Od 26 kwietnia do 26 maja w Ośrodku Propagandy Sztuki będzie można oglądać wystawę Stanisława Bracha pn. Miodem płynące. Jej kuratorem jest Dariusz Leśnikowski. Wernisaż – 26 kwietnia. godz. 18.

Projekt „Miodem płynące” Stanisława Bracha jest wyrazem zainteresowania krakowskiego artysty szeroko pojętą problematyką ekologii i ochrony środowiska. W twórczości artysty pszczoły oraz ich doskonałe wytwory w postaci geometrycznej struktury woskowego plastra stały się punktem wyjścia do rozważań nad kondycją natury i katastrofalnym wpływem działalności człowieka na środowisko. W kilkudziesięciu porcelanowych odlewach z woskowych plastrów Stanisław Brach, poprzez wprowadzenie różnego stopnia zakłóceń idealnej formy, metaforycznie odzwierciedla relację pomiędzy naturą i cywilizacją. Praca w swoim wymiarze głęboko humanistyczna, wpisuje się w coraz szerszy dyskurs dotyczący „epoki posthumanizmu”. W swojej filozofii posthumanizm deklaruje postawy, które można określić jako głęboko etyczne. Głosi konieczność głębszego i szerszego spojrzenia na świat natury, zejścia człowieka z antropocentrycznego piedestału. Człowieka jako istoty wyobcowanej, wyniesionej ponad inne stworzenia. Władcy, który dzieli, rządzi i zabija. Konieczność dokonania tej zmiany w świadomości jest na tyle ważna dla dalszych losów ludzkości, że nie może ograniczać się do rozbudzenia jedynie najbardziej zaangażowanych jednostek czy grup, musi stać się doświadczeniem powszechnym. Trudno nie zauważyć pojawiającego się w twórczości Stanisława Bracha przesunięcia akcentu z antropocentrycznego widzenia świata na relację człowiek – natura.

W całej Polsce świadomość potrzeby ochrony gatunków, w tym pszczół rośnie lawinowo wśród różnych kręgów społecznych. Projekt Stanisława Bracha zatytułowany „Miodem płynące” wpisuje się w coraz powszechniejszy dyskurs mający na celu zwrócenie uwagi na rangę problemu. Kilka lat temu zro­dził się zalążek pomysłu, który obecnie znajduje swoją realizację. Projekt obejmuje szereg ceramicznych rzeźb, instalacji, obiektów i film realizowany w Moszczenicy koło Gorlic, w pracowni artysty i w fabryce porcelany w Ćmielowie. Film przedstawia m.in. jak można stworzyć rzeźbiarską formę z plastra miodu. Ceramiczna masa ściśle wypełnia heksa­gonalne otwory. Wypalona w piecu jest matowa. Inne plastry szkliwione przed ciepl­ną obróbką, błyszczą odbijając światło. Stach Brach eksperymentuje, tworzy cienkie, kruche rzeźby wykonane z kilkudziesięciu pszczelich plastrów. Na wystawie zestawi te prawdziwe miodowe plastry i zmultiplikowane białe odlewy. Pomiędzy nimi pojawia się instalacja zestawiona z setek heksagonalnych kubków podpisanych nazwiskiem artysty. Niektóre złocone denka błyszczą w świetle niczym wielkie kro­ple miodu, uznawanego za świętą substancję w antyku. Kadry z działaniami artysty przeplatają się z ujęciami ukazującymi warsztaty plastyczne realizowane z dziećmi w Krakowie.

Artystę zafascynowała społeczność pszczół, która jest przykładem niezwykle harmonijnej organizacji i podziału pracy w świecie przyrody. Pszczeli plaster miodu posiada­jący heksagonalne otwory jest jednym z nielicznych przykładów geometrii wytwarza­nej przez naturę.

Niezwykłość tych zjawisk dostrzegł już 100 lat temu austriacki filozof i metafizyk Rudolf Steiner, który zbadał i opisał te zjawiska w kontekście kultury. Jego pisma zainspirowały nieco później jednego z najważniejszych artystów XX wieku, Jo­sepha Beuysa do wykorzystania teorii i opisów Steinera w swojej sztuce. Beuys używał miodu jako symbolicznego ekwiwalentu ludzkiej myśli w swoich performansach (np. w akcji „Jak wytłumaczyć dzieło sztuki martwemu zającowi” posmarował swoją głowę miodem i pomalował złotym kolorem). Pszczeli wosk jest zaś znakomitym ekwiwalentem rzeźbiarskiego materiału. Po podgrzaniu uzyskuje amorficzną formę, z której można np. formować świece dające światło i ciepło. Można też poddać go utwardzeniu, uzysku­jąc geometryczną strukturę pszczelego plastra. Miód, wosk, a także pyłki oraz pszczeli nektar ma w sobie niezwykły cieplny potencjał, który Steiner przyrównywał do alche­micznego procesu oraz ludzkiej świadomości i twórczości. W starożytnych społecznościach miód był pokarmem bogów i łączył ziemskie bytowanie z energią kosmosu. Indianie, Egipcjanie i Grecy używali go do rytuałów związanych z komunikacją ze światem duchowym, a także rytuałów odnoszących się do narodzin i śmierci.

Kolejnym ważnym elementem obiektów i instalacji Stanisława Bracha jest złoty miodowy kolor, który pojawia się na denkach jego designerskich kubków, a także porcelanowych piastrach miodu i talerzykach. Złoto jest symbolem słońca, jego ciepła i światła, a także oświecenia. Ostatni element odnosi się do naszych zdolności myśle­nia i pojmowania; zwracania uwagi nie tylko na otaczający nas świat materialny, ale też na abstrakcyjny świat intelektu i duchowości. Materiał, z którego artysta wykonał swoje obiekty to porcelana − krucha i elegancka. Sam artysta zaznaczał, że szlachetność porcelany, ukazuje w sposób szczególny pięk­no i doskonałość, jaka panuje w przestrzeni, którą aranżują pszczoły. Artysta budując swoje obiekty, tworząc porcelanowe piastry miodu ukazuje kontrast między światem harmonii a zniszczeniem i chaosem. Z powodu trudności technologicznych wiele porcelanowych obiektów ulega deformacji bądź pękaniu. Reprezentują one świat po katastrofie. Brach wiesza nieudane plastry nad talerzami ze złotymi kroplami miodu, tworzy szklany ul z prawdziwymi woskami i leżącymi na jego dnie martwymi pszczołami. Porcelanowe obiekty są z jednej stro­ny niezwykle eleganckie, a z drugiej − są odciskami prawdziwych piastrów − niczym więcej, niż tylko skamielinami. To dwoista pieśń o harmonii i pięknej katastrofie. Joseph Beuys podkreślał, że struk­tura pszczelej kolonii może być przykładem lepszego społecznego życia, „społecznej rzeźby”. Pszczoły, miód wielu osobom kojarzą się z beztroskimi, słonecznymi czasami dzieciństwa. Utrata takiego świata stała się realną groźbą, a jednocześnie zrodziła ru­chy i akcje ekologiczne, które stały się inspiracją dla projektu Stanisława Bracha.

Dariusz Leśnikowski

Często w swojej twórczości zwracam uwagę na degradację środowiska i niewystarczającą dbałość o ochronę przyrody, wśród której żyjemy i z której korzystamy. Dziesięć lat temu zafascynowała mnie niezwykle harmonijnie zorganizowana społecznością pszczół. Zwróciłem wówczas uwagę na postępujący problem spadku ich populacji, zagrożenia wyginięciem, a także bezpośrednimi konsekwencjami, jakie mogą dotknąć człowieka. Jest to problem globalny, dotyczący nas wszystkich.

Stanisław Brach

Stanisław Brach urodził się w 1972 roku w Gorlicach. Profesor Akademii Sztuk Pięknych w Warszawie. Od 2010 roku kieruje Pracownią Ceramiki na Wydziale Rzeźby warszawskiej ASP. Absolwent Wydziału Rzeźby Akademii Sztuk Pięknych w Krakowie, dyplom w pracowni prof. Mariana Koniecznego w 2000 roku oraz Technikum Ceramicznego w Łysej Górze (1987-1993). W 2014 roku uzyskał tytuł doktora habilitowanego w dziedzinie sztuk pięknych na Wydziale Rzeźby ASP w Krakowie. Laureat nagrody Rektora ASP w Warszawie (2011), stypendysta Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego (2014), projekt artystyczny „Dwie przestrzenie”. Finalista międzynarodowego konkursu Taiwan Ceramics Biennale 2016, oraz złotego medalu za prace Miodem płynące na 45 Apimondia 2017, International Apicultural Congress, Istambuł, Turcja.

Organizator kilkudziesięciu wystaw indywidualnych i zbiorowych, uczestnik wielu plenerów i konkursów międzynarodowych m.in. we Włoszech, Japonii i Tajwanie. Prace w zbiorach Muzeum Rzeźby Współczesnej Centrum Rzeźby Polskiej w Orońsku, Międzynarodowego Muzeum Ceramiki w Faenza we Włoszech, New Taipei City Yingge Ceramics Museum w Tajwanie, w Pałacu Sztuki we Lwowie oraz w zbiorach prywatnych.

PODZIEL SIĘ
POWIĄZANE POSTY
DSC_9536
Obecność. Andrzej Rajch (1948-2009). Lidia Choczaj
grand
Grand Prix Fotofestiwal 2016 – informacje
002912_4
Wystawa prac Magdy Marcinkowskiej i Roberta Jankowskiego w Galerii Willa

ZOSTAWIĆ KOMENTARZ

*