STOPKLATKA_by_kasia_chmura_PRINT-9865Czy jedna chwila, decyzja potrafi diametralnie zmienić życie? Czy zmiana sposobu funkcjonowania pociąga za sobą zmianę osobowości, potrzeb, zainteresowań i  marzeń człowieka? Na te pytania pomaga nam odpowiedzieć spektakl Maliny Prześlugi, wystawiany na deskach Teatru Powszechnego – Stopklatka.

Bohaterem sztuki jest młody chłopak – Wojtek (w tej roli występuje Jakub Firewicz). Wojtek przygotowywał się do matury, miał dziewczynę, znajomych i żył pełnią życia. Jednak do czasu feralnego skoku do jeziora, w wyniku którego został sparaliżowany. Nie może chodzić, poruszać rękami, ani mówić. Może jedynie wydawać nieartykułowane dźwięki, pogrążać się w świecie własnych myśli i przeżyć.

Konstrukcja spektaklu, poprzez zastosowanie krótkich filmików i tytułowych stopklatek, pozwala widzom na poznanie historii Wojtka, jego życia przed i po wypadku. Dzięki Magdalenie Dębickiej, która wciela się w różne role – dziewczyny z przystanku, partnerki bohatera, jego matki, psychologa, poznajemy reakcje otoczenia na niepełnosprawność Chłopaka. Sam bohater zaś, zaprasza nas do świata swoich przeżyć, marzeń. Opowiada o tym, jak sam (nie)radzi sobie ze swoją niepełnosprawnością, totalnym uzależnieniem od innych, chęci wykrzyczenia światu swoich potrzeb, myśli i braku możliwości porozumienia się z najbliższymi.

STOPKLATKA_by_kasia_chmura_PRINT--7

Już na samym początku spektaklu, Jakub Firewicz próbował zniechęcić widzów do teatru, ukazując „wyższość” filmowych produkcji, twierdząc, że teatr nie dostarcza tylu szczegółów i obrazów oraz nie oddaje w pełni emocji bohaterów. Jednak sam sobie zaprzeczył. Co prawda nie było żadnych „filmowych” efektów specjalnych, ale za to aktorzy doskonale oddali emocje bohaterów – ból fizyczny i psychiczny, przyklejane uśmiechy, niemy krzyk i próbę walki z bezsilnością.

STOPKLATKA_by_kasia_chmura_PRINT-0143

Stopklatka to niemal godzinny spektakl, który z pewnością nakłania odbiorców do zastanowienia się przed ostatecznym podjęciem (często zbyt pochopnej i nieprzemyślanej) decyzji – jak skok do nieznanego akwenu. Zmusza do refleksji, jak byśmy zachowali się i czuli, gdybyśmy znaleźli się „w roli” Wojtka czy kogoś z jego bliskich. Tematyka sztuki jest bardzo ważna, godna uwagi i polecenia, tym bardziej w obliczu zbliżających się wakacji.

/fot. mat.pras. Kasia Chmura

PODZIEL SIĘ
POWIĄZANE POSTY
IMG_1262
Letnia Scena: Miód… – recenzja
Merylin_Mongol_fot._B._Warzecha_3
Teatr Ateneum: Merylin Mongoł
iifigienia4
I Ifigenia w Teatrze Nowym – recenzja (foto)
1 Komentarz

ZOSTAWIĆ KOMENTARZ

*