IMG_435631 maja na deskach Teatru Powszechnego w Łodzi odbyła się premiera Prawdy – sztuki młodego francuskiego autora Floriana Zellera. W bardzo przemyślany, trochę skomplikowany, ale w niezwykle zabawny sposób pokazuje on nieczyste oblicze miłości. Uczucie to nie jest sielankowe ani romantyczne. Ukazane jest jako ciągła nieuczciwa gra, która nie ma w sobie za grosz uczciwości – tytułowej prawdy.

Alice i Filip od pół roku są kochankami i upojne chwile spędzają w hotelowym pokoju. W pewnym momencie dla Alice związek ten przestaje mieć jakikolwiek sens. Ciągłe ukrywanie się, spędzanie wspólnego czasu pomiędzy biznesowymi spotkaniami Filipa i brak większego zaangażowania z jego strony przestaje być dla niej atrakcyjne. Z drugiej strony Filip nie chce podejmować większego ryzyka i woli, by nie przekształcać ich „znajomości” w coś bardziej poważnego i zobowiązującego. Alice stawia sprawę jasno: albo wyjeżdżamy na wspólny weekend lub kończymy związek. W tej sytuacji Filip nie widzi innego rozwiązania jak wyjechać na dwa dni z kochanką, zaś żonie Laurze powiedzieć o podróży biznesowej.

Do tego momentu Prawdy widz ogląda spektakl z powtarzającą się myślą: „Gdzieś już widziałem podobne przedstawienie”. Niewątpliwie temat zdrady, podwójnego życia, farsy, niewiedzy o wzajemnej zdradzie był i jest podejmowany w wielu sztukach teatralnych. Dlatego, obserwując losy Filipa i Alice odczuwa się pewnego rodzaju powtarzalność tematu i spadek zaciekawienia spektaklem. Jednak warto być cierpliwym i doczekać się naprawdę solidnej dawki komedii, która pomimo tego, że pozostawi nas z gorzkim zakończeniem, wywrze pozytywne i przychylne wrażenie.

Wspólnie spędzony weekend zamiast być spokojnym i romantycznym czasem dwojga kochanków przekształci się w poczucie wyrzutów sumienia Alice z powodu zdrady męża Paula, który notabene jest najlepszym przyjacielem Filipa. Alice gotowa jest wyznać prawdę mężowi, którego bardzo kocha i nie chce być wobec niego nieuczciwa. Filip zaś odwodzi ją od tego zamiaru i twierdzi, że wszystkie związki na Ziemi nie przetrwałyby, gdyby nie ciągłe kłamstwa… Nie zdaje sobie nawet sprawy z tego, w jakie sidła intrygi został złapany.

IMG_4304

Węzeł kłamstw z minuty na minutę zacieśnia się, a widz aktywniej i zabawniej przeżywa perypetie bohaterów. Okazuje się, że każda ze stron „konfliktu” uwikłana jest w farsę Prawdy. Nikt nie pozostaje bez winy, nikt nie mówi prawdy (choć wydaje nam się, że niektórym bohaterom możemy ufać), a wszyscy kłamią. Za to ten, który najbardziej starał się o zachowanie w tajemnicy romansu, który każdą sprawę odwracał kota ogonem, czyli Filip, okaże się największym poszkodowanym całej krotochwili… I to w niezwykle prześmiewczy sposób.

Jego postać jest niezwykłym atutem Prawdy, bowiem w nim tkwi główny komizm i fatalizm postaci. Filip przekonany jest o posiadaniu pełnej kontroli nad romansem z Alice, jednak nie spodziewa się, że to on, a nie Paul czy Laura, zostanie najbardziej poszkodowany. Dlaczego i w jaki sposób? O tym przekonają się państwo w Teatrze Powszechnym.

Prawda to z pewnością dobra i przyzwoita komedia, która na szczęście tylko w początkowej fazie sprawia wrażenie powtórzenia wielu innych sztuk. Jednak farsa, która dzieje się na oczach widza przybiera oryginalny pęd, który wciąga, bawi i intryguje. Jednak nie chcę wierzyć w miłość przedstawioną w tej sztuce. Nie ma szczerego uczucia, nie istnieje żadna prawda. Przez dwadzieścia lat małżeństwa nie można pozostać sobie wiernym i uczciwym. W to nie chcę wierzyć, ale w dobrą komedię już tak. Polecam.

Przekład: Barbara Grzegorzewska
Reżyseria: Marcin Sławiński
Asystent reżysera: Arkadiusz Wójcik
Scenografia: Wojciech Stefaniak
Inspicjent/sufler: Małgorzata Urzędowska
Obsada: Karolina Łukaszewicz, Beata Ziejka, Grzegorz Pawlak, Marek Ślosarski

PODZIEL SIĘ
POWIĄZANE POSTY
Kotka_zdj1
Kotka na rozpalonym, blaszanym dachu – recenzja
IMG_1570
LS 2015: This is not a love song (foto)
lubiewo7a
Lubiewo w Teatrze Małym – recenzja
1 Komentarz
  • Joanna P
    26 lipca 2015 at 12:36

    Bardzo sympatyczne przedstawienie z zaskakującymi zwrotami akcji. Przyzwoita komedia, dobrze zagrana. Sporo śmiechu i zaskoczenia. Sztuka na miłe spędzenie wieczoru. Polecam!

ZOSTAWIĆ KOMENTARZ

*