miniaturkawmŁodzianom dzień 14 maja 2011 roku przejdzie do pamięci jako dzień kulturalnych kompromisów. Nie jeden z nas zapewne głowił się co wybrać z wyjątkowo atrakcyjnego tego dnia wysypu koncertów, (m.in. Voo Voo, Normalsi, Kasia Kowalska). Gdyby jeszcze tego było mało, w tym samym czasie trwała Noc Muzeów. Jako przeciwniczka tłumów i ulicznego zgiełku, udałam się więc do Luki, by spędzić wieczór z muzyką alternatywną wykonaną na żywo przez zespoły Ted Nemeth i The Washing Machine. Czy było warto? Jak najbardziej tak.

Godzinne opóźnienie, (a nóż ktoś się jeszcze pojawi) nie pomogło. Luka nie pękała w szwach, a szkoda. Wprawdzie koncerty zespołów, których nie usłyszymy w komercyjnych rozgłośniach radiowych słyną z tego, że przychodzi na nie góra kilkadziesiąt osób, to jednak garstka ludzi w Luce była dość mocnym rozczarowaniem. Zespoły nie dały się zdemotywować przez panujące na sali pustki. Mimo niezadowalającej frekwencji, pokazały profesjonalizm, podczas koncertów dając z siebie wszystko.

Zaczął Ted Nemeth, czyli czwórka młodych chłopaków, których muzyka oscyluje w okolicach grunge’u i amerykańskiego rocka. Wokalista – Patryk Pietrzak mocno namawiał wszystkich do podejścia pod scenę oraz wspólnej zabawy i trzeba przyznać, że znaczna część osób uległa jego perswazji. Po kilku utworach, nieśmiała dotąd publika zaczęła się bawić na całego. Było nie tylko pogo i podsceniczne tańce w rytm muzyki ale też widowiskowy headbanging. Ted Nemeth został wywołany na bis, co należy uznać za sukces, jak na zespół bądź co bądź anonimowy. Na koniec przykra wiadomość dla wszystkich, którym muzyka chłopaków przypadła do gustu: otóż przynajmniej na razie, w sieci muzyki Ted Nemeth nie znajdziecie, (tak wynika z mojego prywatnego śledztwa). Trzeba więc czekać, aż chłopakom uda się nagrać demo i upublicznić je do wiadomości muzycznego świata.

joomplu:20336

The Washing Machine zgodnie z wcześniejszymi zapowiedziami zafundował wszystkim solidną „Białą Gorączkę”. Poddębiczanie należą do niewielkiej grupy zespołów, które na żywo nigdy nie zawodzą, /przynajmniej ja nie nakryłam ich na słabszej formie/. Nie inaczej było i tym razem. Choć przez cały występ emocje nie stygły, a rockowy boom rozsadzał salę aż po wszystkie kąty, to i tak znalazło się dwóch grymaśnych jegomościów, którzy uporczywie krzyczeli „Więcej piekła!”. Muzycy zagrali utwory zapowiadające debiutancką płytę. Było więc Speed, Dead Disco, Alright, This love is killing us i jeszcze kilka innych. Nie zabrakło rarytasów: instrumentalnej próbki nowego kawałka, który jak powiedzieli ironicznie sami muzycy, „ukaże się na płycie za jakieś 60 lat” oraz improwizowanej partii inspirowanej dźwiękami… country. Gdyby jeszcze tego było mało, na koniec fani otrzymali specjalne outro, w którym słychać było dźwięki rodem ze ścieżki dźwiękowej do Gabinetu Doktora Caligari.

Największą uwagę moich uszu przykuły bardzo specyficzne dźwięki klawiszy, zupełnie odmienne od tych wygładzonych, znanych z tak licznie mnożących się w ostatnich latach indierocowych bandów. Brzmienie klawiszy, które usłyszymy za sprawą Washing Machine, umiejętnie w rockowy zamęt wplata powiew oryginalności i pewnego rodzaju miły dla ucha niepokój. W połączeniu z pozostałym instrumentarium powoduje, że dostajemy muzyczną mieszankę, której na próżno szukać na polskim rynku muzycznym. Wielką zaletą jest też nienaganny wokal z niezłym akcentem, co nie jest najmocniejszą stroną dużej liczby polskich grup śpiewających po angielsku.

Washing Machine po raz kolejny udowodnili, że drzemie w nich niemały potencjał. Od premiery ich debiutanckiej płyty, która na rockowej scenie z pewnością wywoła spory zamęt, dzielą nas już tylko tygodnie. Trzymamy kciuki!

joomplu:20318 joomplu:20319

joomplu:20320 joomplu:20321

joomplu:20322
joomplu:20323

joomplu:20324 joomplu:20325

joomplu:20327

joomplu:20328 joomplu:20329

joomplu:20330 joomplu:20331

joomplu:20332 joomplu:20333

joomplu:20334

joomplu:20335 joomplu:20337

joomplu:20336

joomplu:20338 joomplu:20341

joomplu:20339

Zobacz także:

W ogniu pytań: Krzysiek Drewniak (The Washing Machine)

The Washing Machine nagrał muzykę do „Gabinetu doktora Caligari” (wideo)

Przestrzeń Muzyki Live – The Washing Machine (foto)

Kawiarnia Literacka z zespołem Ted Nemeth (foto+wideo)

PODZIEL SIĘ
POWIĄZANE POSTY
09032013_365
Kombajn do Zbierania Kur po Wioskach w DOMu (foto)
16maja_062
Ania Szarmach w EMPIK-u (foto)
IMG_9446
Instytut w Dżazuu (foto)

ZOSTAWIĆ KOMENTARZ

*