_MG_4607W piątkowy wieczór, 25 stycznia, w Teatrze V6 mięliśmy okazję podziwiać spektakl Jabłko w reżyserii Tomasza Dutkiewicza. To sztuka współczesnego kanadyjskiego dramaturga Verna Thiessena. W spektaklu wystąpili Jan Jankowski, który wcielił się w rolę Andy’ego, Małgorzata Foremniak jako Lyn oraz Joanna Koroniewska, która zagrała Samanthe.

Mówiąc o spektaklu można posłużyć się kilkoma słowami, które opisują jego tematykę, to przede wszystkim : małżeństwo, zdrada, choroba, śmierć, ale także, co najważniejsze – miłość.

Lyn i Andy są małżeństwem pozbawionym dzieci, z szesnastoletnim stażem, wiodą oni spokojne życie. Ich codzienność to praca, obowiązki domowe, rozmowy o minionym dniu, to życie w które wkroczyła rutyna, gdzie brak jest bliskości, a wyłącznie związek egzystujących z sobą ludzi. Prozę ich życia zakłóca ciąg następujących po sobie wydarzeń. Andy traci prace, po dziesięciu latach spędzonych za biurkiem, nie może odnaleźć się w nowej skomputeryzowanej rzeczywistości, nie ma także wsparcia ze strony Lyn. Czas spędzony na bezczynnym przesiadywaniu w parku przerywa młoda studentka medycyny. Między Andym a Samanthą nawiązuje się romans. Narastający kryzys w małżeństwie, pojawiające się pytania o sens jego trwania, przerywa wiadomość o chorobie Lyn. Chorobie, która postępuje, która mimo złych rokowań, sprawia, że małżonkowie zbliżają się do siebie, na nowo poznają, zakochują.

Przedstawienie ukazuje małżeńską próbę. W obliczu choroby, niewierny mąż, zostaje z żoną, opiekuje się nią. Podejmuje się pracy, którą tak trudno było mu znaleźć, wychodzi z własnego kryzysu, egoizmu i bierności. Od tej pory liczy się dla niego żona, jej szczęście, dni zmagań z chorobą, które spędzają razem.

jablko_5555

Zbiegiem okoliczności, lekarką i opiekunką Lyn zostaje kochanka jej męża. Samantha pomaga podopiecznej zmierzyć się z chorobą, przygotowuje ją na najgorsze. Wtedy też usuwa się z życia Andy’ego, czas ten jednak powoduje, że młoda, niezależna kobieta zakochuje się w kochanku.

W licznych scenach ukazujących relacje trojga ludzi, możemy dostrzec kryzysy i zmagania każdego wieloletniego małżeństwa, także dorosłości, decyzji jakie niesie ze sobą. Spektakl jest bardzo realistyczny, proste dialogi, ale jednocześnie ukazujące ważne  problemy, sceny przepełnione erotyzmem, emocjami, smutkiem, złością. To wszystko z czym mamy do czynienia we własnym życiu. Nie przypadkowo spektakl jest przeznaczony dla dorosłej widowni, doświadczonych osób, które często napotykają w swoim życiu na podobne  trudności. Istotnym ukazanym problemem jest także podejście młodego pokolenia do związku, małżeństwa, wiara w miłość i oddanie drugiej osobie.

Tytułowe Jabłko to analogia piersi, wątek powtarzający się w scenach erotycznych jak i związany z chorobą Lyn. Spektakl przepełniony dialogami wyjętymi z dnia codziennego, jednocześnie zmuszającymi do umiejętnego odegrania tak prozaicznych scen, co jest podwójną trudnością. Trzeba mieć ogromny talent aktorski by potrafić ukazać to co na pozór zwyczajne, właśnie tak umiejętnie. Aktorzy odtwarzali każde emocje z łatwością, profesjonalizmem. Ich gra emocjami udzielała się publiczności, gdzie można było obserwować sceny pełne humoru, jednocześnie smutku, bądź złości, potęgowały odbiór przekazywanego sensu danej chwili. 

Jabłko” to opowieść o prawdziwych uczuciach, o trudach jakie stawia przed nami życie, na które często nie mamy wpływu. Historia, która pomaga dostrzec co jest najważniejsze – to druga osoba, oddanie, poświęcenie, co najistotniejsze miłość, która przezwycięży wszystko.

/fot.mat.prom.

PODZIEL SIĘ
POWIĄZANE POSTY
biedermann_20100121_2088462231
Biedermann i podpalacze – najnowsza premiera Teatru Nowego
MARS_foto_kasia_chmura_www-0491
MFSPiN: Mars: Odyseja – recenzja
ony
Ony w Teatrze Powszechnym – recenzja

ZOSTAWIĆ KOMENTARZ

*