jastrun28 maja w  łódzkim Klubie Nauczyciela gościł poeta, prozaik, eseista – Tomasz Jastrun.  Człowiek, który czułym okiem przygląda się na rzeczywistości, pisząc do Newsweeka i  Zwierciadła, syn wybitnego poety Mieczysława Jastruna. Przeczytał wiersze ze swoich tomików oraz nieopublikowane jeszcze utwory poetyckie.

 
Przed tygodniem Tomasz Jastrun wrócił z Izraela, gdzie wydano jego zbiór wierszy.  Pisarz od dawna koncentruje się  głównie nad pisaniem felietonów, sam przyznał –  że ich tworzenie jest bardzo wyczerpujące. Pisze pięć felietonów na miesiąc, cztery do Newsweeka i jeden do Zwierciadła. To o jeden most za daleko. Zawsze mam wrażenie, że nie napisze nic nowego – podkreślał podczas imprezy.
 
O swoim pisaniu powiedział – Mam tradycję pisania o sobie i tego, co jest wokół. Jestem krótkodystansowcem, moje wiersze są krótkie, lubię krótkie teksty,  może wynika to z tego, że mam tak ułożone w głowie. Nigdy nie byłem dobry w dużych konstrukcjach. Nie lubię dużych struktur, krótkie formy bardzo mi odpowiadają. Uprawiam bieg na 100 metrów, a nie na 10 km. Wszystko jest tematem. To jest typowe dla reporterów i pisarzy. To bywa niebezpieczne, jestem niebezpieczny, bo zawsze mogę wykorzystać, to o czym z kimś rozmawiam. Każde spotkanie jest materiałem do czegoś.
 
– Umiejętność pisania jest wyciśnięciem soku z kija od miotły, z którego muszę  zrobić  sok. Czasami  ten sok ma smak pomarańczy, a czasami ma smak gorzki. Teraz mam bardzo silną motywacją  do pisania wierszy z racji ciepłego przyjęcia utworów, które ukazały się w Izraelu. Czasami warto pisać dla kilku osób. Pisanie, które  towarzyszy mi w życiu, to poezja bardzo autobiograficzna. Pisze o dziecku, matce, a także  o tym, co przeżywam, jestem bardzo uczulony na sprawy polityczne. Mam lustro ustawione, tak aby odbijać to, co się dzieje.
 
Tomasz Jastrun wspomniał o swoim pierwszym wierszu spisanym przez jego ojca – poetę, Mieczysław Jastruna. Wiersz utrzymany był w konwencji krótkiego wiersza japońskiego – haiku i brzmiał: Dlaczego jabłko ma tylko głowę. Pisarz opowiedział o ośmioletniej współpracy z podziemnym pismem „Wyzwanie”, pisaniu do Kultury paryskiej oraz Rzeczpospolitej. Warto wspomnieć, że Jastrun, pisząc do „Wyzwania”, jako pierwszy uprawiał typ wypowiedzi, która dzisiaj znana jest jako blog.
 
Podczas spotkania poeta odczytał  różnorodne przykłady wierszy z kilku swoich tomików m.in. utwory: „Przytul się do mnie” „Moja mama”, „Śnieg”, „Liście”, „Jeszcze raz czułość”, „Bokser”, „Bez usprawiedliwienia” „Trzcina”, „ Zmartwychwstanie”, „Dziad”, „Mama dzwoni”, „Dzieci i dzieci”, „Uśmiech”. Na finał  zostawił wiersze nieopublikowane: „Wszystko i nic”, „O tenisie”.  Spotkanie było bardzo kameralne i  intymne. Jego uczestnicy mieli okazję poznać także syna pisarza – Antosia.
Tomasz Jastrun Tomasz Jastrun Tomasz Jastrun

Zobacz także:

 

PODZIEL SIĘ
POWIĄZANE POSTY
IMG_6270
Marek Miller w Domu Literatury (foto)
jedzeniemickiewicza
Jedzenie Mickiewicza na Wydziale Filologicznym UŁ (foto)
pulssfk
Festiwal Puls Literatury 2010 w ŚFK (foto)
4 komentarze
  • Maja
    1 czerwca 2010 at 12:26

    to jest mój wujek a to jego syn i bedzie mial jeszcze jedno dziecko

  • joanus.s
    30 maja 2010 at 14:25

    Jak najbardziej syna! Ja się już obawiam, że też będę miała dziecko w tym wieku.

  • joanus.s
    30 maja 2010 at 14:24

    Jak najbardziej syna!

  • marcinb
    30 maja 2010 at 14:10

    heh, pewnie uznacie to za czepianie i byciem wrednym, ale syna? nie przypadkiem wnuczka (no chyba, że kolejny cud viagry)

ZOSTAWIĆ KOMENTARZ

*