dwipolowkipomaranczyWe wrześniu br. swoją działalność w Łodzi oficjalnie rozpocznie Teatr Rozrywki Lutnia – miejsce, w którym każdy widz, niezależnie od wieku znajdzie coś dla siebie. Pierwsze spektakle został jednak zaprezentowane już w lutym. Instytucja ma wyłączność na pokazywanie spektakli Teatrów Capitol i Syrena. To właśnie aktorzy z Teatru Capitol, 14 kwietnia bawili łódzką publiczność sztuką pt. Dwie połówki pomarańczy.

Dwie połówki pomarańczy to czarna komedia w reżyserii Igi Kownackiej, z nagłymi, niespodziewanymi zwrotami akcji. Rzecz dzieje się w małym hoteliku, do którego zostaje zaproszona wdowa-Karolina (w tej roli Cynthia Kaszyńska, jednocześnie producent spektaklu) mająca zidentyfikować ciało zmarłego w niewyjaśnionych okolicznościach męża. Na miejscu zastaje psycholog policyjną (postać kreuje Jarosław Boberek, który naprzemiennie z Jackiem Kawalcem wcielają się w rolę kobiecą), a krótko potem na scenie pojawia się piękna, tajemnicza dziewczyna – Alex (w tę postać wcieliła się Aleksandra Szwed, która w spektaklu gra zamiennie z Julią Kamińską), podająca się za córkę zmarłego. Aby tego było mało, do hotelowego pokoju z impetem wkracza również beztroska kobieta (Ewa Złotowska), która jest gościem odbywającego się na dole hotelu wesela. To wszystko sprawia, że sytuacja staje się bardzo skomplikowana, wręcz absurdalna. Akcja jest tak szybka, że widzowie z zapartym tchem mogą śledzić dziejące się na scenie wydarzenia, ale wszystko zapętla się tak, że widz właściwie nie wie czego ma się dalej spodziewać. Puentą sztuki jest jasny przekaz, że dla wielkiej miłości można zrobić wszystko. Co jednak wydarzyło się na końcu? Tego nie zdradzę, zachęcam do obejrzenia.

Muszę przyznać, że gra aktorów na scenie była naprawdę imponująca. Na szczególną uwagę zasługuje Jarosław Boberek wcielający się w kobiecą rolę psycholog Joanny. Pokazał tym samym, że jest świetnym aktorem, a chodzenie na obcasach ma opanowane do perfekcji. Zachwycała również niesamowita Ewa Złotowska, która prezentowała w spektaklu najlepsze teksty oraz ujmowała widzów rzadko spotykaną, niewymuszoną lekkością grania. Oczywiście nie można zapomnieć również o Cynthii Kaszyńskiej i Aleksandrze Szwed, które zaprezentowały wysokiej klasy kunszt aktorski i za to dla nich brawa.

Trzeba podkreślić, że głównym celem sztuki jest wywołanie uśmiechów na twarzach widzów i niewątpliwie udało się to zrealizować w stu procentach. Łódzka publiczność bawiła się świetnie, salwy śmiechu słychać było jeszcze długo po zakończeniu spektaklu, a każda osoba wychodząca z teatralnej sali, wspominała najlepsze teksty zasłyszane w sztuce.

Serdecznie polecam wszystkim dorosłym widzom, którzy chcąc oderwać się od szarej rzeczywistości. A może w spektaklu znajdziecie cząstkę siebie? Zapraszam do obejrzenia. 

PODZIEL SIĘ
POWIĄZANE POSTY
zlota_rozdzka
Złota Różdżka – recenzja
wraki
Wraki – recenzja
25072013_033
Letnia Scena: Być jak Maria Janion – recenzja (foto)
1 Komentarz
  • marzena łódż
    15 kwietnia 2013 at 12:56

    Juz przy wejściu wiedzialam że wieczór ten będzie nie zwykły: cudowny zapach pomarańczy , wiolonczelistka w pomarańczowej kreacji i wszędzie na stolikach POLÓWKI POMARAŃCZY … ach pachnąco, miło , ślicznie, profesjonalnośc w każdym tego słowa znaczeniu.
    Brawa dla Organizatorów!
    Spektakl od pierwszej chwili wciągał niesamowitymi dialogami i zwrotami akcji, gra aktorska super, „Pokojówka” prześliczna i sympatyczna, ‚Karolina” – kobieta z wielka klasą, „Joanna”- świetne wcielenie Pana Jarka, Pani Ola zaskakuje bez końca, a „Melania” – każdy chyba chcialby mieć przy sobie taką „Melanię”, dowcip , humor, Pani Ewa jest poprostu rozbrajająca.
    Od wczoraj jestem Waszym stałym widzem, jeszcze raz dziękuje za piękny pełen wrażeń wieczór.

ZOSTAWIĆ KOMENTARZ

*