by_kasia_chmura_www-8851Po raz kolejny łódzki Teatr Powszechny wchodzi w mariaż teatru i muzyki. Po dobrze przyjętym Tu-wimie czas na – poetycką podróż w głąb tekstów Agnieszki Osieckiej.

Na scenie duet aktorski:  Marta Jarczewska i Arkadiusz Wójcik, których wspiera zespół muzyczny w składzie: Paweł Jabłoński, Marcin Ritter, Kamil Szewczyk i Krzysztof Szewczyk. Na widowni publiczność wchodząca w świat znanych i lubianych utworów. rozpoczyna się w raz z ich przybyciem. Gdzieś na uboczu pojawiają się pierwsze słowa piosenki Kokaina. Jarczewska intonuje Matka z córką piją gin / Biją dzwony din din din / Świt świt świt się zaczyna / Kokaina kokaina, muzycy delikatnie jej akompaniują. Do czasu, aż wszyscy przybyli na przedstawienie goście zasiadają na swoich miejscach.

Wtedy rozpoczyna się godzinna podróż z Nią i z Nim, w takt piosenek Agnieszki Osieckiej. Utworów niezwykłych, w całkowicie nowych, rockowych, mocniejszych aranżacjach.

On – przypomina nieco podstarzałego już rockmana, skóra, t-shirt, okulary przeciwsłoneczne, Ona – dojrzewająca buntowniczka, glany i tatuaże w kształcie róży. A w tle miłość i nienawiść, kolejne rozstania i powroty, a także olbrzymi bilbord z napisem Kokaina. A potem kolejno:  Kobiety, których nie ma, Oczy tej małej, Uciekaj, moje serce, Niech żyje bal, Wariatka Tańczy, Kto tam u Ciebie jest, Czarne perfumy, Sama chciała, aż do kulminacyjnego miksu utworów Na kulawej naszej barce oraz Na zakręcie.

by_kasia_chmura_www-1551

Czasami nieco przerysowane w formie, czasem pozorne, czasem wręcz drapieżne aranżacje ocierające się o profanacje, w pozytywnym aspekcie tego słowa.  Chociażby jarmarczno-weselne Niech żyje bal ze słowami Niech żyje bal / Bo to życie, to bal jest nad bale / Niech żyje bal / Drugi raz nie zaproszą nas wcale zamienia się tu w pełne cierpienia deklaracje kochanków. Melancholijne Uciekaj, moje serce i refren Uciekaj skoro świt /  Bo potem będzie wstyd / I nie wybaczy nikt / Chłodu ust twych w tej wersji  staje się terapetuczyno-trepanacyjną grą – dialogiem.

To co pokazuje najnowszy spektakl Teatru Powszechnego, wyreżyserowany przez Filipa Gieldona, to niezwykłą siłę tekstów Agnieszki Osieckiej. Niepokojące, aktualne, czasem na skraju kiczu i absurdu, jednak niezwykle esencjonalne. A nowa forma jeszcze tę zamkniętą treść uwypukla i uwidacznia.

by_kasia_chmura_www-1656

Największym plusem Osi jest samo wykonanie spektaklu. Od strony wizualnej – należy pochwalić grę świateł, poprzez stronę dźwiękową – muzyczną, a na sensownym rozłożeniu akcentów i ułożenie piosenek kończąc. Co do minusów, tu trzeba wspomnieć o dość przeciętnym śpiewie aktorów, którzy wykonują utwory dość poprawnie, jednak nic ponad to.

Zatracając się w spekraklu muzycznym chwilami widz chciałby stać z krzesła i zatańczyć przed lub też obok sceny, jednak takiej opcji nie przewidziano. Może organizatorzy pomyśleli by w przyszłości również o miejscach stojących, bo muzykę można z jednej strony kontemplować siedząco, a z drugiej porywając się w taniec i zatracając się, dosłownie, w niej. Jak nowe aranżacje, to może nowa interakcja z publicznością? W formie zarówno „do siedzenia”, jak i „do tańczenia”?

Na warto wybrać się z co najmniej kilku powodów, Mnie samemu wystarczyłaby nowoczesna aranżacja klasycznych, znanych utworów. Już to powinno zainteresować nie jednego wielbiciela twórczości Osieckiej,  a także wielbiciela po prostu dobrej, rockowej muzyki.

/fot. mat.pras.

PODZIEL SIĘ
POWIĄZANE POSTY
przed_odejsciem_w_stan_spoczynku_000_b
Przed odejściem w stan spoczynku – recenzja
weekendnawsi
Weekend na Wsi Teatru Czytanego
8.208cmieszna20ciemno9ce620fot.20Reinhard20Werner
XXI MFSPiN: Śmieszna ciemność – recenzja
3 komentarze
  • Joanna P
    26 lipca 2015 at 12:28

    Spektakl powinien mieć tytuł ‘Jak spierniczyć Osicką’. Nie ma w nim kompletnie nic zachęcającego, Jest to jeden wielki wrzask, całkowicie pozbawiony wrażliwości i estetyki Osieckiej. Kompletne nieudane przedstawienie, aż dziw że Powszechny wystawił taką kiepściznę.

  • Pani Agnieszka
    21 czerwca 2015 at 21:19

    Był to najgorszy “spektakl”, na którym byłam.
    Nie polecam tego koszmarnego przeżycia.

  • AlicjaK
    24 maja 2015 at 18:57

    NIE POLECAM, “spektakl” trwa 45 minut, fragmenty piosenek, głośno… żądanie za ten spektakl 40 zł jest oszustwem!

ZOSTAWIĆ KOMENTARZ

*