIE_logo_kina

Seans obejrzany, dzięki uprzejmości Kina Charlie. Polecamy i zapraszamy!

                                                     Więcej recenzji na Plastrze Łódzkim!

PODZIEL SIĘ
POWIĄZANE POSTY
ponadnami
Ponad nami tylko niebo – recenzja
10000km
10.000km – recenzja
rana
Cinergia 2015: Rana – recenzja

ZOSTAWIĆ KOMENTARZ

*