Najnowsza propozycja Teatru Nowego to komedia z wątkiem kryminalnym i odrobiną refleksji.  Błyskotliwy i wartki tekst mistrza dowcipu Erica Chappella to szansa dla aktorów, żeby zabłysnąć. Czy z niej skorzystają, będziemy mogli przekonać się już w piątek, 9 kwietnia.

„Złodziej” to historia Jenny i Trevora, którzy wyjeżdżają razem z  przyjaciółmi – Johnym i Barbarą do swojego luksusowego domu na wsi. Gdy trafiają na miejsce, okazuje się, że gospodarze padli ofiarą złodziei. Sytuacja działa jak przełączenie bezpiecznika. Nagle na jaw wychodzą ukrywane fakty, a przyjaciele dowiadują się o sobie rzeczy, których woleliby nie wiedzieć. Pytania się mnożą: co znajduje się w sejfie?, co kryje się w medalionie?, czy nie skradziono czegoś cenniejszego niż pieniądze i kosztowności?

– Intryga jest czytelna, przejrzysta i śmieszna. Nie jest to jednak sztuka tylko do zabawy, a bardziej do refleksji – mówi reżyser przedstawienia, Marek Pasieczny. Fabuła skłania bowiem do przemyśleń: czy nasze sekrety wpływają na relacje z innymi ludźmi.

W pracy nad sztuką dla reżysera najważniejsi byli aktorzy. Dał im bardzo wiele swobody podczas pracy nad stworzeniem kreacji bohaterów. – Najlepszą recenzją jaką może dostać reżyser, jest stwierdzenie, że nie widać jego pracy. W dużej mierze starałem się aktorom nie przeszkadzać – dodaje Pasieczny.

Być może jest to właśnie dobra recepta na sukces. Chappell jest twórcą scenariuszy kasowych angielskich seriali komediowych i sztuk teatralnych, tekst „Złodzieja” nie został prawie w ogóle zmieniony. Wskazówki dotyczące gry w niej zawarte są jasne i szczegółowe. Przedstawienie jest uniwersalne, jego akcja mogłaby się rozgrywać wszędzie. – Pracowaliśmy nad sztuką, a nie kontekstem – podkreśla reżyser.

W rolach głównych w „Złodzieju” zobaczymy m.in. Marię Gładkowską i Andrzeja Mastalerza – po raz pierwszy na deskach Teatru Nowego. Towarzyszą im Dariusz Kowalski, Bartosz Turzyński oraz Jolanta Jackowska. Opracowaniem scenografii zajęła się Barbara Wesołowska – Kowalska. Kostiumy zaprojektował Sławek Smolorz. Muzykę natomiast opracował Tomasz Łuc.

Premiera – Teatr Nowy im. K. Dejmka, Duża Sala, 10 kwietnia 2010, pokaz przedpremierowy – 9 kwietnia.

Złodziej - Teatr NowyZłodziej - Teatr NowyZłodziej - Teatr NowyZłodziej - Teatr NowyZłodziej - Teatr NowyZłodziej - Teatr NowyZłodziej - Teatr NowyZłodziej - Teatr NowyZłodziej - Teatr NowyZłodziej - Teatr Nowy
PODZIEL SIĘ
POWIĄZANE POSTY
IMG_6374
MFSPiN: Caryca Katarzyna – recenzja
wraki
Wraki – recenzja
DOWOD_galeria_5_1
XXI MFSPiN: Dowód na istnienie drugiego – recenzja
3 komentarze
  • Piotr
    27 stycznia 2018 at 10:13

    Jednym zdaniem: scenariusz kiepski, nie wiem kto na spektaklu bardziej się męczył: aktorzy, którzy musieli odegrać spektakl (widać wielką niechęć do tego co robią) czy publiczność, która musiała to oglądać.
    Przestrzegam przed wyrzucaniem pieniędzy na ten spektakl.

  • Malwina
    7 czerwca 2015 at 21:56

    Kto, do diabła, pisał ten scenariusz???!!! Okradziony pan domu wznosi w górę kij bejsbolowy i zapewnia, żeby przyłożył tym kijem złodziejowi – czyżby twórca scenariusza zainspirował się bajką dla dzieci o złym wilku??? – ach, ach, trzeba kijem zdzielić złego wilka! I tak dalej, w tym stylu….
    Słownictwo sztuczne, nieprawdziwe i przede wszystkim – infantylne. Szkoda, wielka szkoda, bo kiedy aktorzy dobrze grają, kiedy pomysł na intrygę jest świetny , kiedy ze strony reżysera nie trzeba fajerwerków, bo całe napięcie rozgrywa się między piątką ludzi w jednym wnętrzu – to co nie zadziałało, że ten “samograj”, zamiast zapaść w serce, spowodował wzmożony odruch ziewania?! Odpowiedź brzmi: INFANTYLNE DIALOGI. Dwunastoletnie dzieci może przysłuchiwałyby się dialogom w napięciu, a my, dorośli widzowie … czujemy się trochę oszukani. Nuuuudaaaa. Wyszłyśmy w przerwie po pierwszym akcie, bo szkoda czasu.

  • bozena
    30 maja 2010 at 12:37

    Bylam na tej sztuce ib.mi sie podobała tzn.powiedziano mi ze jest to komedia a to raczej obyczajowkaz podtekstem .Bardzo Lubie p. M. Gładkowską a najbardziej p.Mastalerza.Widac że to aktor z z pierwszej polki. Pozostali aktorzy tez b.Dobrzy. Baardzo duzo tekstu,więcpodziwiam aktorow Zaskoczyl mnie Pan Tracz, ktory jest wyjątkowo w tej roli teatralny nie tak jak w Plebani strasznie wredny. Pozdrawiam wszysrkich aktorow.Zyczę sukceso.Bożena Jakielaszek z Retkinii

ZOSTAWIĆ KOMENTARZ

*