IMG_3787Definicji spektaklu problematycznego i recept na jego przeprowadzenie jest wiele. Ostatnia konkursowa propozycja Letniej sceny 2013, czyli Przeglądu Małych Form Teatralnych (przed nami jeszcze tylko spektakl towarzyszący i pokaz mistrzowski) świetnie się wpisuje w jedną z powyższych. Wszystko bowiem niby gra, ale do części widowni po prostu nie chce dotrzeć.

Takie sytuacje są dla mnie najgorsze – z jednej strony akrobacje, harce, wysiłek i zaangażowanie, z drugiej – brak reakcji, chociaż by się chciało. Ale zwyczajnie nie iskrzy i zaiskrzyć nie ma szansy.

Może gdyby jakaś o parę oczek wyższa cyfr gościła na przedzie mojego wieku i wyzbyłabym się utopijnym wierzeń, że do teatru i kina chodzi się, by zmieniać swój świat? Może gdybym była przeciętnym masowym widzem, który spektakle pochłania powierzchownie, zadowalając się zewnętrznymi łaskotkami? Ale ze mną jest ten problem, że chcę, by sztuki gilgotały mnie głównie od wewnątrz, niewzruszone smyranie po wierzchu mnie nie interesuje. A na tym się tutaj bazowało. Miało być miło i przyjemnie. Fabuła w gruncie rzeczy nie ma znaczenia, bo i tak niczego nie niesie (jakby niosła toż to tylko zwykły balast by był, nieprawdaż?), ale za to pośmiać się można, a to się liczy!

Na szczęście jest jeden mocny punkt – Aldona Jankowska. Kobieta kameleon, która ukazuje, z czym się je elastyczność, szczególnie tę lingwistyczną. Hotel Babilon to monodram, ale na jednej postaci scenicznej się nie kończy. Jankowska jednak manewruje między nimi bez zachłyśnięcia. Mamy zatem przekrój narodowości, a co za tym idzie, akcentów, którymi aktorka sypie jak z rękawa. Choć te przeobrażenia udają jej się zgrabnie, to sami bohaterowie wydają się stać daleko, nie przekonywać, zazębiać i nakładać na siebie, tworząc jeden śmieszny, wielobarwny gar. W środku znajdzie się wiele, o różnych smakach i walorach, ale po przegotowaniu reżyserskim, za które odpowiedzialny Paweł Szumiec, wszystko smakuje jednym przesadzonym barwnikiem chemicznym.

joomplu:59286

Historia natomiast (wzięta od Miro Gavrana) jest taka – sala sądowa jako tło, a w niej oskarżeni i świadkowie. Zeznania obu stron złożyć się mają w całość i dać odpowiedź na pytanie… Nie, właściwie czy tutaj ktoś zadaje jakieś pytania? Każda z postaci opowiada tylko, co ślina na język przyniesie, czego osią rzekomo ma być hotel Babilon, a raczej przykre zajście z pistolem i strzałami, które miało tam miejsce. Ich deklaracje są jednak bardzo szerokie (u niektórych zaczynają się opowieściami jeszcze z przed własnego poczęcia), co stworzyć ma większe pole dla żartu. Trudno w gruncie rzeczy się czegokolwiek dowiedzieć, Zuzanna (sprawczyni całego zamieszania) próbowała zabić z miłości, tyle można rzec, reszta się niby tłumaczyć, niby wykręca, niby kreuje na ofiary, ciężko orzec. Tak jak mówię, chodzi przecież tylko o unoszące się kąciki ust, niezależnie, czym będzie ten proces generowany.

Do tego mamy kiepskie rozwiązania-wypełniacze, które przewlekać mają przegadane monologi, czyli multimedialne przerywniki, marne gry cieni i bardzo sztuczny głos sędziny z offu. Motyw śpiewu (raz nawet tańca) wydawał się całkiem dobry, ale zbyt często użyty też zbladł i zmalał.

Komedię zrobić naprawdę trudno, tak, by oprócz rozśmieszania niosła ze sobą coś jeszcze. W Hotelu Babilon Teatru Ludowego z Krakowa gośćmi są tylko żartownisie, dla „czegoś więcej” nie starczyło już kwatery, stoi w Zakopanem i marznie na śniegu.

TEATR LUDOWY W KRAKOWIE
Miro Gavran
HOTEL BABILON

Reżyseria: Paweł Szumiec
Scenografia: Marek Braun
Występuje: Aldona Jankowska
Tłumaczenie: Anna Tuszyńska
Kostiumy: Jolanta Łagowska

/fot. MB

Zobacz także:

Letnia Scena 2013: Savannah Bay (foto)

Letnia Scena 2013: Audiencja III, czyli Raj Eskimosów

Letnia Scena 2013: Dwoje biednych Rumunów mówiących po Polsku (foto)

Letnia Scena 2013: Błazen Pana Boga (foto)

Letnia Scena 2013: Ampuć, czyli zoologia fantastyczna (foto)

Letnia Scena 2013: Być jak Maria Janion – recenzja (foto)

Letnia Scena 2013: Wściek – recenzja (foto)

Letnia Scena 2013: Moja droga B. – recenzja (foto)

Letnia Scena 2013: Iwona, księżniczka Burgunda (foto)

PODZIEL SIĘ
POWIĄZANE POSTY
z2
Zorro w Teatrze Muzycznym – recenzja (foto)
DSC_0394
Tymoteusz wśród ptaków – recenzja
plakat_de_luxe_net
de Luxe – ab’TEATR – recenzja

ZOSTAWIĆ KOMENTARZ

*