hotelminister11 października na deskach Teatru Powszechnego w Łodzi odbyła się premiera popularnej farsy Raya Cooneya Hotel Minister. Teatr ponownie postawił na wystawienie komedii mającej na celu rozbawić widza za pomocą intrygi, kłamstwa, zabawy słów i znaczeń. Artystom, po raz kolejny, udało się wywołać gromki śmiech i oklaski.

Przyznam szczerze, że szłam na tę premierę z uprzedzeniem i rezerwą, ponieważ spodziewałam się kolejnego spektaklu opartego na ciągle powtarzającym się schemacie. Jest nim bowiem komediofarsa, na płaszczyźnie której obserwujemy rozwijające się i nie mające końca kłamstwo, splecione z pewną dawką humoru. Obawiałam się, że spektakl ten niczym nie zaskoczy i będzie powielał konwencję takich sztuk jak Boeing, Boeing czy Prawda. Niewątpliwie, moje uprzedzenie było słuszne, jednak spośród dwóch wymienionych fars Hotel Minister wypadł najlepiej. Bardzo dobre dialogi, postaci i scenografia zrobiły swoje.

Do tytułowego Hotelu Minister wraz z żoną Pamelą przyjeżdża Ryszard Wolski – poseł, który przybył na posiedzenie parlamentu dotyczące korupcji, pornografii i upadku moralności. Tymczasem podstawowe wartości i wzorce postępowania już dawno podupadły w nim samym, ponieważ wyjście Pameli do teatru chce efektywnie wykorzystać. Zamiast przygotowywać się do pracy w ministerstwie, ten z nieocenioną pomocą swojego asystenta Dobiesława, aranżuje spotkanie z kochanką w jednym z pokojów Hotelu Minister. Wszystko potoczyłoby się szczęśliwie, gdyby nie pomyłka uczciwego i prawdomównego Dobiesława, który przeobraził się z Mikołaja Kolędę…

Od tego momentu na naszych oczach rozpoczyna się gra kłamstw i słów. Wszyscy bohaterowie próbują zatuszować swoje „przewinienia”, mimowolnie wplątując się w kolejne oszustwa, które stają się komedią i źródłem wywołanego u widzów śmiechu. Jednak wolę nie zastanawiać się nad usłyszanymi po spektaklu słowami: „Takie jest życie”, czyli życie polityków, tylko wyjść ze świadomością obejrzenia dobrej farsy i przyjemnego spędzenia czasu w teatrze, w towarzystwie bardzo dobrej obsady aktorskiej. Polecam!

Przekład: Elżbieta Woźniak
Reżyseria: Giovanny Castellanos
Scenografia i kostiumy: Wojciech Stefaniak
Muzyka: Marcin Rumiński
Obsada: Katarzyna Grabowska, Marta Jarczewska, Natalia Rewieńska, Barbara Szcześniak, Jakub Firewicz, Jakub Kotyński, Damian Kulec, Piotr Lauks, Arkadiusz Wójcik

PODZIEL SIĘ
POWIĄZANE POSTY
lubiewo7a
Lubiewo w Teatrze Małym – recenzja
artysci
Artyści prowincjonalni – recenzja
fot._Piotr_Gamdzyk_18
Marsz Polonia w Teatrze Powszechnym – recenzja
2 komentarze
  • Michaił
    15 grudnia 2014 at 08:41

    Super Super Super. Piękna gra, scenografia, dużo dobrego humoru, śliczne aktorki 🙂 Serdecznie polecam

  • Elżbieta
    16 października 2014 at 08:01

    Spektakl zrealizowany perfekcyjnie, świetna obsada a co za tym idzie gra aktorska, ,sprytna scenografia. w sumie miło spędziłam wieczór, serdecznie dziękuję Teatrowi Powszechnemu za kolejne
    doskonałe widowisko 😆

ZOSTAWIĆ KOMENTARZ

*