kcc_2013-1547Podczas najnowszej premiery Teatru Powszechnego, Sceny na wypadek deszczu Olivera Cottona Mała Sala wypełniłasię do ostatniego miejsca. Zgodnie z zapowiedziami dyrektorki, Ewy Pilawskiej, to właśnie to miejsce miało stać się niezwykle istotne dla przyszłości zarówno łódzkiej jak i polskiej sceny.

Komedia angielskiego dramatopisarza, aktora i komika, to opowieść o zdjęciach do filmu o podboju Azteków, w którym Hiszpania imituje Meksyk, a główne role odgrywają oficer grany przez amerykańskiego gwiazdora (Marek Ślosarski) oraz Brytyjczyk wcielający się w rolę jezuity (Jacek Łuczak). Kluczem spektaklu jest konfrontacja kultury Stanów Zjednoczonych Ameryki oraz Wielkiej Brytanii. Dialogi bohaterów informują nas przykładowo o tym, co jest „inne”, „miękkie” czy też „pedałowate”. Bardzo duże znaczenie ma drugoplanowa rola hiszpańskiego pracownika obsługi technicznej (Jan Wojciech Poradowski), który choć używa tylko swojego języka ojczystego, jest niezwykle zrozumiały w swoich poglądach oraz stosunku do amerykańskiego gościa.

joomplu:47903

Zamknięci w przyczepie filmowej bohaterowie wyczekują chwili, gdy będą mogli wystąpić w głównej scenie filmu. Oczekiwanie trwa jednak w nieskończoność, gdyż na przeszkodzie stoi pogoda. Właśnie dlatego powstaje „scena na wypadek deszczu” – poza planem zdjęciowym ścierają się poglądy na temat teatru, w których Hollywood konkuruje, a czasem nawet walczy z Albionem. Pełne cynizmu, ironii oraz złośliwości dialogi częstokroć przyjmują bardzo ostrą formę – gdy nie wystarczają żarty, bohaterowie zaczynają się kłócić, dochodzi nawet do rękoczynów.

joomplu:47902

Scena na wypadek deszczu daje jasną odpowiedź na pytanie – gdzie są najlepsi aktorzy, a gdzie są największe pieniądze. Pokazuje wyraźną granicę między komercją a tradycją. Spektakl będzie szczególnie miłą formą spędzenia czasu dla osób odrzucających kulturę amerykańską. Wszystko to podane w zabawny sposób dający dużo radości grającym z dużą swobodą i lekkością aktorom. Niestety zapowiedzi dyrekcji Teatru Powszechnego nie zostaną spełnione tą adaptacją, gdyż mimo bardzo dobrego poziomu aktorstwa, sztuce tej daleko jest do wyznaczania nowej ścieżki dla teatru. 

/fot.mat.pras.

PRZECZYTAJ INNE RECENZJE SPEKTAKLI NA STRONIE PLASTRA

PODZIEL SIĘ
POWIĄZANE POSTY
dobrywieczor
Dobry wieczór kawalerski – recenzja
savannah_bay_20130323_1258398542
Letnia Scena: Savannah Bay – recenzja
Dwoje_rum_foto_Greg_Noo-Wak_3
Dwoje biednych Rumunów mówiących po polsku – recenzja

ZOSTAWIĆ KOMENTARZ

*