jerzy_kosiski_-_bez_maski_20111119_1516041577Poniżej prezentujemy list otwarty do Pani Hanny Zdanowskiej, Prezydent Miasta Łodzi, który otrzymaliśm.

“Szanowna Pani Prezydent,

z zaskoczeniem przyjęliśmy informację o zmniejszeniu o blisko 15% (czyli o niemal osiemset tysięcy złotych)  dotacji dla Teatru Nowego im. Kazimierza Dejmka. Niepokoi zwłaszcza fakt, że z pięciu łódzkich teatrów miejskich tylko ten jeden ma ponieść koszty kryzysu gospodarczego. To sytuacja kuriozalna, niespotykana w skali kraju.

Łódzki Teatr Nowy, teatr o wielkich tradycjach i znaczeniu w kulturze polskiej, od dwu dziesięcioleci (z krótkimi przerwami) znajduje się w stanie letargu artystycznego i organizacyjnego. W ostatnich latach, wskutek błędnych decyzji Pani poprzedników, stał się widownią wielu gorszących wydarzeń, które ostatecznie doprowadziły do upadku i stopniowej marginalizacji tej sceny w ogólnopolskim życiu teatralnym.

Krótka, nieco ponad roczna dyrekcja Zdzisława Jaskuły pokazuje jednak, że ta niekorzystna tendencja może zostać odwrócona. Wygaszone zostały przede wszystkim źródła wewnętrznych napięć i konfliktów, co przywróciło klimat twórczej pracy. Teatr zmienił wizerunek i na powrót stał się atrakcyjny dla widzów, o czym świadczy rekordowa frekwencja, przeszło dwukrotnie przewyższająca tę sprzed roku. Wreszcie otworzył się na to, co żywe, twórcze, młode i odważne w polskim teatrze współczesnym. Zaproszeni do współpracy realizatorzy i planowane premiery to zapowiedź dalszego przeobrażania się tej sceny, która ma szansę w ciągu najbliższych sezonów odzyskać należną jej pozycję na mapie kulturalnej Polski.

Trzeba pamiętać, czego dotychczasowe losy Teatru Nowego dowodzą wystarczająco, że taką instytucję zniszczyć może w sekundę jeden podpis urzędnika, ale jej odbudowa trwa latami. I właśnie czasu oraz spokoju, poczucia stabilności organizacyjnej i finansowej potrzebuje teraz łódzka scena. Drastyczne cięcia dotacji mogą tylko na powrót wywołać niepokoje wśród załogi, zniweczyć plany artystyczne i znacząco odsunąć w czasie powrót teatru do artystycznej formy.

Dlatego apelujemy do Pani Prezydent o wycofanie się z tej decyzji budżetowej, niezrozumiałej i nieprzynoszącej Łodzi chwały.

8 stycznia 2012 r.                   

Podpisy:

Tomasz Bazan – choreograf, reżyser, dyrektor Teatru Maat Projekt i kurator Maat Festiwalu
Paweł Betley – kompozytor
Piotr Bikont – reżyser
Dominika Błaszczyk – scenograf
Tylda Ciołkosz – kompozytor
Tomasz Dajewski – choreograf
Jacek Głomb – reżyser, dyrektor naczelny i artystyczny Teatru im. Heleny Modrzejewskiej w Legnicy
Karolina Górecka – reżyser
Jolanta Janiczak – dramaturg
Mirek Kaczmarek – scenograf
Szymon Kaczmarek – reżyser
Katarzyna Kalwat – reżyser
Agnieszka Korytkowska-Mazur – reżyser
Kuba Kowalski – reżyser
Piotr Kruszczyński – reżyser, dyrektor naczelny i artystyczny Teatru Nowego im. Tadeusza Łomnickiego w Poznaniu
Marcin Liber – reżyser
Dana Łukasińska – dramaturg
Krzysztof Mieszkowski – krytyk teatralny, dyrektor naczelny i artystyczny Teatru Polskiego we Wrocławiu
Jacek Malinowski – scenograf
Tomasz Man – reżyser, dramatopisarz
Aneta Man
Kaja Migdałek – scenograf
Monika Onoszko –  projektantka mody, kostiumograf
Szczepan Orłowski – dramaturg
Patrycja Płanik – fotograf, designer
Maciej Połynko – artysta intermedialny
Jakub Porcari – reżyser
Katarzyna Raduszyńska – reżyser
Piotr Ratajczak – reżyser
Wiktor Rubin – reżyser
Piotr Rudzki – krytyk, redaktor „Notatnika Teatralnego”, kierownik literacki Teatru Polskiego we Wrocławiu,
Agnieszka Stanasiuk – kostiumolog
Igor Stokfiszewski – dramaturg
Izabela Stronias – scenograf
Iwona Siekierzyńska – reżyser
Jarosław Tumidajski – reżyser
Ivo Vedral – reżyser
Anna Wakulik – dramatopisarka
Paweł Walicki – scenograf
Łukasz Wit-Michałowski – reżyser, dyrektor Sceny Prapremier InVitro w Lublinie
Ewa Wycichowska – dyrektor Polskiego Teatru Tańca w Poznaniu, profesor Uniwersytetu Muzycznego Fryderyka Chopina w Warszawie
Maciej Zakliczyński – choreograf
Żelisław Żelisławski – dramatu”

A oto odpowiedź:

“Szanowni Państwo!   
Część środowiska teatralnego skierowała do Pani Prezydent Hanny Zdanowskiej list otwarty dotyczący zmniejszenia dotacji dla Teatru Nowego im. Kazimierza Dejmka o blisko 15% (czyli o niemal osiemset tysięcy złotych). Młodzi reżyserzy i dramaturdzy apelują o spokój, poczucie stabilności organizacyjnej i finansowej dla tej łódzkiej sceny. Obawiają się, że cięcia budżetowe wywołają niepokój wśród załogi i zniweczą plany artystyczne Nowego. Pragnę zapewnić środowisko teatralne, jak i wszystkich teatromanów, że zmniejszenia dotacji objęły również inne instytucje kultury w mieście i to w równie dużej skali. Np. Teatr Muzyczny działający w odnowionej siedzibie i dopominający się dodatkowego 1 mln zł na funkcjonowanie ma zwiększony tegoroczny budżet tylko o 300 tys. zł. Teatr Powszechny ma dotację większą jedynie o 230 tys. zł, choć w połowie roku zacznie działać mała scena. EC-1 Miasto Kultury ma zmniejszoną dotację o ponad 770 tys. zł w porównaniu z ubiegłym rokiem.

Jak widać Teatr Nowy nie stanowi niechlubnego wyjątku. Władze Łodzi nie mają zamiaru go marginalizować. Wszyscy dobrze wiemy, jak ważną odegrał rolę w historii polskiego teatru przynosząc niewątpliwy splendor miastu i jego mieszkańcom. Niestety w czasie globalnego kryzysu konieczność redukowania wydatków dotknęła również sferę kultury. W środowisku artystów oraz ze strony organizatorów coraz głośniejsze są narzekania na frekwencję i wysokie ceny biletów. Wszyscy zdajemy sobie sprawę, że będzie to trudny rok, również dla budżetu Łodzi.    

Decyzje dotyczące zmniejszenia dotacji są zawsze bardzo trudne, pociągają za sobą rozgoryczenie, budzą sprzeciw. W delikatnej sferze kultury zapisy budżetowe zostały poprzedzone długimi naradami i spotkaniami oraz wnikliwymi analizami sytuacji poszczególnych placówek. Racjonalnie przyjrzeliśmy się wydatkom bieżącym i rozrośniętym ponad miarę kosztom funkcjonowania niektórych instytucji kultury.    

Boleję nad tym, że artyści dość jednostronnie traktują kwestie funkcjonowania właśnie np. teatrów. Każda kolejna premiera to dla nich święto sceny. Brawa publiczności i dobre recenzje przynoszą splendor dyrekcji, twórcom. Jednak kiedy opadnie już entuzjazm po nowym spektaklu, scena musi dalej egzystować w żmudnej, często bardzo szarej codzienności. Czy ktoś z twórców, którzy podpisali się pod listem w obronie Teatru Nowego zadał sobie trud sprawdzenia skali zatrudnionych pracowników administracyjnych i technicznych oraz faktycznych potrzeb instytucji (Teatr Powszechny, Arlekin czy Pinokio zatrudniają niemal połowę mniej osób)? Czy ktoś z młodych reżyserów ma wiedzę, jak rozrośnięte są struktury różnych związków zawodowych w tym teatrze i jakie negatywne konsekwencje finansowo-organizacyjne z tego wynikają dla codziennego funkcjonowania sceny? Postawmy sprawę jasno: od lat wielu osobom w Nowym bardziej zależy na obronie własnych interesów niż na zespołowym sukcesie artystycznym. Wyniesieni na plecach kolegów do zarządów związków są dziś nietykalni. Niech sobie sami odpowiedzą na pytanie, czy działają na korzyść sceny, na którą z taką troską patrzy cała teatralna Polska.
   

Oczywiście dzisiejsza sytuacja Teatru Nowego jest znacznie lepsza niż ta z gorącego okresu dyrekcji Grzegorza Królikiewicza. Jednak kolejne dyrekcje ostatecznie nie rozwiązały palących problemów umożliwiających powrót sceny do czasów dawnej świetności. Mam nadzieję, że we współpracy Wydziału Kultury UMŁ z dyrekcją sceny i przy zrozumieniu pracowników faktycznie oddanych teatrowi, uda się przeprowadzić konieczne zmiany, które zaowocują już w najbliższej przyszłości.
   

Pragnę przypomnieć, że w ciągu roku budżety instytucji są kilkukrotnie modyfikowane w zależności od ich sytuacji i możliwości finansowych miasta. Na pewno w najbliższych miesiącach zwiększona zostanie dotacja Teatru Nowego na konkretne działania: „Nowy wychodzi na ulicę”, „Festiwal Szkół Teatralnych”, „Dotknij Teatru”. Będziemy monitorować funkcjonowanie instytucji i jeśli zajdzie taka konieczność, przyjdziemy z pomocą. Tak jak miało to miejsce w przypadku różnych instytucji w latach ubiegłych. Na pewno nie są planowane dalsze cięcia budżetu tej sceny.
   

W liście otwartym w obronie Teatru Nowego napisano, że instytucję zniszczyć może w sekundę jeden podpis urzędnika. W czasie mojego urzędowania nikt takiego podpisu nie złoży. Zapewniam o tym wszystkich, którzy z taką samą jak my troską, patrzą na scenę im. Kazimierza Dejmka.
Agnieszka Nowak, Wiceprezydent Łodzi/’

/fot.Jarek Krochecki/ mat.pras.

Zobacz także:

Jerzy Kosiński – bez maski (foto)

Piaskownica w Teatrze Nowym – recenzja (foto)

Pippi Langstrumpf w Teatrze Nowym – recenzja (foto)

PODZIEL SIĘ
POWIĄZANE POSTY
Tango_Pasion_20121107-2967
Tango Pasion w Klubie Wytwórnia (foto)
Zdjecie0236
Jagiellońskie Teatralia 2011 (foto)
Jan_Peszek._Podwjne_solo_fot_M_Hueckel
Festiwal Teatralny Retroperspektywy 2014 – dzień 5

ZOSTAWIĆ KOMENTARZ

*