sdo_5Wizualizacja danych, plansza z przepisem kulinarnym, ćwiczenia typograficzne, projekty kampanii reklamowych i identyfikacji marki. W przeciwieństwie do zeszłego roku stosunkowo mało plakatu. Ale za to jeden z nich właśnie w Legnicy znamy bardzo dobrze. Oczywiście są i ilustracje, także storyboardy czy najogólniej mówiąc konceptarty. Czy w tym wszystkim mogą się przejawiać skłonności do ostrości? Niekiedy widoczne jak na talerzu (metafora nieprzypadkowa, sporo tu tej tematyki), kiedy indziej głęboko ukryte, wyłaniające się ironicznie spośród szczelin między licznymi i hermetycznymi warstwami. Czy np. w przypadku komercyjnego projektu muszą być jedynie teoretyczną studencką zabawą? Prywatnym mrugnięciem oka, szczątkowo przemyconym, albo które całkiem zniknie nim rzecz wejdzie w fazę realizacji? “Niska cena – adekwatna jakość!” A może właśnie wręcz przeciwnie? Jedno jest pewne, w tej różnorodności każdy ma szansę znaleźć coś dla siebie. Wiele pozostaje tajemnicą. Do wystawy i nie tylko.

Programowe „Skłonności do ostrości” czyli krytyczny ogląd rzeczywistości jako motor twórczego rozwoju młodych artystów daje efekty. Tytułową ideę doskonale dookreślił we wprowadzeniu do katalogu studentów warszawskich sam prof. Zygmunt Januszewski: “Rzecz w tym, żeby świadomie bronić własnej odrębności. Raczej kopać niż kopiować. Radykalnie obstawać przy swoim. Mylić pogoń. I obficie korzystać z amunicji, jaką generuje poczucie humoru” .Założenie organizatora i koordynatora projektu jest proste. Akademie Sztuk Pięknych mają nieograniczone możliwości swobodnej kreacji, absolutną wolność w zakresie wyboru tematu/tematów wiodących dla projektu, wyboru grupy twórczej (studentów i asystentów), przygotowania prac do wystawy i budowania scenariusza pokazu oraz przygotowania katalogu wedle własnych założeń i pomysłu.
Pięć lat realizacji projektu pokazało, że amunicji humoru nie brakowało żadnej z biorących w nim udział akademii, a ostrość spojrzenia kierowano w istotne dla współczesnego artysty, Polaka i współczesnego człowieka rejony. Powstałe w ten sposób prace, różnorodne i oryginalne, łączą wrażliwość, dowcip, swobodę w operowaniu kreską i mnogość technik warsztatowych. Co istotne i ciekawe, w epoce mediów elektronicznych komputer nie jest tu bynajmniej jedynym narzędziem, a część twórców ostentacyjnie wręcz zdaje się go unikać. Panuje duch twórczego braku pokory, radosnego buntu przeciw oczywistościom.

Oczekiwania i efekty dotychczasowych edycji dobrze podsumowują refleksje ich artystycznych opiekunów:
ASP WARSZAWA (Satyrykon, 2011)
Pracownia Ilustracji
Zależy nam na pokazaniu krytycznego spojrzenia młodych twórców na otaczającą nas rzeczywistość. Socjotechniczne aspekty tego projektu nie powinny jednak przesłaniać tego, co dla nas jest najważniejsze a mianowicie ambitnego poziomu artystycznego i otwarcia na eksperymenty formalne. Właśnie na studiach, gdzie kształtuje się warsztat i osobowość artystyczna młodych grafików, projektantów, rysowników i twórców filmów animowanych objawiają się pewne skłonności, które decydują o kierunku ich zainteresowań i klimacie przyszłej twórczości. Postawa krytyczna, ironia, satyra, deformacja, poczucie humoru i wnikliwa obserwacja to obszary ekspresji, które są nam szczególnie bliskie. Pamiętając i powtarzając za St. J. Lecem, że „Do głowy wpadają pomysły od wewnątrz.” pokazujemy nasze prace na zewnątrz, bo każda krytyczna wizja wymaga świeżości spojrzenia.
Zygmunt Januszewski (tekst wprowadzający do katalogu, 2011)

Wykładowcy kierujący projektem:
ZYGMUNT JANUSZEWSKI
MONIKA HANULAK
JAN RUSIŃSKI

ASP GDAŃSK (Satyrykon, 2012)
Pracowni Ilustracji i Pracownia Projektowania Graficznego

„Człowiek jest zwierzęciem wizualnym, a nasz pierwszy kontakt ze słowem drukowanym dokonuje się przez obraz.” Zygmunt Januszewski

Proza, poezja doskonale sobie radzą bez interwencji ilustratora. Artyści malują, rysują obok tekstu, gdy chcą go spopularyzować, skomentować, wyjaśnić, narzucić nastrój, czy po prostu ozdobić. Ilustracja jest wielofunkcyjną formą sztuk plastycznych asymilującą w sobie malarstwo, rysunek, grafikę, typografię, fotografię, ornamentykę, instalacje przestrzenne i animację. Dopełnia, objaśnia, nobilituje albo zwyczajnie upiększa publikacje literackie, prasowe i dokumentalne. Prowokuje, wywołuje emocje kreując na papierze fenomeny ludzi, ruchu, fauny i flory.
Nie ma obiektywnych kryteriów pozwalających odróżnić sztukę dobrą od złej. Akt twórczy jest niepowtarzalny. Nie można stosować probierzy zebranych wobec już istniejących dzieł sztuki do oceny nowych. Biegłość warsztatowa często wpływa na ocenę artysty, ale nie może decydować o wartości jego pracy. Moja ocena pracy innych jest liberalna, doceniam każdy autentyczny akt twórczy. Pewien wpływ na kształtowanie piękna ma moda, na co dzień narzucająca swoje widzenie. Trendy, awangardę, eksperymenty artystów odbieram jako oryginalny suplement do kultury popularnej, którą cenię. Jest ona swoistym uproszczeniem, folklorem naszych czasów. Rozmawiam o niej ze studentami…
Jadwiga Okrassa (fragment tekstu wprowadzającego do katalogu)

Wykładowcy kierujący projektem:
JADWIGA OKRASSA
ZYGMUNT OKRASSA

sdo_3

ASP WROCŁAW (Satyrykon, 2013)
im. Eugeniusza Gepperta,
Katedra Projektowania Graficznego
Wydział Grafiki i Sztuki Mediów

Nazwisko Geta Stankiewicza wciąż wisi na drzwiach pracowni 402 wrocławskiej ASP. Jakoś nie mogę się zebrać, żeby wziąć śrubokręt i odkręcić tę tabliczkę. zanim przyjdą studenci rozkładam na stole książki, które kupuję z miłości do ilustratorów. Henning Wagenbreth, Bernardo Carvahlo, Sergio Mora, Květa Pacovska, Luci Gutierrez. No i Stark Attila. Jego „Kulo City” działa jak płachta na byka – Andrzej rysuje swój rodzinny Poraj, Sabina wrocławskie śródmieście, a Marek Czarny Dzień z Życiorysu. Karolina przynosi sukienki, których nie pozwalają jej robić w … pracowni rysunku. Zachwycam się nimi, a Karolinę ściskam najmocniej jak umiem. Weronika pokazuje szkicownik, a w nim opowieść o codziennej walce z ciężkim plecakiem i wielką teczką. To poezja wściekłego konkretu. Z tego zrobiliśmy nasze wrocławskie „Skłonności do ostrości”. Żeby postawić pytania o tożsamość, żeby się chwalić naszą słomą z butów.
Tomasz Broda (tekst do Kalendarza „Skłonności do ostrości” , 2014)

Wykładowcy kierujący projektem:
TOMASZ BRODA
MAGDALENA WOSIK-BĄK

ASP KATOWICE (Satyrykon, 2014)
Pracownia Ilustracji oraz Pracownia Grafiki Książki

Pracownia grafiki książki została utworzona w 2009 roku, w czasie gdy ewolucja cyfrowych nośników    i kanałów dystrybucji informacji prowokowała liczne dyskusje na temat przyszłości książki. Co bardziej radykalni uczestnicy tej debaty prognozowali rychły schyłek archaicznego kodeksu i w związku z tym postulowali definitywne zakończenie edukacji w dziedzinie projektowania książki.
Studenci grafiki warsztatowej katowickiej ASP, zaprzeczając zasadności tych opinii, w obliczu technologicznej zmiany zaczęli przejawiać dziwne, nieobserwowane od lat zainteresowanie realizacjami w formie książki. Stało się to bezpośrednią przyczyną powstania pracowni.
Książki powstające w katowickiej pracowni to także swobodne przejawy autorskiej ekspresji. Należy jednak podkreślić, że w ich przypadku treść integralnie wiąże się z formą, co sprawia, że prace naszych studentów nawiązują do tradycji książki autorskiej lub literatury.
Pracownia usytuowana jest w katedrze grafiki warsztatowej, co w znacznym stopniu determinuje charakter powstających tu prac. Studenci pracujący w trybie indywidualnych poszukiwań, które nierzadko bywają bliższe działaniom artystycznym niż projektowaniu funkcjonalnemu, mają za zadanie znalezienie formy możliwie najbardziej adekwatnej do podejmowanego tematu. Nie każda realizowana praca przybiera kształt tradycyjnej książki, jednak aspekt technologiczny – prace introligatorskie i bieżąca eksploracja lokalnych placówek poligraficznych – jest ważną częścią edukacji studentów.

Tytułowe skłonności do ostrości w naturalny sposób cechują większość zrealizowanych w pracowni książek, co dowodzi poczuciu humoru i nieskrępowanej wyobraźni autorów oraz dostarcza ustawicznej radości wszystkim zaangażowanym w realizację.

Bogna Otto-Węgrzyn
Roman Kaczmarczyk
Katarzyna Wolny
(fragmenty tekstu wprowadzającego do katalogu)

Profesor Jura namawiał swoich studentów do podejmowania własnych tematów, które ujawniały ich pasje i pozaplastyczne zainteresowania. Często okazywały się one bardzo zaskakujące. Pokazywały nowe oblicza studentów, ciekawe dla nas jako pedagogów. (…) Prace studentów, które prezentowane są w katalogu, dobrane zostały tak, aby interpretować hasło wystawy Skłonności do ostrości. Są trochę niegrzeczne, płynące pod prąd, pełne ekspresji graficznej i ładunku emocjonalnego.(…)
„Mnie interesuje ilustracja w dość szerokim rozumieniu tego pojęcia. Jako ilustrowanie zjawisk, problemów społecznych, socjologicznych, naukowych itp. To jest ogromne pole do działania, trudne do ogarnięcia. Pracownię widzę (to po trochu się dzieje) nie nastawioną na wyprodukowanie konkretnej pozycji wydawniczej, czy też ilustratora w XIX-wiecznym rozumieniu tego pojęcia. To już nie nasze czasy” – napisał w tekście opublikowanym w monografii. Słowa te skłaniają mnie do myślenia o Pracowni Ilustracji w bardzo szerokim kontekście. Prowadząc dziś pracownię z asystentką Karoliną Kornek, wciąż nakłaniamy studentów do ostrości… spojrzenia, myślenia i do ostrego szlifowania formy.

Anna Machwic-Adamkiewicz
Kierownik Pracowni Ilustracji
Dziekan Wydziału Projektowego
(fragmenty tekstu wprowadzającego do katalogu)

Wykładowcy kierujący projektem:
BOGNA OTTO-WĘGRZYN
ANNA MACHWIC-ADAMKIEWICZ
ROMAN KACZMARCZYK

Uniwersytet Artystyczny w Poznaniu (Satyrykon 2015)
Pracownia Ilustracji
Analiza, interpretacja tekstu oraz umięjętność formułowania skrótu myślowego pomiędzy słowem a obrazem to sztuka artykułowania treści w obszarze ilustracji wydawniczej. Natomiast – paradoks, pozorna logiczna sprzeczność, która pozwala rozszczepić przekaz treściowy na główny strumień znaczeń i tzw. podtekst – uaktywnia nieograniczoną przestrzeń dla artystycznej kreacji. Niestety, brak ograniczeń to jednocześnie największe ograniczenie. Dlatego wspólnie z asystentem dr Mateuszem Kokotem pomagamy naszym studentom wyzwolić się z nich, określając ćwiczenia prowokujące wyobraźnię.

Mirosław Adamczyk
(fragment tekstu do katalogu)

Pracownia Plakatu (2)
Pracownia ma skłonności do problematyki społeczno-politycznej. Można przyjąć takie uogólnienie. Powyższa problematyka dobrze sprawdza się w plakacie. Sam temat stwarza jasne kryteria oceny plakatu pod katem jego czytelności, siły przekazu, komunikatywności oraz atrakcyjności. Łatwiej jest autorowi wskazać plusy i minusy takiego projektu. Sam również szybciej je dostrzega. Studenci na ogół nie są obojętni wobec takich zagadnień. Zwiększa to ich chęć do pracy – skłonność. Jest duża swoboda w sposobach podejścia do tematu. Nie ma sztywnych granic. Jeżeli już są, to wyznacza je dobry smak. Jest oczywiście taka „ostrość”, która nawet takie granice chce podeptać. Do takiej ostrości nie mamy skłonności.

Eugeniusz Skorwider
(fragment tekstu do katalogu)

Wykładowcy kierujący projektem:
MIROSŁAW ADAMCZYK
GRZEGORZ MARSZAŁEK
EUGENIUSZ SKORWIDER

Jak widać obok artystycznej bezkompromisowości wszyscy realizatorzy projektu – przyszli profesjonaliści w dziedzinie sztuki użytkowej i ich pedagodzy wykazywali zarazem sporą troskę o zrozumiałość przekazu i jego społeczny oddźwięk. Powstały wystawy prowokujące, ale i dostępne dla szerokiego grona odbiorców. Dzięki uniwersalności krytycznego, satyrycznego przesłania niejako mimochodem łączące awangardę z funkcją popularyzatorską.
Oprócz najważniejszego elementu niespodzianki i zaskoczenia, takich efektów spodziewamy się również ze strony realizującej w tym roku projekt ASP w Łodzi. Nazwiska sprawujących opiekę nad projektem profesorów są tego gwarantem.


sdo_2

Skłonności do twórczości
rozmowa profesorem Gabrielem Kołatem z Akademii Sztuk Pięknych im. Władysława Strzemińskiego w Łodzi

Wygląda na to, że prace nad tegorocznymi „Skłonnościami do ostrości” przebiegają w szczególnej tajemnicy. Czego możemy się spodziewać?
 Wszystkie działania twórcze naszych studentów okryte są tajemnicą i to dobrze dla nich i dla nas – pedagogów. Oddając w ręce studentów bagaż samooceny oraz odpowiedzialności za ich postawę artystyczną wobec kultury mamy przekonanie, że w samodzielnej drodze twórczej nie stracą siły i szansy jaką daje uzdrowienie naszej patologii cywilizacyjnej.
Jak zareagował Pan, gdy Satyrykon zwrócił się do Pana z tą propozycją.
 Każda nowa propozycja publikacji prac zrealizowanych przez naszych studentów daje możliwość obserwacji zjawiska znaczenia dydaktyki na studencką kreatywność… poza dydaktyczną. Dodatkową wartością takich spostrzeżeń jest merytoryczny obszar wytyczony przez SATYRYKON. Formuła spotkań artystycznych Satyrykonu ma stymulujący wpływ na ukazanie postaw twórczych w kontekście uwarunkowań współczesności.
Przysłanym na wystawę pracom studentów towarzyszą prace trzech profesorów. Jaki sens ma ten gest, to zestawienie?
Od kilku lat wprowadziliśmy zasadę (zgodnie z sugestią Dziekana Wydziału Grafiki i Malarstwa prof. Zdzisława Olejniczaka), iż zbiorowym wystawom prac studenckich będą towarzyszyć pojedyncze prace pedagogów. Wspólne wystawy prac studentów i prac pedagogów, odbywały się do tej pory sporadycznie, ponieważ związane były z wyjątkowymi okazjami. Dziś dzięki aktywności studentów w obszarze dokonań twórczych i organizacyjnych możemy oglądać specyfikę przemian i różnorodności zawartych w dziełach ludzi młodych, zaczynających swoją drogę artystyczną oraz, w dziełach doświadczonych (tu pedagogów) artystów. Bardzo często, takie wystawowe współistnienie przynosi wiele konstruktywnych refleksji odbiorcom i twórcom, a będąc “konfrontacyjną codziennością” stanowi nieprzerwany, obdarzony swoistym pięknem dialog.
W dotychczasowych wystawach odzwierciedlała się – w tej chwili widać to bardzo wyraźnie – nie tylko indywidualność młodych twórców, ale też specyfikę uczelni. Z czym będziemy mieli do czynienia tym razem?
Przede wszystkim liczymy na indywidualność młodych twórców. Jeśli po publikacji prac łódzkiego środowiska pokaże się jakaś specyfika uczelni… to dobrze. Współczesność pokazuje nam, że jej koloryt uwarunkowany jest ulotnością, ciągłymi przemianami. Podobnie jest ze specyfiką uczelni ukazanej przez pryzmat “czasowej” wystawy. To co nas dotknie podczas oglądania wystawy prac łódzkich studentów pokaże egzotykę lokalnego dialogu z globalną zewnętrznością.
Poznański katalog imponował szerokością przekroju (pojawiły się 3 pracownie i ponad 100 osób w katalogu) Jak będzie tym razem? (Przeglądając prace przysłane na wystawę zauważyłam dwie katedry, trzy pracownie, wspomagane siłami dwóch następnych. Z drugiej zaś strony niektórzy młodzi twórcy prezentowani są kilkoma realizacjami lub całymi cyklami. Jaki był klucz selekcji?)
 Można jedynie pogratulować poznańskiej uczelni, że udało się jej zrobić wspaniały katalog, który w dodatku wywarł tak dobre wrażenie w środowisku SATYRYKONU. Trudno jest przewidzieć jaka produkcja zostanie doceniona   i będzie “przebojem”. Dowodem na to spostrzeżenie mogą być wyniki ostatniego Międzynarodowego Konkursu Satyrykon o niekwestionowanej światowej renomie i wieloletniej tradycji, gdzie nagrodzono dwanaście prac o wymowie uniwersalnego pojmowania przedstawionych kwestii, jednak różniących się od siebie radykalnie, zarówno w sferze podejmowanych problemów jak i w bardzo zróżnicowanym sposobie obrazowania. Wracając do inwentaryzacji katedr chcę zaznaczyć udział trzech katedr w tym siedmiu pracowni, które zapowiedziały udział w prezentacji swoich dzieł w katalogu SKŁONNOŚCI DO OSTROŚCI.
Jest pan znany jako autor pewnej koncepcji wystawy. Czy zatem tegoroczna wystawa i katalog będą realizowały (w części lub całości) koncepcję Comixsage’u?
Nie można uciec od przeszłości, przyszłości, które w trakcie realizacji dzieła stoją tuż “za rogiem”, a w konsekwencji wynikowej dają spójny, dla wszystkich czasów podczas stanu transcendencji tworzenia, znak równości. Zatem na wystawie zobaczymy pewne symptomy koncepcji Comixage’u, zaś w katalogu nie ma na to miejsca gdyż za projekt graficzny nie ja będę odpowiedzialny.
 W Łodzi od 2008 r. istnieje Pracownia Rysunku, Ilustracji i Komiksu na Wydziale Grafiki i Malarstwa w ASP, jest to pierwsza i jedyna tego typu pracownia w Polsce. Czy (a raczej w jakim stopniu) znajdzie to odbicie na tej wystawie i w katalogu?
Aktualna nazwa pracowni brzmi następująco: Pracownia Ilustracji, Komiksu, Preprodukcji Gier i Filmu. Mamy nadzieję, że w obu odsłonach, czyli na wystawie i w katalogu, pojawią się ślady pracownianego programu bowiem termin preprodukcji jest bardzo pojemny i obejmuje działania w zakresie ilustracji, komiksu, rysunku, malarstwa, storyboard’u, scenografii, plansz prezentacyjnych itd., innymi słowy szeroko pojętego conceptart’u.
Czy były to prace tworzone do tego tematu, czy raczej szukał Pan (i opiekunowie pozostałych pracowni) okruchów ostrości w rozmaitych powstałych lub powstających z innej okazji projektach?

 Większość prac tworzona była oczywiście z myślą o przesłaniu ujętym w założeniach SKŁONNOŚCI DO OSTROŚCI. Niektóre prace powstały dzięki proweniencjom twórczym studentów, którzy mają takie skłonności.

Profesor Gabriel Kołat – artysta- grafik, wykładowca Akademii Sztuk Pięknych w Łodzi i Politechniki Łódzkiej, w także w tym roku przewodniczący Jury Satyrykonu 2016

Cykl „Skłonności od ostrości”, którego pomysłodawcą był prof. Zygmunt Januszewski, towarzyszy Satyrykonowi od 2011 roku. W jego ramach zaprezentowały się ASP w Warszawie, Gdańsku, Wrocławiu, Uniwersytet Artystyczny w Poznaniu, teraz kolej na ASP im. Władysława Strzemińskiego w Łodzi.

PODZIEL SIĘ
POWIĄZANE POSTY
Desk_a_prop_from_the_spectacle_The_Dead_Class_1975
Wystawa Tadeusza Kantora w Brazylii
dzikie_jabko_przodek_wszystkich_odmian_uprawnych_jaboni
Jabłko. Introdukcja. (Ciągle i ciągle od nowa) w Muzeum Sztuki
nakr_058
andel’s Contemporary Art 2010

ZOSTAWIĆ KOMENTARZ

*