takethiswaltzTake this Waltz przypomina mi 500 dni miłości. Jest zwiewny i kolorowy. Bezpretensjonalnie radosny. Ale wszystko to tak naprawdę podszyte jest ogromnymi pokładami smutku i samotności.

Rozpoczyna się zakochaniem przypadkowym i absurdalnym, silnym i na swój sposób młodzieńczym. Tyle że kobieta ma męża. A mężczyzna okazuje się być co gorsza jej sąsiadem. Nie ma więc mowy o wymazaniu z pamięci, pojawia się natomiast wychodzenie o porach specjalnie wyrachowanych. Nie ma zdrady, są spotkania. Jest wolność i swoboda, ale w ramach dozwolonych. Tylko że wszystko zaczyna kształty przybierać zbyt kuszące, płuca chciałyby oddychać powietrzem świeżym…

Główna bohaterka – Margot – jest dużym dzieckiem, ale nie mówię tego z przekosem. Wręcz przeciwnie, chylę jej czoła. W tej niby poważnej rzeczywistości ludzi dorosłych potrafi zachować dziecięcą swobodę. Jest dziwna i pokrętna, nietuzinkowa. Razem z Lou tworzy równie nieprzeciętny związek oddalony od wszelkich stereotypów. Ale czy relacje międzyludzkie nie przypominają gumy do żucia? Czy na początku nie kuszą barwą i smakiem, stając się ostatecznie tylko wyzutym odpadkiem?

Sarah Polley wybrała temat niebanalny. Przygląda się szczęśliwemu małżeństwu, które okazuje się być niewystarczające. Co wtedy robić? Odejść w poszukiwaniu nieznanego i łamać konwencje? Czy może trwać na pewnym gruncie ze strachu przed nowym, ale i przed zranieniem osoby, którą się kocha?

Film ten opowiada o ludzkich słabościach i drobnostkach podgryzających kostki każdego dnia. O samotności wśród ludzi. O egoizmie pozytywnym, bo koniec końców to wyłącznie nasze życie i nasze, indywidualne wybory. O zmianach, o końcach. O terminie ważności związków.

Take this Waltz to tylko na pozór film lekki. Tak naprawdę prowadzi widza przez kręte ścieżki, po których normalnie się nie stąpa. Ostatecznie dochodzimy do odpowiedzi, która może okazać się ciężkostrawna. Pełna satysfakcja nigdy nie jest możliwa. Zawsze w życiu pozostaje luka, którą jakkolwiek intensywnie nie próbowalibyśmy wypełnić i tak zionąć będzie pustką.

 

PODZIEL SIĘ
POWIĄZANE POSTY
pogrzebany
Pogrzebany – recenzja
Zabilem_moja_matke
Zabiłem moją matkę – recenzja
poliss
Poliss – recenzja

ZOSTAWIĆ KOMENTARZ

*