Horror-Kitchen-Show4Teatr Arlekin zaprasza młodzież i dorosłych na spektakl Horror Kitchen Show, inspirowany The Rocky Horror Show  R. O’Briena. To przedstawienie stworzone w konwencji kulinarnego show lub  porannych telewizji, gdzie gotowanie często odbywa się na żywo.

Już od samego początku widzimy wszystko do przysłowiowej „kuchni”. Publiczność zostaje wpuszczona na małą scenę teatru wejściem służbowym. Wydaje się, że będzie porannie i radośnie. Jednak wszystko z czasem zamienia się w prawdziwy horror, a zgrozę wzmagają odgłosy trzaskających piorunów i błyskających świateł.

Kucharz, niczym doktor Frankenstein zaczyna swoje dzieło stworzenia, a co za tym idzie przygotowania swojej wymarzonej kury. Po sprawnym pokrojeniu papryki i marchewki, natarciu kurzego ciała przyprawami wsuwa ją do piekarnika. W oczekiwaniu na wypiek, widzowie mogą zagłębić się w fascynującą historyjkę opowiadającą o miłości pewnej pary (banana i gruszki), którzy podczas burzy trafili do ziejącego grozą zamczyska. Potworny pan domu (robot kuchenny) i jego sługa (rybocoś) tylko czekali na gości, których będą mogli… zgładzić! A kura nadal się piecze.

Horror-Kitchen-Show1

W roli głównej w Horror Kitchen Show wystąpił świetny Wojtek Kondzielnik. Jeśli jednak mam odpowiedzieć na kluczowe pytanie każdej recenzji – czy się podobało? Odpowiadam, z pełną odpowiedzialnością, że niezbyt. Być może brakowało mi wyobraźni i umiejętności przeniesienia się do świata kuchennych rewolucji – owoców, warzyw i przyprawianych kur. A może to autorzy nie zadbali o odpowiedni nastrój?

Chcę również w tym miejscu przestrzec w szczególności wegan, wegetarian i obrońców praw zwierząt. Kto się nie boi zobaczyć tańczącego trupa kury (kurczaka?) w Teatrze Arlekin… serdecznie zapraszam do obejrzenia spektaklu, bo to bajka dla tych co się lubią bać!

/fot. mat. pras.

PRZECZYTAJ TAKŻE INNE RECENZJE SPEKTAKLI NA STRONIE PLASTRA

PODZIEL SIĘ
POWIĄZANE POSTY
IMG_1262
Letnia Scena: Miód… – recenzja
IMG_0259
Letnia Scena: Kabaret Ponurego Żartu (foto)
004niet
MFSPiN: Nietoperz – recenzja
2 komentarze
  • magda
    16 lutego 2012 at 22:32

    A ja Ci nie współczuję poczucia humoru…każdy się śmieje z tego jaki ma gust i wrażliwość…mnie z całą pewnością nie podrażniło zmysłu śmiechu…Tajemnice wesołego miasteczka pewnie warte zobaczenia…pozdrawiam również! Cieszę się, że znalazłeś swoją niszę CZERWONKU :)pozdrawiam również!

  • Czerwonek
    24 stycznia 2012 at 15:36

    Zdaje się droga Pani “recenzent”, że piszemy “WEGETARIAN”, a nie “WEGETARIANÓW”…

    współczuję poczucia humoru, mnie się podobało 🙂

    Pozdrawiam i polecam w Arlekinie propozycje dla najmłodszych, na pewno będą bardziej “poranne i radosne”
    (moja siostra ostatnio była na “Tajemnicach wesołego miasteczka”).

ZOSTAWIĆ KOMENTARZ

*