s_304Teatr Pinokio zaproponował dojrzałym widzom nie lada atrakcję – spektakl na motywach tekstów Bruno Schulza pt. Historia występnej wyobraźni.

Twórczość Schulza idealnie wpasowuje się w idee teatru lalkowego. Niezwykle plastyczne teksty z dużą dozą surrealizmu powodują, że o wiele ciekawiej widz będzie je odbierać poprzez wielokształtne postacie, animowane lalki, niż zwyczajnych ludzi. Przekonać się można o tym zagłębiając się w twórczość braci Quay. Tym razem łódzki Teatr Pinokio zaproponował grę z Bruno Schulzem na własnych zasadach. Zanim jeszcze przedstawienie rozpoczyna się, już po foyer krzątają się tajemnicze postacie mierzące sylwetki przybyłych widzów, potem jest tylko ciekawiej.

Historia występnej wyobraźni to zgrabny miszmasz Sklepów cynamonowych i Sanatorium pod Klepsydrą. Opowieść głównie zogniskowana na ojcu – Jakubie.  Kolejnymi fragmentami prezentuje niezwykle barwny świat schulzowskich postaci, niezwykle introwertyczny, wyobcowany. Podczas spektaklu mamy do czynienia z natężeniem “wizualnych bomb”, które mimo że przyćmiewają często słowa wypowiadane przez aktorów (słowa bądź co bądź napisane przez  samego Schulza), nie obniżają walorów przedstawienia. Historia występnej wyobraźni to pokaz wizualnego majstersztyku, połączenia świata lalek ze światem wizualizacji oplecione w teksty niewielkiego pisarza z Drohobycza.

joomplu:41562
Zastana rzeczywistość wygląda tak, jakby sobie to zażyczył Schulz. Absurdalna, skondensowana, zdominowana przez kobiety, niezwykła wizualnie, abstrakcyjna.  Do tego dopełniona sugestywną muzyką. Niczego za wiele, opowieść jest harmonizowana, grana w odpowiednim tempie. Na szczęście spektakl trwa niecałe siedemdziesiąt minut, więcej mogłoby jednak znużyć, bo ile można być bombardowanym prozą i światem Bruno Schulza?

Spektakl dla amatorów twórczości pisarza z Drohobycza, dla wielbicieli eksperymentu. Dla innych jednak może zbyt dziwny, chociaż i oni powinny odnaleźć w nim jego wizualną niezwykłość i harmonijność. Plus za wykorzystanie nowoczesnych dóbr techniki, nawet one do czegoś mogą się przydać w świecie sprzed kilkudziesięciu lat.

 
Historia występnej wyobraźni

reżyseria: Konrad Dworakowski
scenografia: Andrzej Dworakowski
muzyka: Piotr Klimek
projekcje: Michał Zielony

Występują:
Ewa Wróblewska
Żaneta Małkowska
Urszula Binkowska
Piotr Szejn
Mariusz Olbiński

/zdjęcia – mat.pras.

PODZIEL SIĘ
POWIĄZANE POSTY
DSCF1683
Miłość i polityka w Teatrze Małym – recenzja
Dyplom_z_milosci_plakat1
Dyplom z miłości w Teatrze Studyjnym – recenzja
Totalnie_szczliwi
Totalnie Szczęśliwi w Teatrze Jaracza – recenzja (foto)
1 Komentarz
  • ANDRZEJ
    6 czerwca 2011 at 07:43

    aaa

ZOSTAWIĆ KOMENTARZ

*