sdm

28 marca o godz. 19 w Teatrze Muzycznym w Łodzi wystąpi Stare Dobre Małżeństwo promujące swój najnowszy krążek pt. Memorabilia.

To dwupłytowy album, absolutnie niecodzienny. Rzecz wyjątkowa, gratka, bo oto Lider Starego Dobrego Małżeństwa Krzysztof Myszkowski zerknął w przeszłość. W te odległe początki swojej drogi twórczej, w którą dopiero wyruszał, a towarzyszyło onegdaj mu sporadycznie, dłużej, czy krócej sporo osób, które także obwąchiwały swoją intuicją niejasną przyszłość i wyszukiwały swego miejsca w danej nam czasoprzestrzeni i sensu wszelakich rozgrywek w niej zachodzących.

Czy wywołać postarzałe i częściowo zapomniane duchy przeszłości? Indywidua niegdyś świetliste przywrócić do życia? Tak? Aby uczyniły raban i ponownie, oszukane nieco wspomnieniową podnietą, niczym obietnicą powrotu do raju (?) młodości, nabrały z nagła w przepalone życiem płuca ożywczego powietrza nadziei, dawnej, przyjacielskiej aury, a wydarte grdyki by nadęły się do głosu, zaś uśpione na pozór dusze znów udały motylą zwiewność i lekkość euforycznego muzycznego lotu z jego bezwiedną niefrasobliwością, naturalnością i o zgrozo ulotnym (jeszcze?) wdziękiem… w minionych kolorach przeszłości.

Krzysztof Myszkowski  użył fotograficznego i fonicznego, ale i kardiologicznego wywoływacza, miksując jakby echa głosów z przeszłości z tymi obecnymi, trwającymi w upartym łomocie zdrożnych już serduszek, których pogłos emanuje przecie słowem i pieśnią, wibracją szczerą, szokująco wprost adekwatną i aktualną, ba, dojrzałą. Emanuje… tęsknotą za czasem, kiedy wszystko jeszcze było możliwe i niedokonane. Schłodził czystą wodą rozsądku i wyczucia, wszystko to, co zebrał i nagrał z nami (2016) w studiu Radia Olsztyn – choć pliki muzyczne, (jak i sami wykonawcy) krążyły pomiędzy Polską i Kanadą, między Wrocławiem i Paryżem oraz na mniejszych dystansach krajowych. Krzysztof dodał utrwalacza, dopieszczając misternie ów mix swoim mitycznym zaśpiewem, muskając swoim dobrotliwym spojrzeniem, wreszcie z gracją upuszczając z rąk, niczym złote monety, by świeciły, pomiędzy kamykami życia, by brzękiem wabiły i przyciągały ciekawość, by wreszcie pozostały w skarbczykach niebanalnej muzycznej kolekcji. MEMORABILIA!!!

Usłyszymy na płycie: Krzysztofa Myszkowskiego, jego druha „muzycznej doli i niedoli” – Andrzeja Sidorowicza – gitarzystę rodzącego się zespołu Stare Dobre Małżeństwo, Jana Hyjka, inspiratora nazwy Stare Dobre Małżeństwo i współuczestnika kilku pierwszych koncertów, pierwszego skrzypka zespołu – Marka Czerniawskiego oraz „śpiewającego gitarzystę” – Sławomira Plotę.

PODZIEL SIĘ
POWIĄZANE POSTY
Mery Spolsky w Ogrodach Geyera
Analogowe retro i digitalna aktualność. Syntezatorowe duety z USA w klubie DOM
Wkrótce 5. Łódź Songwriter Festiwal

ZOSTAWIĆ KOMENTARZ

*