dobrywieczorNiejedna kobieta marzy o tym, by znaleźć się na wieczorze kawalerskim, zobaczyć jak stan wolny żegnają panowie i o czym wtedy rozmawiają. 14 listopada w teatrze rozrywki Lutnia miał miejsce Dobry wieczór kawalerski, na który wstęp miała nie tylko płeć męska!

Dobry wieczór kawalerski to komedia wystawiana przez trupę teatralną w różnych miejscach w Polsce. Ciekawe jest to, iż spektakl odgrywany jest w różnych składach, zatem każdy występ może być inny. W Łodzi mieliśmy okazję zobaczyć Mateusza Damięckiego w roli przyszłego pana Młodego, Piotra Nowaka – jako ornitologa Kukułę, Michała Pielę, który został przyjęty z największym entuzjazmem, wcielił się w rolę pantoflarza Wołka, doświadczonego małżonka z 10-letnim stażem, Tomasza Borkowskiego – w roli Alu, kawalera o skłonnościach homoseksualnych oraz  Wojciecha Zielińskiego jako Miki, czyli wynajętą striptizerkę, która okazała się być jednak mężczyzną.

Panowie zorganizowali mocno „zakrapianą” imprezę, w czasie której szczerze rozmawiali o kobietach – ich atutach, wadach, metamorfozach, o swoich oczekiwaniach, marzeniach i (nie)zadowoleniu. Każdy z mężczyzn przedstawił ten sam temat z innej perspektywy, a dodatkowo zrobili to w bardzo zabawny sposób. Świadczy o tym reakcja publiczności, która niejednokrotnie swym śmiechem zagłuszała wypowiadane przez aktorów kwestie.

Dobry wieczór kawalerski to spektakl o męskiej solidarności, przyjaźni, miłości (ale głównie tej w fizycznym wymiarze). Występ obfituje w żartobliwe dialogi, wzbogacone o odpowiedni ruch sceniczny (chwiejny krok czy taniec pod prysznicem). To również zabawa konwencjami. Można by pomyśleć, że w chwili, gdy już niewiele godzin dzieli Młodych od zawarcia sakramentu małżeństwa, a melodie kościelne rozbrzmiewają coraz głośniej, mężczyźni oddalają się od alkoholu. Lecz jest to bardzo pozorne wrażenie. Oni po prostu lepiej go ukrywają, tak jak w przedstawieniu – tworząc swoisty ołtarzyk (barek w ścianie, któremu oddają kult). Dobry wieczór kawalerski nie jest teatralną wersją Kac Wawy, choć oczywiście można dostrzec pewne podobieństwa. Na szczęście tylko ze względu na tematykę i liczbę uczestników wieczoru kawalerskiego.

Wspomniana komedia w gwiazdorskiej obsadzie doskonale realizuje cel teatru rozrywki Lutnia, którego działalność zorientowana jest na dostarczanie sporej dawki dobrej zabawy. Warto zatem śledzić repertuar, który już wygląda bardzo obiecująco.

PODZIEL SIĘ
POWIĄZANE POSTY
hotel_savoy_20120916_1934433628
I ten sterczący głupio “Savoy”… (foto)
B.Blaszczynski_A.Derda
Opowieści o zwyczajnym szaleństwie – recenzja (foto)
cyberiada_20150409_1976837111
Cyberiada w EC-1 – recenzja

ZOSTAWIĆ KOMENTARZ

*