nowaklasykaAlvis Hermanie postanowił przenieś na deski teatru opowiadania Vasiliego Shukshina, stanowiące klasykę epoki radzieckiej i trzeba przyznać, że zrobił to rewelacyjnie. Opowiadania powstawały w latach 60. i są zapisem doświadczeń Szukszyna, prozaika, aktora i reżysera filmowego o barwnym życiorysie.
 

  
Spektakl składa się z kilku opowiadań, z których każde opowiada historie prostych ludzi, prezentując spektrum ludzkich charakterów. Sceny śmieszne i poruszające. Od historii kozaczków, które radziecki chłop kupuje za niebagatelną sumę dla swojej żony, a które ku rozpaczy obu okazują się za małe. Po historię chłopa, który ucieka z więzienia tuż przed zakończeniem wyroku. Popycha go do tego bezmyślnego czynu tęsknota za domem, rodziną i siostrą niemową. Spektakl kończy rozpaczliwa scena rodzinnego dramatu. Do atutów Opowiadań Szukszyna należy także jego plastyczność i dopracowanie każdego szczegółu. Postaci w każdym opowiadaniu mają inne stroje, szyte z kwiaciastych, kiczowatych materiałów. Sceneria to ławki i zmieniające się co opowiadanie tło, stanowiące wielkoformatowe zdjęcia. Całości dopełnia piękna muzyka i śpiew. Spektakl podczas festiwalu grany był dwa razy i wzbudził niesamowite emocje, co przejawiło się w gromkich brawach i owacjach na stojąco.

Przedstawienie grane w ramach Festiwalu Nowa Klasyka Europy.

 

PODZIEL SIĘ
POWIĄZANE POSTY
_MG_4607
Jabłko w Teatrze V6 – recenzja
Filoktet_foto_K_Bielinski_10
Filoktet w Teatrze im. Jaracza – recenzja
10072013_017
Letnia Scena: Moja droga B. – recenzja (foto)

ZOSTAWIĆ KOMENTARZ

*