Teatr Nowy zainaugurował 2022 rok premierą „Wielkiego Teatru Świata” w reżyserii Cezarego Tomaszewskiego i nie ustaje w pracy nad… nowościami. Na amatorów teatru czekają oryginalne interpretacje klasyki, prapremiery i wydarzenia zachęcające do tego, by spędzić tu więcej czasu niż tylko tyle, ile zajmuje obejrzenie sztuki.

Pierwszą premierę 2022 roku Nowy ma już za sobą; 7 stycznia na deskach Dużej Sceny widzowie mogli zobaczyć „Wielki teatr świata” Pedra Calderóna de la Barki w reżyserii Cezarego Tomaszewskiego. Dobrze przyjęty barokowy dramat religijny, osadzony we współczesnych realiach korporacji kurierskiej, zyskał nowy wymiar: slapstickowego musicalu i „niekończącej się parady wykonów”. Nowatorska interpretacja teatralnej klasyki to kolejna cegiełka do autorskiej linii programowej dyrektorki Doroty Ignatjew. I nieostatnia w 2022.

 

W ostatnią sobotę karnawału Dużą Sceną zawładnie molierowski „Don Juan”. Reżyser Radosław Rychcik w cynicznym manipulatorze, bezbożniku i uwodzicielu dostrzega drugie oblicze: niepokornego buntownika, niespełnionego Romea, człowieka zagubionego w walce o uwolnienie z okowów społecznych i religijnych zasad, kpiącego z zaściankowej moralności. Uwspółcześniona – choć jednak nie całkiem współczesna inscenizacja przeniesie widzów w gorące czasy seksualnej rewolucji i w miejsce, w którym Don Juan Moliera bywał jedynie przy okazji ożenków: do kościoła. W tytułowej roli wystąpi Paweł Kos.

 

Pierwszą połowę roku na Dużej Scenie zwieńczy „Narutowicz w Zachęcie” z tekstem i w reżyserii Tomasza Śpiewaka. W stulecie zamachu na Prezydenta powstanie spektakl inspirowany nurtem teatru dokumentalnego, eksplorujący temat zbiorowej pamięci i wartości, wokół których Polacy budują narodową tożsamość.

W drugiej połowie roku na Dużej Scenie będą reżyserować: Maciej Prus i Robert Talarczyk.

 

Mała Scena Nowego pozostanie w 2022 roku w rękach studentów i absolwentów krakowskiej AST i łódzkiej ASP. W ramach zainaugurowanego wiosną 2021 cyklu „Nowy i Młodzi” twórcy dopiero zaczynający teatralne kariery bez cenzury realizują swoje pomysły. Dotychczas widzowie mieli okazję zobaczyć cztery etiudy zebrane pod wspólnym tytułem „Kto nie ma nic, ten może wszystko”, brawurową „Ludową Historię Polski” w reżyserii Piotra Pacześniaka, osnutą na motywach bestsellerowej książki Adama Leszczyńskiego. której adaptacja została wydana w czasopiśmie „Dialog”, oraz zbierający doskonałe recenzje spektakl inspirowany książką Karoliny Sulej „Wszyscy jesteśmy dziwni” w reżyserii Olgi Ciężkowskiej i z dramaturgią Anny Mazurek.

 

W drugi marcowy weekend Nowy i Młodzi pokażą „KARnawał” duetu twórczego Mai Luxenberg i Wery Makowskx. Muzyczny spektakl o walce karnawału z postem ma nawiązywać do współczesnych fenomenów społecznych. Twórczynie zbudują obraz człowieka stającego w obliczu nawału otaczających kar i plag: katastrofy klimatycznej, pandemii, kryzysu migracyjnego. W rolach Wiary, Nadziei, Miłości i Śmierci – tych z kart Tarota – Jolanta Jackowska, Halszka Lehman, Paulina Walendziak i Damian Sosnowski.

 

Sezon teatralny zamknie „Trash Story” – ale nie „sztuka nie(pamięci)” Magdaleny Fertacz, a spektakl inspirowany zaplanowanym na marzec literackim debiutem Mateusza Górniaka pod tym samym tytułem.

 

Tematyka sztuki będzie orbitowała wokół zagadnienia dialogu międzypokoleniowego: sentymentów, pejzaży pamięci i post-pamięci, atmosfery dzieciństwa pokolenia wchodzącego obecnie w dorosłość. Stawką opowieści ma być pytanie o to, czy nadal jesteśmy w stanie funkcjonować w rodzinach, a jeśli nie: jakie patchworkowe wspólnoty pozwolą nam przetrwać w faszyzującym się społeczeństwie katastrofy, w przeddzień migracji klimatycznych, w przestrzeni wymierania. Spektakl wyreżyseruje Jan Kanty Zienko.

 

Z myślą o wspieraniu szerokiej partycypacji społecznej do zaplanowanego na powakacyjny początek sezonu spektaklu „Teoria widzenia” Wojtka Rodaka Teatr zaangażuje m.in. osoby słabowidzące. Premiera odbędzie się w ramach Festiwalu Łódź Czterech Kultur, z którym Nowy współpracuje od lat.

 

W końcówce roku powstanie natomiast spektakl „Smoleńsk” Jakuba Zalasy z dramaturgią Piotra Pacześniaka. Sztuka ma być próbą stworzenia portretu polskiego społeczeństwa po katastrofie; studium zbiorowej traumy i młodym spojrzeniem na polityczny wymiar i rolę teatru.

 

Nowy planuje też kontynuację podejmowanych ostatnio inicjatyw okołoteatralnych, celebrowanie i integrowanie tworzącej się wokół teatru wspólnoty twórców, widzów i mieszkańców Łodzi. W maju, z okazji rocznicy urodzin Kazimierza Dejmka, fragment ulicy Wólczańskiej zmieni się w „Teatralną”, a uczestnicy będą mogli zobaczyć m.in. spektakle przygotowywane w ramach działających od października 2020 roku kół teatralnych dla dzieci i młodzieży oraz studium teatralnego dla dorosłych, wziąć udział w spektaklach impro i kiermaszu kostiumów. Wydarzenie zostanie zrealizowane we współpracy z innymi łódzkimi podmiotami.

 

Na fali sukcesu zorganizowanej w styczniu Żywej Biblioteki instytucja zaproponuje też inicjatywy angażujące społeczność lokalną, eksplorujące styki teatru i innych dziedzin kreatywnych. Tradycyjnie już odbędzie się w Nowym „Narodowe czytanie”, wspólne kolędowanie ze zbiórką funduszy na Łódzkie Hospicjum dla Dzieci przy ul. Łupkowej oraz teatralne powitanie Nowego Roku 2023.

W rozbudowanej formie i z nieco zmienioną obsadą, a przede wszystkim po raz pierwszy na scenie, a nie online, do Teatru Muzycznego w Łodzi powrócił spektakl „Tadek na tropach Minotaura”. Fascynująca muzyczna podróż do świata bogów i herosów w reżyserii Jakuba Szydłowskiego to propozycja nie tylko dla pasjonatów mitologii greckiej. 

Zupełnie współczesny nastolatek – Tadek – niespodziewanie przenosi się do tajemniczego labiryntu, gdzie aż roi się od postaci znanych z mitów greckich. Przez miejscowych nazwany Tezeuszem, Tadek musi zmierzyć się z kolejnymi wyzwaniami niezwykłego świata, w którym kamień nie zawsze da się wtoczyć na górę, potwory bywają sympatyczne, a każdy zdobyty w drodze przedmiot może odmienić przyszłe losy bohaterów. Realizatorzy zadbali o to, by oprawiona w słowa piosenek i muzykę opowieść zachowała wiernie przekaz, doskonale znany miłośnikom mitów greckich, a jednocześnie zyskała nowoczesną, atrakcyjną narrację.

 

– Spektakl prezentowaliśmy dotąd jedynie online. Teraz powracamy z całą sceniczną energią fantastycznych wykonawców i musicalową oprawą – zapowiada Jakub Szydłowski, reżyser, a zarazem autor tekstu i scenariusza przedstawienia.

 

Skoro mowa o wykonawcach, to postać tytułową kreują na zmianę Maciej Pawlak oraz Wojciech Daniel. W czasie swojej wyprawy do krainy mitów Tadek spotka Hermesa, Orfeusza i Parysa, w których wcieli się Paweł Erdman, a także Ariadnę w wykonaniu Emilii Klimczak oraz Eurydykę i Pandorę kreowane przez Justynę Kopiszkę. W labiryncie nie może zabraknąć Minotaura. W tej roli zobaczyć będzie można Piotra Płuskę oraz Wojciecha Daniela, którzy wymieniać się będą tworząc postaci Charona i Midasa. Syzyfem oraz Achillesem będzie Marek Prusisz, zaś Dedalem – Maciej Markowski, któremu powierzona została także rola gromowładnego Zeusa. Nad stroną muzyczną spektaklu czuwa Jakub Lubowicz, o kostiumy zadbały Dorota Sabak i Ewa Posmyk, a choreografię opracowała Paulina Andrzejewska-Damięcka. „Tadek na tropach Minotaura” 29 stycznia o godzinie 18.00. Musical obejrzeć będzie można również w lutym i marcu.

 

Popularny musical „Miss Sajgon” był jednym z hitów poprzedniego sezonu teatralnego. Po dłuższej nieobecności będzie go można ponownie zobaczyć na łódzkiej scenie w marcu i kwietniu.  Widzowie mogli zobaczyć już spektakl w 2019 r. Historia miłości Kim i Chrisa, wietnamskiej sieroty i amerykańskiego żołnierza, szybko zaskarbiła sobie sympatię widzów. Łódzka inscenizacja pozwoliła również odkryć nowe talenty na scenie polskiego musicalu. Premierową odtwórczynią roli Kim była Joanna Gorzała. Młodziutka adeptka sztuki musicalu pochodzi z Tarnobrzega i tuż przed premierą skończyła 18 lat. Główna rola w tak znanym tytule była dla niej debiutem na profesjonalnej scenie teatralnej. Artystce udało się stworzyć ciekawą, wielowymiarową postać wspartą znakomitym wokalem. Gorzała bardzo cieszy się z powrotu do tego tytułu i w roli Kim będzie można ją zobaczyć 4, 5 i 6 marca. 

 

Jednym z odtwórców roli Chrisa ponownie będzie Jan Traczyk. Dobrze znanego na polskiej scenie musicalowej artystę widzowie mogą również kojarzyć z udziału w programie „Twoja Twarz Brzmi Znajomo”. W roli Gigi widzom zaprezentuje się ponownie Katarzyna Łaska znana widzom między innymi z polskiego wykonania piosenki „Mam Tę Moc” z bajki „Kraina lodu”. A to nie wszystko bo przecież przed nami kolejna odsłona Festiwalu Małych Form Dramatyczno-Muzycznych OFF-Północna, który odbędzie się w dniach 2-10 kwietnia 2022 r. Podczas festiwalu odbędzie się kilkanaście różnych wydarzeń – przedstawień, koncertów, spotkań. W tym roku zobaczyć będzie można m. in. „Absolutnie, czyli Bończyk śpiewa Młynarskiego. Pełny repertuar zostanie ogłoszony już za niecałe dwa tygodnie.

 

Już prawie od dekady Teatr Kamila Maćkowiaka istnieje na kulturalnej mapie Łodzi. Oprócz wielu nagród na festiwalach polskich i zagranicznych oraz entuzjastycznych recenzji teatralnych krytyków Teatr Kamila Maćkowiaka zyskał to, co najważniejsze – oddaną, wierną publiczność i niesłabnącą sympatię łodzian.

 

Po dwóch latach spędzonych w Monopolis przyszedł czas na zmianę lokalizacji. Od stycznia 2022 tymczasową siedzibą Teatru jest Centrum Dialogu im. Marka Edelmana, mieszczące się przy ul. Wojska Polskiego 83. Dzięki temu Bałuty choć przez kilka miesięcy mają swój teatr. Warto spieszyć się z zakupem biletów, ponieważ na niektóre pokazy brakuje już miejsc, a widzowie zapisują się na listy oczekujących!

 

Jeszcze w styczniu zagrana zostanie jego najnowsza produkcja – „Zombi” z trzema charyzmatycznymi aktorami (na scenie Mateusz Rzeźniczak, Karol Puciaty, Kamil Maćkowiak) oraz barwnymi drag queens (Zicola, Lukrecja i Lady Brigitte). To transteatralne show dotyka niezwykle aktualnych problemów opowiedzianych w wyjątkowo atrakcyjnej, dynamicznej formie. Tego spektaklu nie możecie przegapić!

 

I tak wkrótce zobaczymy: 30.01 (niedziela), godz. 16:00 i 19:00, „Zombi”, 4 i 5.02 godz. 19:00, „Klaus – obsesja miłości”,13.02 (niedziela), godz. 16:00 i 19:00, „Totalnie szczęśliwi”,23 i 24.02 , godz. 19:00, „Śmierć i dziewczyna”i wreszcie 27.02 o godz. 16:00 i 19:00, „Idiota”.

 

Koniec roku w Pinokiu to m.in. wspaniała premiera  „Opowieści z Narnii”. Jest to międzypokoleniowa, familijna propozycja dla dzieci, młodzieży, dorosłych i seniorów. Kto nie widział powinien koniecznie zobaczyć, bo pierwszy tom cyklu C.S.Lewisa  na scenie Teatru Pinokio zyskał wyjątkową oprawę ze względu na plastyczność tekstu i możliwość odczytania jej na kilku poziomach. Dzięki temu dzieci mogą odbierać ją jako bajkową opowieść o sile bliskości, która przezwycięża zło. Młodzież ma szansę odnaleźć się w rzeczywistości i historii czwórki rodzeństwa, obserwując proces ich przemiany i dojrzewania. A dorośli i seniorzy mają możliwość dotarcia do ukrytych sensów, nawiązań mitologicznych, literackich i politycznych.

 

W Teatrze Pinokio zobaczymy także od 12.02. spektakl  Mój cień jest różowy w reżyserii Bartosza Kurowskiego oparty na picturebooku Scotta Stuarta pod tym samym tytułem. Poruszająca, choć nieoczywista historia o odwadze do bycia sobą, a także o współodpowiedzialności, wspólnocie i współbyciu, które potrafią pokolorować największe lęki. To opowieść o tym, co niektórzy niesłusznie nazywają ideologią. A to jest przecież bardzo delikatna materia, na którą składają się takie kwestie jak tożsamość, różnorodność i akceptacja samego lub samej siebie. I akceptacja inności w sobie i w innych, o której trzeba umieć rozmawiać także z dziećmi.” Tak napisał Michał Rusinek, tłumacz o bardzo kolorowym cieniu. Spektakl dopełniają dwa spotkania edukacyjne: pierwsze z nich, dedykowane wszystkim zgromadzonym na widowni odbiorcom, pozwoli bliżej przyjrzeć się wszechobecnym stereotypom; drugie, przeznaczone dla pojedynczych klas szkolnych, umożliwi przepracowanie modelowych wyobrażeń dzięki ćwiczeniom z zakresu pedagogiki teatru.

 

Jak już informowaliśmy w Teatrze Powszechnym w Łodzi – Polskim Centrum Komedii rozpoczęły się próby sztuki „Atrament. Wczoraj. Żyrafa” (wcześniej pod tytułem roboczym „TI-DI-RIT-KUM”) – komedii Juliusza Machulskiego w reżyserii Pawła Szkotaka. Prapremiera odbędzie się w marcu na Małej Scenie łódzkiego Powszechnego.

 

– Chciałem bardzo podziękować Ewie Pilawskiej, która jest moją matką chrzestną, jeśli chodzi o dramaturgię teatralną. To ona zapoczątkowała we mnie chęć, aby pisać dla teatru. To już moja czwarta sztuka dla Teatru Powszechnego w Łodzi, a piąta jest już napisana i być może będzie realizowana niedługo. Atrament. Wczoraj. Żyrafa” to komedia, a jak wiemy, o ten gatunek jest najtrudniej, jeśli chodzi o polskie teksty i polskie poczucie humoru, dlatego chwała Ewie za to, że prowadzi Polskie Centrum Komedii – mówi Juliusz Machulski.

 

– Uwielbiamy się śmiać, ale często nie jesteśmy pewni, czy śmiać się nam przystoi. Uwielbiamy komedie, ale oficjalnie dystansujemy się od tych zjawisk w sztuce, które mają komediowy potencjał. Poczucie humoru daje nam energię do działania, a zarazem komedia jest tym, czego się wstydzimy… Lepiej, żeby z komedią nas nie kojarzyć. Z tym stereotypem mierzy się Polskie Centrum Komedii, w którym konsekwentnie walczymy o budowanie współczesnego języka polskiej komedii. Wiele lat temu Juliusz Machulski, przyjmując zaproszenie do napisania komedii dla Teatru Powszechnego w Łodzi, dał mi ogromną siłę na kolejne etapy realizacji tego projektu. Jestem bardzo dumna, że możemy z nim współpracować. Teksty Juliusza Machulskiego są uniwersalne, a jednocześnie bardzo nam bliskie, bardzo zakorzenione w Polsce. Już w marcu zapraszamy na prapremierę jego najnowszej sztuki w reżyserii Pawła Szkotaka – mówi Ewa Pilawska, dyrektorka Teatru Powszechnego w Łodzi i twórczyni Polskiego Centrum Komedii. „Atrament. Wczoraj. Żyrafa” to opowieść o wielopokoleniowej rodzinie z niechlubną historią łódzkiego esbeka w tle. Autor z czułością i dużą dozą humoru portretuje swoich bohaterów. Na przykładzie ich rodzinnych relacji stawia fundamentalne pytania bliskie każdemu z nas. Jakie są współczesne więzi rodzinne? Czy coś takiego jeszcze w ogóle istnieje? I co to znaczy w dzisiejszym świecie? Czy doceniamy ich wartość? I czy potrafimy jeszcze dbać o swoich bliskich? A może tylko kupujemy namiastkę miłości, by uciszyć sumienie?

 

Teatr Arlekin zaprasza na trzy premiery ,,Momo” Agnieszki Błaszczak w/g kultowego już tekstu o małej bohaterce. W spektaklu zobaczymy aż 12 świetlnych lalek. Kolejna premiera, zrealizowana po raz pierwszy w historii kooprodukcją z Teatrem Pinokio czyli ,,Dzieci i ryby” o prawach dziecka, połączony z warsztatami psychologicznymi. Premiera 2.04. W maju będzie na scenie Arlekina prawdziwy hit czyli ,,Miś Uszatek” w adaptacji Macieja Wojtyszki. O szczegółach opowiada dyrektor Wojciech Brewer w załączonej wypowiedzi.

PODZIEL SIĘ
POWIĄZANE POSTY
Ostatnie słowo w Teatrze Nowym
poliszatndup
Poliż Stand-up w Teatrze Lutnia
Teatr_dla_niewidomych
58. premiera Teatru dla niewidomych i słabo widzących

ZOSTAWIĆ KOMENTARZ

*