IMG_1262

Nośny tytuł, znany aktor, komediowa aranżacja. Za nami kolejna odsłona Letniej Sceny. Na scenie Domu Literatury w Łodzi zaprezentował się Teatr Ludowy z Krakowa ze sztuką o bardzo znaczącym tytule – Miód albo jak chciałam się bzykać z Tomaszem Schimscheinerem.

Bohaterem sztuki jest Tomasz Schimscheinert, bożyszcze polskiego show biznesu. Aktor znany z serialu Na wspólnej oraz występu w jednej z edycji Tańca z gwiazdami. Znany, lubiany i ceniony. Można by powiedzieć aktorski bóg, o którym niejedna kobieta śni.

Tak właśnie jest z początkującą aktorką (w tej roli Iwona Sitkowska), znaną m.in. z grania topielca w serialu Komisarz Aleks. Po premierze pewnego wybitnego, polskiego filmu (w którym oczywiście grał wspomniany Tomasz S., a także cała plejada innych gwiazd – od Szyca, Karolaka po Cielecką) ląduje w łóżku z również rozpoczynającym swoją karierę aktorem (Marcin Stec). Ten pojawił się m.in. w W-11 – sława przed nim. W “realu” uprawiają dziki seks, we “śnie” ona marzy o miodzie i tym jedynym, Tomaszu Schimscheinertcie.

joomplu:94407

Jak widać, na deskach Domu Literatury wystawiono typową farsę. Zgrywę ze środowiska show biznesu. Motywy dość utarte – było duż orozmów  o seksie i o gwiazdach, w tym sporo autotematycznych gagów związanych ze środowiskiem teatralno-filmowym. Na szczęście reżyser Tomas Svoboda nie “przeginał” i nie przekroczył granic smaku, chociaż kilkakrotnie było dość blisko – udało mu się uciec spod topora. Wszystko to znamy, jednak porządna gra aktorska i szybkie tempo pozwoliły widzom na po prostu nic więcej, jak dobrą zabawę.

Miód albo jak chciałam się bzykać z Tomaszem Schimscheinerem nie jest na pewno sztuką ambitną, nie wejdzie również do teatralnego kanonu XXI wieku, to typowa komedia – lekka i przyjemna. Idealna na czas wakacji. Chyba nikt idący na pragnął więcej niż zwykłej zabawy. I zapewne nie zawiódł się, bo wielokrotnie na Miodzie… można było pękać ze śmiechu.A to w tym przypadku było najważniejsze.

PODZIEL SIĘ
POWIĄZANE POSTY
swietajoanna
Święta Joanna szlachtuzów w Teatrze Nowym – recenzja
fst
33. FST: Poza rzeczywistością – recenzja
Dyplom_z_milosci_plakat1
Dyplom z miłości w Teatrze Studyjnym – recenzja

ZOSTAWIĆ KOMENTARZ

*