ulotka-lozko-zbiorowaWielu łodzian postanowiło spędzić Walentynki AD 2014 w Teatrze Rozrywki Lutnia, gdzie swoją sztukę Trzy razy łóżko zaprezentował Teatr Komedia z Krakowa. Na deskach Lutni wystąpili: Lucyna Malec, Emilia Komarnicka, Mateusz Damięcki oraz Piotr Skarga.

Sztuka w reżyserii Piotra Dąbrowskiego została odegrana już ponad kilkaset razy – 200 spektakli w Teatrze Dramatycznym im. A. Węgierki w Białymstoku, 100 w Teatrze Małym w Manufakturze w Łodzi, a także występy niemieckojęzyczne („Drei mal das bett”) mówią same za siebie. Nie ma się zatem co dziwić, iż 14 lutego Teatr Rozrywki Lutnia był wypełniony do ostatniego miejsca.

Choć tytuł wskazuje na występowanie łóżka trzy razy, to w spektaklu jest ono tylko jedno. Trzy razy natomiast staje się centrum życia dwójki głównych bohaterów. W pierwszej odsłonie poznajemy ich jako młode, zakochane w sobie małżeństwo. Niestety, problemy finansowe sprawiają, iż kłócą się nawet o…zakup truskawek. Dziwić zatem nie powinno, iż w scenie drugiej dwójka aktorów małżeństwem już nie jest. Nie oznacza to jednak, iż nie ma pomiędzy nimi namiętności. Jest jej aż nadto! Tytułowe łóżko spaja bowiem wszystkie trzy części. W ostatniej, do czynienia mamy z tą samą parą, będącą już rodzicami dwójki dorosłych dzieci.



Podzielony na 3 sceny spektakl Trzy razy łóżko, to burzliwa opowieść o związku dwójki aktorów. Ich wzloty i upadki, kłótnie i namiętności, choć przekoloryzowane, są bardzo prawdziwe. Ich autentyczność zaciekawia, a lekkie przebarwienie w miły sposób zaraża przyjemnych humorem. Nie sposób nie wspomnieć, iż poza tematami żartów takimi, jak stosunek do teściowej, autor spektaklu niejednokrotnie naśmiewa się z zawodu aktora. Dzięki temu, między publicznością a występującymi na scenie tworzy się swoista więź. Dzięki przełamaniu dystansu dzielącego obie grupy, otrzymujemy spektakl lekki, łatwy i bardzo przyjemny w odbiorze.

Sztukę Trzy razy łóżko polecić można zarówno starszym, jak i młodszym widzom. Jest ona idealnym rozwiązaniem na odreagowanie codziennego stresu. Ciekawym pomysłem na spędzenie Walentynek również, wszak w każdym związku przydaje się czasem refleksja i nabranie dystansu do problemów, jakie w nim występują.

PODZIEL SIĘ
POWIĄZANE POSTY
Kotka_zdj1
Kotka na rozpalonym, blaszanym dachu – recenzja
Balladyny
Balladyny i romanse w Teatrze Pinokio (foto)
_MG_0060
MFSPiN: Konstelacje – recenzja

ZOSTAWIĆ KOMENTARZ

*