DSC_7492 Zapisane na fotograficznej kliszy, współczesne portrety, twarze nietuzinkowych postaci. Oddane w formacie 25,3 x 38 cm., czarno-białe, wyraziste, niemal wypukłe ilością szczegółów.

Zamknięte w ramach subiektywnych ujęć 44 wizerunki wysycone ołowiową bielą  ekspozycyjnego tła, tworzą świecki panteon artystów, ich muz, rodzin, pamiątek po nich i towarzyszących im, zwykłych przedmiotów codziennego użytku.

Ikony, znakomitości świata sztuki, muzyki, literatury nigdy dotąd nie wydawały nam się tak ludzkie. Twórcy i ich dzieła, ich pasja i talent, oddaleni od naszej codzienności setkami przeciętnych szarych dni. Niejednokrotnie widzieliśmy ich na scenie, podziwialiśmy  kreacje aktorskie, słuchaliśmy  muzyki, jednocześnie widząc w nich jedynie sam artyzm.

Czytając o nich, widywaliśmy też ich fotograficzne portrety. Starannie wybrane fotosy, pełne wdzięku, klasy, eleganckie i ponadczasowe. Twarze niemal zawsze obdarzone promiennym usmiechem, niekiedy szczerym, innym razem wymuszonym, zawsze skierowanym do widza, uśmiechem do podziwiania.

I choć fotografia wydaje się być medium pozbawionym możliwości oddziaływania na wszystkie towarzyszące nam zmysły, nie sposób nie reagować na nią bardziej emocjonalnie niż na inne środki artystycznego przekazu. Jej szczegółowość i wyjatkowość podyktowana możliwością zapisu jednej tylko, wyjętej z kontekstu, subiektywnie zaobserwowanej chwili pozwala nam, badać ją bez końca, odkrywać i odczuwać każdego dnia diametralnie inaczej.

DSC_7506

Jako doświadczeni widzowie potrafimy wyczuć blamaż i sztuczność. Rozróżniamy szczerość od kłamstwa i nawet jeśli nie wynika to z samego obrazu, odnajdujemy się w emocjonalnym kontekście dzieła dokonując jego prawidłowej, bądź zbliżonej do prawdy interpretacji.

Twarz ludzka jest przecież tajemnicą, studiowaną przez każdego z nas codziennie i bez przerwy. Od pierwszego zaobserwowanego autoodbicia w lustrze ćwiczymy naszą mimikę, pielęgnujemy urodę, kontrolujemy swoje zachowanie, poznając arkana ukrywania bądź ukazywania emocji, póz szczęścia, smutku, gniewu i rozgoryczenia.

Będąc swoim osobistym podręcznikiem, poszukujemy analogii w twarzach innych, ucząc się nieustannie, ws posób świadomy lub nie, kolekcjonując miny, uśmiechy i grymasy w setkach tysięcy rozmaitych ujęć.

Portrety autorstwa Krzysztofa Gierałtowskiego to właśnie studium tych mimicznych ekspresji, człowieczeństwa, towarzyszących mu stanów ciała i umysłu, uczuć tak intymnych jak strach, cierpienie czy podniecenie, radość. Uczuć, które, choć staramy się je ukryć, dzięki swojej szczerości i autentyczności odciskają na naszych twarzach ponure bądź jowialne aparentne piętno.

Dzięki jego Tece, kolekcji, zapisom ludzkich, indywidualnych, polskich wizerunków mozemy poznać, znanych nam skądinąd ludzi, być może nie lepiej, nie wnikliwiej, a po prostu… zupełnie inaczej.

Wystawę podziwiać można w siedzibie Łódzkiego Towarzystwa Fotograficznego, od 20 kwietnia br.

 


Krzysztof Gierałtowski – Członek Związku Polskich Artystów Fotografików ZPAF i Stowarzyszenie Autorów ZAiKS. Członek Korespondent Niemieckiego Towarzystwa Fotograficznego DGPh. Stypendysta polskiego i holenderskiego Ministerstwa Kultury, Rządu Republiki Francuskiej oraz Agencji Informacyjnej USA i Fondation pour une Entraide Intellectuelle Européenne. Stowarzyszenia Autorów ZAiKS.

 


ŁTF ŁTF ŁTF
ŁTF ŁTF ŁTF
ŁTF ŁTF ŁTF

{jcomments on}

 

 

 

PODZIEL SIĘ
POWIĄZANE POSTY
IMG_1330
Z życia Łodzi w Galerii Re:Medium (foto)
glowne_lipecka
Tam spadła nam zasłona z oczu. Zofia Lipecka w Atlasie Sztuki (foto)
unnamed_
Konkurs i Warsztaty Fotograficzne “Transatlantyk w Obiektywie”

ZOSTAWIĆ KOMENTARZ

*