kopciuszek3Po co tutaj przyszliście? Przecież znacie historię Kopciuszka – tymi słowami rozpoczyna się w Teatrze Pinokio spektakl Kopciuszek w reżyserii Konrada Dworakowskiego na podstawie baśni braci Grimm. Jest to zapowiedź magicznej teatralnej wyprawy, do której zaproszone są złaknione „żywej bajki” dzieci.

Historia Kopciuszka jest wszystkim powszechnie znana. Jednak przedstawienie jej – z myślą o najmłodszych widzach – zostało stosowanie przez reżysera zmienione. Perypetie, gardzonej oraz poniewieranej przez macochę oraz jej córki dziewczyny, głównie oscylują wokół jej konfliktu oraz, lekko mówiąc, nierodzinnych stosunków z przyrodnimi siostrami. Wzajemne starcia oraz przykrości wyrządzane Kopciuszkowi ukazane są w sposób żartobliwy i pobudzający do śmiechu dziecięcą widownię. Oprócz tego, wartościową rolę spełnia muzyka grana na żywo, pobudzająca nie tylko akcję waśni, ale przede wszystkim dzieci, będące niezwykle zaangażowane w to, co się dzieje na scenie.

Nie przypadkowo sztuka ta została lekko zmodyfikowana poprzez, między innymi wprowadzenie ciekawej narracji. Jest bowiem ona prowadzona przez wróżkę Kopciuszka – jako „dobry duch” wyśpiewuje przeszłość głównej bohaterki, jej stan emocjonalny, wprowadza moment zawieszenia w postaci krótkiej nostalgii oraz refleksji.

Kopciuszek1

Kurs zwrócony głównie na potyczki Kopciuszka – która to w odróżnieniu od swojego książkowego pierwowzoru, trochę skrycie jawi się jako zadziorna oraz zuchwała dziewczyna, w gruncie rzeczy posiadająca wojowniczy charakter i temperament – wzmocnione przez już wspomniany akompaniament muzyczny, w sposób nadzwyczajny wpływa na wyobraźnię oraz uczestnictwo dzieci w teatralnym wydarzeniu. Te, dokładnie widząc oraz przewidując intrygę złych sióstr, „pomagają” Kopciuszkowi na przykład odnaleźć schowaną przez nie jej lalkę, krzycząc oraz wskazując gdzie ona się znajduje. Wybuchają beztroskim śmiechem na wzajemne droczenie się zwaśnionych sióstr, by w końcu w rytm pulsującej muzyki powstać z miejsc i zacząć tańczyć.

Moim zdaniem trudno jest osobie dorosłej ocenić sztukę dla dzieci. Najlepszym sprawdzeniem jej wartości jest jedynie wybranie się z pociechą do teatru i zaobserwowanie jej reakcji oraz odbioru tego, co się dzieje przez jej oczami. Ja, przyglądając się niezwykle zaabsorbowanym dzieciom w historię Kopciuszka, a następnie ściskającym dłonie oraz obejmującym bajkowe postaci, które do nich zeszły ze sceny, mogę rodzicom serdecznie polecić zabranie swoich pociech do Teatru Pinokio, by zaznały szczerych emocji, których nie zastąpi bajka obejrzana na płycie DVD.

/fot.mat.pras.

PODZIEL SIĘ
POWIĄZANE POSTY
Balladyny
Balladyny i romanse w Teatrze Pinokio (foto)
004niet
MFSPiN: Nietoperz – recenzja
federico
Wszystko, co chcielibyście wiedzieć o Federico?

ZOSTAWIĆ KOMENTARZ

*