Piłkarze Widzewa Łódź w sobotę  17 września w 10. kolejce PKO Ekstraklasa, rozegrali mecz na wyjeździe ze Stalą Mielec.

Przez całą pierwszą połowę łodzianie nie oddali ani jednego celnego strzału na bramkę. W drugiej części spotkania widzewiacy stworzyli trzy sytuację, które zostały skutecznie wykorzystane. Bramki na wagę trzech punktów strzelili:  0:1 Jordi Sanchez (53. minuta) 0:2 Dominik Kun (82. minuta) 0:3 Jakub Sypek (87. minuta).

Mecz zakończył się wynikiem 3:0 dla Widzewa. Beniaminek tym samym wygrał piąty mecz w sezonie i wskoczył na piąte miejsce w tabeli PKO Ekstraklasy. Dla  Stali to już była czwarta porażka w pięciu ostatnich meczach. Kolejny dorby mecz rozegrał pomocnik  Dominik Kun, który strzelił bramkę i dołożył asystę. Niestety, ale łodzian nie ominął tego dnia również pech… Na drugą połowę meczu już nie wyszedł Marek Hanousek, który doznał kontuzji barku.

Na stadionie w Mielcu przy ulicy Solskiego, przybyła również spora grupa kibiców Widzewa około 360 osób, która dopingowała głośno przez całe spotkanie.

Wypowiedź po meczu obu trenerów (z portalu:stalmielec.com):

Janusz Niedźwiedź (Widzew Łódź): Wszyscy widzieliśmy, jak ten mecz był dla nas trudny, szczególnie w pierwszej połowie. Był moment, gdy Stal miała kilka rzutów rożnych. Musieliśmy to przetrwać i nie stracić bramki, co jest sztuką przy rywalu mającym dobre stałe fragmenty i wysokich zawodników. To był ważny moment, by nie stracić gola”.

– „W drugiej połowie nastąpiła zdecydowana poprawa, choć nadal nie wyglądało to idealnie. Jesteśmy zadowoleni z naszej skuteczności, bo była ona dziś świetna. Praktycznie każda akcja wyprowadzona kończyła się bramką. Mogliśmy zdobyć nawet czwartą, ale stracić gola również mogliśmy. To ważne punkty, bo mało kto tutaj wygrywa. Nam się to udało. Cieszę się również z tego, że zadebiutował Adam Dębiński, wychowanek od dawna z nami trenujący”.

Adam Majewski (Stal Mielec) – „Nie zasłużyliśmy dziś na przegraną. Patrząc na przebieg całego spotkania, wynik mógłby być odwrotny. Tymczasem jest podobny do tego z Białegostoku, choć były to dwa różne mecze. Widzew oddał trzy celne strzały, zdobył trzy gole i wygrał. Dwa kluczowe momenty tego spotkania, to brak czerwonej kartki w 30. minucie, a także niewykorzystana okazja przy stanie 0:0. Widzew strzelił na 1:0, my nie potrafiliśmy wyrównać, za chwilę dostaliśmy gola na 2:0 i później na 3:0. Nie mam pretensji do zespołu za jego zaangażowanie i podejście. Zbyt łatwo traciliśmy bramki, a do tego sami byliśmy nieskuteczni. Mieliśmy tyle sytuacji, że powinniśmy dziś wygrać.”

Stal Mielec – Widzew Łódź 0:3 (0:0)

Bramki:

0:1 Sanchez 53’

0:2 Kun 82’

0:3 Sypek 87’

Stal Mielec: Bartosz Mrozek – Marcin Flis, Arkadiusz Kasperkiewicz, Mateusz Matras – Fabian Hiszpański (60’ Adam Ratajczyk), Maciej Domański (85’ Dominykas Barauskas), Piotr Wlazło, Krystian Getinger – Mikołaj Lebedyński, Fryderyk Gerbowski (77’ Bogdan Vaštšuk) – Saïd Hamulic.

Trener: Adam Majewski

Widzew Łódź: Henrich Ravas – Patryk Stępiński, Serafin Szota, Martin Kreuriegler (88’ Bożidar Czorbadżijski) – Paweł Zieliński, Marek Hanousek (46’ Patryk Lipski), Dominik Kun (88’ Adam Dębiński – DEBIUT), Mato Miloś – Łukasz Zjawiński (71’ Jakub Sypek), Juliusz Letniowski (62’ Karol Danielak) – Jordi Sanchez

Trener: Janusz Niedźwiedź

Żółte kartki: Szota (Widzew)  Flis (Stal)

Sędziował: Krzysztof Jakubik (Siedlce)

Widzów: 4 953 widzów.

/tekst i foto Przemysław Sujka

PODZIEL SIĘ
POWIĄZANE POSTY
IMG_3560
Widzew Łódź – Piast Gliwice 2:1 (foto)
Wizyta przedstawicieli FIFA i PZPN na stadionie Widzewa (foto)
DSC_0009
Widzew Łódź – Arka Gdynia 0:0 (foto)

ZOSTAWIĆ KOMENTARZ

*