jankowski_20150130_1489780665Od 29 stycznia do 15 marca w Galerii Willa można oglądać dwie ekspozycję malarskie – Magdy Marcinkowskiej pod tytułem moja przestrzeń… oraz Roberta Jankowskiego – Pejzaże i martwe natury.

Wystawa Magdy Marcinkowskiej to piękna, pobudzająca do refleksji, nasycona głębią uczuć, malarska opowieść o ludzkim życiu, o miłości do bliskich. Na prezentację składają się liryczne pejzaże krajobrazów (w różnych porach roku) z podróży, które powstały z wrażliwości artystki zdolnej do spokojnej medytacji nad urodą świata, dostrzegającej cudowność istnienia w każdym momencie życia.

Zwrócenie się ku naturze pozwala artystce dotrzeć do istoty piękna tkwiącego w całym otaczającym świecie oraz czerpać spokój z jego kontemplowania i podziwiania. Jej prace odzwierciedlają radość wynikającą z fascynacji otaczającym światem, naturą i wszystkim, co z nią związane. Są pełne koloru i słońca, a uchwycone chwile zatrzymują czas i pobudzają do refleksji – pisze Adriana Michalska.

Jak pisze Andrzej Łobodziński we wstępie do katalogu wystawy Roberta Jankowskiego: twórczą drogę podzieliłbym na dwa okresy: jeden, związany jest z pobytem w Łodzi, a drugi, w Kazimierzowie. W pierwszym okresie przeważają martwe natury i portrety. Rzuca się w oczy bardzo gruba faktura, która, na pewno nie jest zamierzonym przez autora efektem estetycznym. Te osady farby, to ślad uporczywych i długotrwałych poszukiwań najlepszych relacji zachodzących między elementami obrazu. W efekcie, obraz widziany z bliska, działa na widza swoją chropowatością, w której motyw obrazu niemal się zatraca, wyłania się on dopiero wyraźniej oglądany z większej odległości. Wypukłe grudki farby pokrywającej płótno tworzą strukturę wrażliwą na światło, przez co kolor obrazu nabiera migotliwości   zmienia się, do pewnego stopnia, wraz ze zmianą kąta padania światła, bądź kąta oglądania utworu.

Drugi okres twórczości Roberta Jankowskiego zaczyna się w Kazimierzowie i trwa do chwili obecnej. Zmiana miejsca i warunków tworzenia spowodowały zmiany w malarstwie. Teraz przeważają pejzaże i kwiaty. W plenerze trzeba malować szybciej. Nie można już tygodniami tkwić wobec jednego motywu i dolepiać, do już istniejących, co raz to nowe grudki farby. Wszystko zmienia się nieustannie: zmienia się oświetlenie motywu w ciągu dnia z godziny na godzinę, zmieniają się sezony – wiosna, lato, jesień, zima – na wsi widać to wyraźniej niż w dużym mieście. Zmienia się to co na ziemi i to co w ziemi. Dla ludzi wsi ma to życiowe znaczenie. Ta powaga rytmu kosmicznego udziela się Artyście. Maluje On teraz wschody i zachody słońca, pejzaże zimowe, próbuje uchwycić szczególny ton rozległych przestrzeni, piękno i spokój i wyciszenie płynące z natury.

PODZIEL SIĘ
POWIĄZANE POSTY
IMG_3494
Konkurs Strzemińskiego – Sztuki Piękne 2018 (foto)
ms222
„Kolekcja Sztuki XX i XXI wieku. Przemieszczenia” w ms2 (foto)
konkurs
Konkurs graficzny „obŁódź się!”

ZOSTAWIĆ KOMENTARZ

*