_DSC0043Szkoła na opak w reżyserii i scenografii młodej adeptki tychże sztuk Sabiny Wacławczyk jest przedostatnią premierą w Arlekinie przed wielkim remontem, jaki ze sceny zapowiedział sam dyrektor teatru Waldemar Wolański.

Spektakl opowiadający o dziwacznej szkole dla dorosłych, którzy za wcześnie przestali być dziećmi, powstał na motywach i z wykorzystaniem licznych tekstów znanych nam polskich bajkopisarzy: Aleksandra Fredry, Jana Brzechwy, Jerzego Ficowskiego oraz Ignacego Krasickiego. W Szkole na opak wszystko jest do góry nogami, począwszy od dekoracji, która niby znana, jako szkolne akcesoria typu: kościotrup, globus, czy stół ze stołówki, ale zawieszona u sufitu do góry nogami w jeżdżących na kółkach klasach nabiera groteskowego charakteru; a skończywszy na tym, że dorośli, którzy pojawili się na sobotnie osiem godzi lekcji przychodzą w mundurkach, poczym zdejmują je i wieszają w szatni, albo stawiają nauczycielowi oceny w dzienniku.

joomplu:42493

Dorośli nie zachowują się, jak na dorosłych przystało. Zresztą nikt się tego po nich nie spodziewa. Biegają po scenie, przekomarzają się, robią sobie i „nauczycielowi od wszystkiego” psikusy… brykają, jak młode źrebaki, jakby zerwali się ze smyczy nobliwej rzeczywistości dorosłych. A może po prostu tacy są naprawdę i tylko na co dzień ukrywają skrzętnie swoje naturalne temperamenty, złośliwość, agresję? Odbywają się kolejne lekcje przy wtórze muzyki  autorstwa Adriana Chmieleckiego i Mateusza Króla wykonanej przy pomocy perkusji i odgłosów niewerbalnych, oraz przeraźliwych dźwiękach gwizdka, którym bezlitośnie dla uszu widzów i aktorów posługuje się „nauczyciel od wszystkiego” – Pan Niewiadomo, nadając rytm i tempo wydarzeniom.
 

joomplu:42488
W trakcie lekcji w przeróżnych, nowoczesnych, nierzadko zaskakujących czy kontrowersyjnych aranżacjach Dorośli recytują wiersze polskich poetów. To inne, ciekawe, ale i drażniące niekiedy wykonanie znanych dla dorosłych z dzieciństwa tekstów jest interesującym doświadczeniem nie tylko dla dzieci, ale może przede wszystkim dla ich opiekunów. I tak jak to określił w reklamie sam Teatr: Rodzicom i Pedagogom o słabych nerwach odradzamy wizytę w teatrze. Dzieci, które już muszą chodzić do szkoły, serdecznie zapraszamy.

PRZECZYTAJ TAKŻE INNE RECENZJE TEATRALNE

 

PODZIEL SIĘ
POWIĄZANE POSTY
SingleIRemiksy01
Single i Remiksy w Lutni – recenzja
artysci
Artyści prowincjonalni – recenzja
tlen
Letnia Scena 2015: Tlen (foto)
2 komentarze
  • Kinga
    26 września 2012 at 16:38

    Witam. Za błąd w nazwisku reżyserki przepraszam, ale jeśli chodzi o muzykę, to na programie spektaklu przy haśle „muzyka” widnieje nazwisko Tomasza Walczaka. Zatem… przykro mi, ale nie czuję się winna w tym temacie. Oczywiście moje gratulacje za pomysł i nagranie dla Adriana Chmielewskiego i Mateusza Króla.

  • Sabina
    26 września 2012 at 09:31

    Szanowna Pani,
    dziękuję za recenzję.
    Niestety wkradły się dwie kaczki.
    1. Nazwisko reżyserki: Wacławczyk (W tekście jest: Wacławiak)
    2. Kompozytorami muzyki są Adrian Chmielecki i Mateusz Król, nie Tomasz Walczak.
    Pozdrawiam serdecznie
    S. Wacławczyk
    p.s. Pan Niewiadomo po premierze obchodzi się już ostrożniej z gwizdkiem.

ZOSTAWIĆ KOMENTARZ

*