W piątek, 21 września o godz. 20 w Protestacji wystąpią The Dog, Stay Nowhere i Torn Shore. Wstęp wynosi 30 zł.

The Dog (Wrocław) Zespół założony w 2013 przez byłych członków We Are Idols i Ass to Mouth. Ich pomysłem na granie od początku było coś z pogranicza powerviolence, metalu i klasycznego hardcore punka, co zostało zresztą wyłożone na debiutanckim materiale – EP „The Value of Life is Negative” – który ukazał się w przeciągu kilku miesięcy od pierwszej próby. Rzecz dla fanów Trash Talk i Nails, z nihilistycznymi tekstami i cmentarną atmosferą. Później przyszła pora na drugie EP „Fountain of Youth” i pierwszy pełny album „The Devil Comes At Night”. The Dog zagrał mnóstwo koncertów w Polsce, krajach ościennych i zaliczył dwie europejskie trasy, lądując na niemal każdym typie desek – od piwnic, poprzez sale, na dużej open-air scenie kończąc. W 2018 ukazał się LP „I Am you”, który w odróżnieniu od poprzednich materiałów, skłonił się lekko w stronę klimatów ciężkiej alternatywy z lat 90. à la Crowbar, Biohazard, Merauder.

Stay Nowhere (Kraków) Jeżeli szukacie ciekawej alternatywnej kapeli, która gra z wykopem i może pochwalić się znakomitym wokalem, koniecznie skierujcie swoją uwagę na krakowskie trio Stay Nowhere. Świat usłyszał o nich po raz pierwszy w 2016 roku, kiedy opublikowali w sieci demo. Kilka piosenek zrobiło wrażenie na recenzentach i trudno się im dziwić. Trio wspaniale połączyło bowiem surowe, garażowe brzmienie, mocną sekcję, melodie oraz ogromnie nasycone emocjami wokale basisty i wokalisty Kuby. Niektórzy słyszą w tym starą Nirvanę jeszcze sprzed sukcesu komercyjnego, inni Dinosaur Jr., jeszcze inni Seaweed i Hüsker Dü. Mniejsza jednak o to, co kto w muzyce Stay Nowhere usłyszy. Ważne jest to, że zespół wspaniale czerpie z tradycji mocnej gitarowej, garażowej alternatywy, filtrując ją po swojemu i tworząc godne uwagi kompozycje, które za każdym razem odkrywają przed nami coś ciekawego. Debiutancki album kapeli z Krakowa, zatytułowany po prostu „Stay Nowhere” ukazał się latem 2017 roku. Na winylu wydała go kultowa wytwórnia Antena Krzyku. Miks i mastering materiału wykonał Haldor Grunberg w swoim Satanic Audio. Dodajmy, że oprócz wspomnianego Kuby, w zespole są jeszcze Emil (gitara) i Hubert (perkusja).

Torn Shore (Wrocław) Zadebiutowali w 2015 mini albumem „Savage”, rok poźniej wrocławianie nagrali LP „Lifeburner”, który to krążek promowali koncertami w Polsce i poza granicami kraju. W czerwcu 2017 roku udali się do Monochrom Studio z Haldorem Grunbergiem i nagrali swoją trzecią płytę „Reduced” , którą wydali samodzielnie w styczniu 2018 roku. Grają szybki, gęsty hardcore punk i znani są z energetycznych występów live. Jeremy Bolm (Touche Amore) powiedział, że zespół brzmi, jak wczesne wydawnictwa wytwórni Deathwish.

PODZIEL SIĘ
POWIĄZANE POSTY
mastemey
Mastemey w Andrzeju, nie denerwuj się
Armia w Magnetofonie
Wilki w Wytwórni

ZOSTAWIĆ KOMENTARZ

*