STRACHY_7860W piątek, 15 października w łódzkiej Dekompresji zagrały dwie wyśmienite formacje muzyczne, Hurt i Strachy na lachy. Najkrócej mówiąc „działo się”.

  
Pierwsi na scenie pojawili się chłopaki z Hurtu. Jeśli chciałeś „poczuć moc misia”, musiałeś tam być. Moc była tak wielka, iż dosłownie raziła w oczy. Zespół z Wrocławia zaprezentował swoje największe przeboje m. in. „Serki”, „Załoga G” i „Alarm”. Trochę dziwne, że Hurt nie zaprezentował nic z płyty „Wakacje i prezenty”, widocznie muzycy chcieli odświeżyć nieco repertuar i zaprezentować starsze utwory.

Po Hurcie czas na Strachy na lachy. Grabaż, Kozak i przyjaciele kolejny raz w tym roku wystąpili w naszym mieście. Tym razem muzycy zaprezentowali przekrój przez wszystkie płyty. Były i starsze „Moralne salto”, „Raissa”, czy też najnowsze „Dodekafonia” i „Chory na wszystko”.

Tradycyjnie łódzka publiczność bawiła się wyśmienicie. Zespoły kojarzone z „bracią studencką” przyjechały do naszego miasta tuż po rozpoczęciu semestru – czyż mogłoby być inaczej?

 
HurtHurt HurtHurt Hurt
Hurt Hurt Hurt
Strachy na lachyStrachy na lachy Strachy na lachy Strachy na lachyStrachy na lachy
Strachy na lachy Strachy na lachyStrachy na lachy Strachy na lachy
Strachy na lachy Strachy na lachy Strachy na lachy

 

Zobacz także:

PODZIEL SIĘ
POWIĄZANE POSTY
DSC_8390
L’tronica Festival 2017 (foto)
vavamuffindeko
Vavamuffin w Dekompresji (foto)
ESKPZM
Eskpzm – debiut Już Nie Żyjesz od dziś w sklepach
3 komentarze
  • Monika
    18 października 2010 at 15:54

    Hej,Grabaż nie pytał „gdzie jest krzyż?” tylko „GDZIE JEST KRZYŚ” !!! ale każdy rozumie co chce 😉 koncert świetny.pozdrawiam wszystkich

  • Afe
    17 października 2010 at 17:37

    No fajnie było, ale strachy mogłyby się ogarnąć i zacząć robić ciekawsze te koncerty, bo chyba główną atrakcją było pytanie grabaża 'gdzie jest krzyż’… Jedyną osobą która na prawdę coś na scenie robi to jest basista (Lo).
    Chłopaki z Hurtu dali świetny koncert, może przez to późniejsze strachy były tak nudne :]

  • Beti
    16 października 2010 at 18:06

    znakomita fotorelacja! jakbym tam była 🙂

ZOSTAWIĆ KOMENTARZ

*