tabuWedług słownika PWN tabu oznacza to, o czym się nie mówi lub co jest zakazane. Tabu Miguela Gomesa, to czarno-biały stonowany obraz, w którym nie brak subtelnej ironii i nieco melodramatycznych scen. Całość jednak nie jest tak dobra i głęboka, jakbyśmy sobie tego życzyli.

Pilar (Teresa Madruga) oczekuje na przyjazd pewnej młodej polski, która ma zostać u niej w trakcie portugalskiego sylwestra z Taize. Niestety ta nie pojawia się. Wspomaga również swojego przyjaciela – niebyt uzdolnionego malarza. Jej sąsiadka Aurora (Laura Soveral) będąca pod opieką  czarnoskórej Santy (Isabel Muñoz Cardoso) coraz bardziej popada o obłęd. Zaczyna uważać służącą za wiedźmę, a córkę za wroga. Gdy jednak znajduje się w szpitalu wyjawia sekret. Dobroduszna Pilar próbuje odnaleźć dawnego ukochanego sąsiadki.

Tabu Gomesa pewien jest niedomówień i niedokończonych spraw. Spraw, które przez brak zamknięcia tkwią w człowieku przez całe życie. Z jednej strony mamy tu zderzenie dobrej, jednak monotonnej Pilar, z drugiej szalonej Aurory, która młodość spędziła w Afryce. Pod górą o nazwie Tabu. Tak naprawdę opowieść jest bardzo prosta i przewidywalna – niemożliwa do zrealizowana miłość, tęsknota, zły wybór. Wszystko to w pewnej, studyjnej, konwencji, która dodaje obrazowi pewnego „napuszenia”. Dużo tu wypowiedzi z offu, a całość zrealizowano jedynie w czerni i bieli.

Tabu próbuje „złapać” pewną baśniowość, emocjonalność. Jednak nie do końca mu się to udaje. Więcej tu powierzchownych bibelotów, niż wewnętrznej głębi.

PODZIEL SIĘ
POWIĄZANE POSTY
wciemno
W ciemno – recenzja
walesaplakat
Wałęsa. Człowiek z nadziei – recenzja
oburzeni
Oburzeni – recenzja
1 Komentarz
  • P
    9 marca 2013 at 22:33

    Na poczatku nie mozesz uwierzyc w to co widzisz, ale po 40 minutach masz pewnosc koszmaru

ZOSTAWIĆ KOMENTARZ

*