i_Obraz_033Ostatnia premiera tego sezonu w Teatrze Pinokio, to  Oskar i Pani Róża, na podstawie książki E. E. Schmitta. W roli tytułowego Oskara, chłopca umierającego w szpitalu na białaczkę, wcielił się Łukasz Batko, Panią Różę zagrała Danuta Kołaczek.

Podwójne role mieli Łukasz Bzura (ojciec Oskara i Popcorn) i Aleksandra Wojtysiak (matka chorego chłopca i Peggy Blue). Reżyserią sztuki zajęła się Ewa Piotrowska, a o muzykę i realizację nagrania zadbał Wojciech Błażejczyk.

Oskar i Pani Róża nie jest typowym przedstawieniem dla dzieci.. Nie ma w nim happy endu, śmiechu na sali i wygłupów. Nazwałabym je nawet trudną sztuką, ponieważ porusza temat bardzo trudny, jakim jest śmierć dziecka. Oskar umiera na raka i nikt oprócz cioci Róży nie ma odwagi, aby powiedzieć mu o tym, że przeszczep się nie udał. Chłopiec ma żal do rodziców, że ci nie potrafią z nim rozmawiać, że unikają tematu końca, który nieuchronnie się zbliża. Ciocia Róża to kobieta, która jest wolontariuszką w szpitalu i opiekuje się odchodzącym chłopcem. Pomiędzy nimi wytwarza się bardzo bliska więź, wiele ze sobą rozmawiają. Proponuje chłopcu, aby swoje niewypowiedziane myśli przelewał na papier w formie listów do Boga, by nie gniły w nim i nie zatruwały go od wewnątrz.

W trakcie swoich kilku ostatnich dni życia Oskar przeżywa w szpitalu swoją pierwszą miłość, pierwszy pocałunek z Peggy Blue – ma mało czasu, by przeżyć całe swoje życie. W ciągu tych kilku dni chłopiec uczy się przyjmować i rozumieć cierpienie, zaczyna rozumieć swoich rodziców, poznaje smak prawdziwej przyjaźni.

joomplu:38361

Oskar i Pani Róża to także opowieść o miłości, wierze, wartości życia, przemijaniu, relacjach międzyludzkich, wzajemnej szczerości i uczciwości. Jak na Teatr Lalek przystało, pojawiły się w sztuce także i kukiełki. Oskar, Popcorn (chłopiec ze szpitala, który z powodu ciągłego głodu zjadał nawet czopki) i Peggy Blue (choroba krwi wywoływała u niej niebieski odcień skóry, który zachwycił Oskara) mieli swoje lalki, symbolizujące powyższe postaci, a jednocześnie bardzo podobne do samych aktorów.

Myślę, że sztuka była trudna nie tylko ze względu na tematykę, ale także była ogromnym wyzwaniem dla aktorów. Szczególnie rola Oskara wymagała ogromnego zaangażowania. Łukasz Batko wywiązał się z tego zadania, według mnie celująco. Temat cierpienia, umierania jest trudny do przekazania dzieciom. Myślę, że wielu dorosłych ma problem, jak o śmieci rozmawiać z dziećmi. Zaproszenie najmłodszych na Oskara i Panią Różę może być dobrym wstępem do rozmowy na ten temat. Choć sztukę tę polecam nie tylko najmłodszym. No i warto pamiętać o chusteczkach.

Zobacz także:

Podsumowanie sezonu w Teatrze Pinokio (wideo)

Bruno Schulz. Historia występnej wyobraźni – recenzja

Zobacz też inne nasze recenzje teatralne!

 

PODZIEL SIĘ
POWIĄZANE POSTY
wraki
Wraki – recenzja
IMG_2517
Próby Schaeffera w AOIA – recenzja
improatak
Teatr Nowy Impro – recenzja
2 komentarze
  • Ja
    4 listopada 2015 at 19:19

    😀 😆 🙂 😉 8) 😐 :-* 😳 🙁 😥 😮 😕 😡 😮 :zzz 😛 🙄 :sigh:

  • Sandi
    28 października 2012 at 20:17

    😆 😆 😆 kocham ten teatr

ZOSTAWIĆ KOMENTARZ

*