ony„Zastanawialiście się kiedyś, jak to będzie, kiedy was już nie będzie?” Do refleksji nad tym pytaniem skłania spektakl Ony wystawiany w łódzkim  Teatrze Powszechnym.

Ony to 8-letni chłopiec, który ze względu na chorobę mamy, zamieszkuje u ciotki, następnie u wuja. I tak zmieniają się jego kolejne miejsca pobytu, które są jedynie przystankami w wyprawie życia, której celem jest odnalezienie ojca, czy też może odnalezienie i poznanie samego siebie. W czasie swej podróży poznaje wiele postaci, zarówno rzeczywistych, jak i alegorycznych, reprezentujących nasze lęki, obawy, ale i różne typy osobowości  i problemy z jakimi przychodzi  nam się borykać. Ta swoista bajka à rebours jest ogromnym źródłem życiowych prawd i mądrości. Dostarcza Onemu mnóstwo wskazówek, jak powinien kierować swym życiem, by osiągnąć szczęście i spokój.

Damian Kulec, grający główną postać przez niemal dwie godziny snuje opowieść o sobie, swoich doświadczeniach i uczuciach. Jest głównym bohaterem, ale i narratorem. Należy Mu się wielki podziw za zapamiętanie takiej ilości teksu. Zadanie wydaje się bardzo trudne, gdyż nie mogło tam być miejsca na aktorską improwizację i wyrażenie roli innymi słowami, by nie naruszyć znakomitego tekstu Marty Guśniowskiej, zabawnej gry słownej.

Poza Damianem, na scenie jest jeszcze siedmioro aktorów: Małgorzata Goździk, Katarzyna Grabowska, Marta Jarczewska, Jarosław Dziedzic, Jakub Firewicz, Michał Lacheta i Arkadiusz Wójcik. Choć odgrywali role drugoplanowe, skutecznie przykuwali uwagę widzów. Ich postaci były bardzo wyraziste. Zachwycali ruchem scenicznym i rewelacyjną grą aktorską. W pamięci na długo pozostaje szybkie przejście między poszczególnymi postaciami Jakuba Firewicza (Kwiat-Ptak), urzekająca modulacja głosu Marty Jarczewskiej, „ekspresja” Arkadiusza Wójcika, ruch i gra Michała Lachety (który jako Pająk daje Onemu przepustkę do dorosłości).

Dzięki skromnej scenografii, uwaga widzów skupia się na przesłaniu sztuki. Zegary bez wskazówek symbolizują przemijanie, kruchość życia i nieuchronność. Choć wszyscy wiedzą jaka jest kolej życia, nikt nie spodziewa się starości.

Ony to sztuka o dorastaniu, wyrażająca wiele prawd życiowych, jest skierowana do widzów w każdym wieku. Rewelacyjna gra aktorska, znakomite teksty i zabawny ruch sceniczny wywierają ogromne wrażenie i są gwarantem bardzo dobrej zabawy. Spektakl zdecydowanie godny polecenia.

PODZIEL SIĘ
POWIĄZANE POSTY
10072013_017
Letnia Scena: Moja droga B. – recenzja (foto)
004niet
MFSPiN: Nietoperz – recenzja
jaf
Ja, Feuerbach w Teatrze Muzycznym — recenzja

ZOSTAWIĆ KOMENTARZ

*