ted

Poznaj Teda – małego, pluszowego misia. Najlepszego przyjaciela Johna od dwudziestu pięciu lat. Gdy się go przytuli mówi „kocham cię”, gdy się odstawi na bok może wrócić i dać ci w zęby.

Od małego Johny (Mark Wahlberg) nie był lubiany w swojej okolicy. Gdy miał osiem lat na gwiazdkę dostał pluszowego misia. Chciał, aby został on jego najlepszym przyjacielem. I w tej magicznej nocy życzenie się spełniło. Ted ożył. Rodzice Johna wpadli w szał, potem pojawiły się media i sława. Mijają lata – chłopak zamienił się w fajtłapę – mężczyznę, który jednak „poderwał” niezłą dziewczynę – Lori (Mila Kunis). A co z pluszakiem?

Także nie dorósł. Pali trawkę, bluźni, lubi przypadkowy seks z pięknymi kobietami. Wciąż żyje z przyjacielem, który co chwila zawala swój związek. Constans do momentu, w którym Johny stanie przed dylematem – zostać z misiem, czy z ukochaną.

https://www.youtube.com/watch?v=WezrRY2AiVQ

Komedia autorstwa Setha MacFarlane’a, scenarzysty m.in. Głowy rodziny i Cleveland Show, zrealizowana jest w formie opowiastki dla dzieci, a przeznaczona jest dla dorosłych. Przytulny głos narratora, momenty kina familijnego są wyśmiewane i napiętnowane. Idąc do kina oczekiwałem sporej dawki grubiańskich dowcipów rodem z filmów z Adamem Sandlerem. I w tej materii Ted nieco zawodzi. Poza kilkoma momentami i schematami to dość przyjemna i ułożona historia. Zapewne dlatego, że to naprawdę kolejna komedia romantyczna, trochę zwariowana,  opowiadająca o tym, że do pewnych spraw trzeba dojrzeć. I tyle.

Teda ogląda się z przyjemnością, chociaż także z lekkim niedosytem. Całość nawet nie balansuje na granicy dobrego smaku. Nie przekracza poprawności politycznej. O wiele łagodniejsze od nawet wspomnianej powyżej Głowy rodziny.

 

PODZIEL SIĘ
POWIĄZANE POSTY
cisza
Cisza – recenzja
Skyline – recenzja
barbara
Barbara – recenzja

ZOSTAWIĆ KOMENTARZ

*