DSC_4337Po raz drugi tygodnik Polityka uznał łódzki Atlas Sztuki za najlepszą prywatną galerię sztuki współczesnej w naszym kraju.

–  Galeria wzorowo zorganizowana i prowadzona(…), programowo otwarta na różne estetyki, a przede wszystkim gotowa do realizacji projektów artystycznych, na które nikt inny (głównie z niechęci do bezzwrotnego inwestowania pieniędzy) by się nie zdecydował. (…) Kolejne świetne minione dwa lata z wystawami artystów polskich i z bardzo głębokim oddechem międzynarodowym – tak uzasadniono tegoroczny wybór.
W ten sposób dostrzeżono wystawy organizowane przy ul. Piotrkowskiej 114/116 z ostatnich dwóch lat. W tym czasie w Atlasie Sztuki pokazano prace Roba Kriera, Zbigniewa Makowskiego, Józefa Robakowskiego, Jörga Immendorffa i Markusa Lüpertza, Ilyi i Emilii Kabakov, Zofii Kulik, Wojciecha Wilczyka, Krzysztofa M. Bednarskiego, fragment Kolekcji Dariusza Bieńkowskiego w wyborze Józefa Robakowskiego, wystawę zbiorową op-art przygotowaną wspólnie z Liliane Zafrani, Wojciecha Fangora i Sławka Beliny.

atlas_sztuki_-_wystawa_mat.pras

(wystawa Sławka Bieliny – mat. prasowe)

Już 22 stycznia o godz. 19 w galerii zostanie otwarta nowa wystawa – “Goście” Krzysztofa Wodiczki- projekt, który w 2008 roku został pokazany w Pawilonie Polonia podczas Biennale w Wenecji. W planach na 2010 rok są jeszcze: prace prof. Stanisława Fijałkowskiego, Andresa Serrano, “Muzy Łodzi Kaliskiej” Anki Leśniak, instalację Reginy Silveiry oraz zbiorowa wystawa “Kurioza” by Józef Robakowski.   

Pierwszy raz Polityka nagrodziła Atlas Sztuki w styczniu 2008 roku.


Zapraszamy do dyskusji. Zgadzacie się z werdyktem? Jakie galerie w Łodzi lubicie i polecacie?
PODZIEL SIĘ
POWIĄZANE POSTY
Veronica Taussig – Red Black and Yellow w Ośrodku Propagandy Sztuki
Opera aperta – Dzieło otwarte w Ośrodku Propagandy Sztuki
haladaj
Wiesław Haładaj w Galerii Re:Medium
1 Komentarz
  • 7 stycznia 2010 at 11:02

    W Atlasie Sztuki gościłem już kilkakrotnie i muszę przyznać, że galeria rzeczywiście zarządzana jest w sposób mistrzowski. Zagospodarowanie powierzchni budzi uznanie. A przy tym nie musimy nic płacić za wejście, choć czasem aż chciałoby się to uczynić, patrząc na wkład pracy organizatorów.

ZOSTAWIĆ KOMENTARZ

*