1

Życie to suma wszystkich słów, wypowiedzianych i przemilczanych. Życie to suma miłości i nienawiści, odwiecznych partnerek, towarzyszących nam do samej śmierci.

Życie to ból i cierpienie z prześwitami chwili ulg i radości, takich, o których pamiętając, pocieszamy się, że czemuś ma ono służyć i dla kogoś to wspomnienie, nic przecież nie warte wspomnienie, może być tak samo ważne jak dla nas.

Życie to też suma prawd i kłamstw, małych kłamstewek, pociesznych, drobnych oszustw, którymi karmimy sami siebie, aby móc położyć się samotnie, czy wspólnie z kimś, tym kimś i zasnąć spokojnym snem, myśląc o jutrze, które nigdy nie nadchodzi.

Jutro było już przecież wczoraj, przedwczorajszym jutrem, a to jutrzejsze będzie teraźniejszością zaraz po przebudzeniu. Zagubieni w czasie, spieszymy się by przeżyć życie, jednocześnie marnując je siedząc na przycmentarnej ławce, wspominając zmarłych, którzy nie powrócą.

Zastanawiamy się. Siedząc tak bezczynnie, prowadząc rozmowę, gdzieś w odległych zakamarkach myśli, zastanawiamy się nad życiem i śmiercią. Karmimy się złudną zasadą ich nierozłączności i naturalnej kolei rzeczy od wieków, od zarania rządzącej światem, nami samymi, tymi, którzy byli wcześniej i tymi którzy nadejdą po nas.

2

Podporządkowani uniwersalnym zasadom, żyjemy bytem błahym w obliczu absolutu, w którym to pokładamy nadzieje na raj dla nas, piekło dla innych – nadzieje na lepsze życie, inne życie po śmierci.

Tak, jak bohaterowie Biljany Srbljanović – kobiety, mężczyźni, psy i dzieci – żarłoczni w swoich apetytach i niepohamowani w żądzach, żyjemy.

Rodzimy się, dorastamy, siadamy do stołu, zadajemy trudne pytania i dajemy niejasne odpowiedzi. Kłócimy się i kochamy, nienawidzimy, ronimy łzy, dzieci, pomysły. Z czasem zapominamy kim są Ci, którzy nas otaczają, zapominamy, że tak samo jak my są ludźmi – czasem podobnymi do psów, identycznymi w opisie, ale ludźmi, których ktoś kiedyś kochał, albo… być może kocha.

Ludźmi, którzy są lub będą rodzicami, ludźmi, którzy kochają swoje dzieci lub boją się ich panicznie, abstrakcyjnym strachem.

Ludźmi, którzy pragną szczęścia, i choć nie mają pewności czy żyją, czy są martwi – mają nadzieję i… nigdy jej nie porzucą.

 (Fot. – materiały prasowe)

 

Aktualny repertuar Teatru im. Stefana Jaracza

 

Biljana Srbljanović (ur. 1970 w Szwecji) dramatopisarka serbska, jej sztuki tłumaczone na ponad 20 języków, wystawiane są w najważniejszych teatrach europejskich i światowych. Ukończyła Wydział Sztuk Dramatycznych (FDU) w Belgradzie, gdzie obecnie wykłada. Laureatka prestiżowej Europejskiej Nagrody Teatralnej Premio Europa per il Teatro z 2007 roku.

 

 

PODZIEL SIĘ
POWIĄZANE POSTY
4.Droga209cliska20._.20fot20Karol20Budrewicz2020
XXI MFSPiN: Droga śliska od traw – recenzja
IMG_5720_tn_tn
V Gala Baletowa w Teatrze Wielkim (foto)
DSC_6372
“Survival” w Teatrze Jaracza

ZOSTAWIĆ KOMENTARZ

*