wwe_364Po raz trzeci w naszym kraju, a po raz pierwszy w Łodzi wrestlerzy z World Wrestling Entertainment zaprezentowali się przed polską publicznością.

Nazwa Wrestlemania Revenge Tour związana jest z corocznym, największym świętem tego sportu, który w tym roku odbył się 7 kwietnia. Niestety, po Wrestlemanii krótką przerwę wziął sobie CM Punk, uznawany przez wielu za najlepszego obecnie zawodnika na świecie. Jego nieobecność tylko częściowo mógł zrekompensować World Heavyweight Championship – Dolph Ziggler.

O godz. 19:30 przybyłych fanów przywitał prowadzący, Justin Roberts i zaczęło się. Skoczna, hip-hopowa muzyka znaczyła jedno. Przed nami pierwsza walka, w której udział weźmie nie kto inny, jak R-Truth. Po powrocie z TNA wrestler nie do końca może znaleźć się w świecie WWE, poza tym trapią go kontuzje. Mimo dość dobrego programu z udziałem “małego Jimmiego” obecnie zawodnik znalazł się dość nisko w sportowej hierarchii. Toteż nie może dziwić, że rozpoczął całą imprezę w Łodzi, a jego przeciwnikiem był członek i lider 3MB – Heath Slater.

Dość niespodziewanie, zapewne dzięki aktywności członków internetowego portalu Attitude, większość publiczności stanęła po stronie “One Man Band” (warto dodać, że nie jeden raz sektor Attitude “chantował” dość oryginalnie). Sama walka była jednak dość do przewidzenia i ostatecznie lepszym okazał się R-Truth.

joomplu:53364

R-Truth – Heath Slater

Po krótkiej przerwie prowadzący zapowiedział pojedynek – z udziałem trzech zawodniczek o Divas Championship. Na ringu pojawiły się: Tamina Snuka, AJ Lee (która na żywo wygląda tak samo dobrze, jak na ekranach telewizora) oraz mistrzyni, Kaitlyn. Także i przebieg tej walki był dość oczywisty. Przez większość czasu przeważała córka legendarnego Jimmy’ego Snuki, AJ wciąż chowała się lub uciekała z ringu, a i tak ostatecznie zwyciężyła Akitlyn.

joomplu:53345

Divas Championship: Tamina Snuka – AJ Lee – Kaitlyn

Trzeci pojedynek i dość duże zaskoczenie. Nie tyle osobą syna Mr Perfecta – Michaelem McGillicuttym, a jego przeciwnikiem, Bradem Maddoxem, który od czasów przejścia z FCW praktycznie nie pojawia się w ringu. Niestety pojedynek “młodych gniewnych” był zdecydowanie najsłabszym ogniwem sobotniej gali. Na szczęście nie trwał zbyt długo i zakończył się zwycięstwem McGillicuttiego.

joomplu:53336

Michael McGillicutty – Brad Maddox

Po najgorszej walce dnia czas na pojedynek wieczoru. Naprzeciw siebie stanęli World Heavyweight Championship: Dolph Ziggler oraz Daniel Bryan. Było tu wszystko – emocje, zmiany tempa, sporo ciekawych, technicznych akcji, wyrzucenie AJ z ringu, a także nietypowe zakończenie. Przegrywający przez większość czasu Ziggler uderzył Bryana pasem, przez co został zdyskwalifikowany. Ostatecznie to jednak on odszedł z tytułem mistrza wagi ciężkiej. Warto dodać, ze w trakcie walki publiczność skandowała nieustannie “Yes, yes, yes” – czyli okrzyk Daniela Bryana.

joomplu:53316

World Heavyweight Championship: Dolph Ziggler – Daniel Bryan

Po czwartym pojedynku zorganizowano piętnastominutową przerwę. Po niej na arenie pojawił się Cody Rhodes i Damien Sandow, czyli Rhodes Scholars, którzy jak zwykle skrytykowali publiczność. Ich przeciwnikami byli Brodus Clay i Tensai (Sweet T), co oznaczało jedno – mało walki, a więcej błazenady. I tak właśnie było, sporo mniej lub bardziej dowcipnych akcji, a zakończenie mocne uderzenie “funkozaurów” i ich zwycięstwo. W trakcie pomeczowego tańca wrestlerzy zaprosili na ring kilku najmłodszych fanów.

joomplu:53284

Rhodes Scholars (Cody Rhodes, Damien Sandow) – Brodus Clay & Tensai

Na ekranach pojawiła się flaga Szwajcarii, a na ring wszedł jeden z moich ulubionych wrestlerów – Antonio Cesaro, który nie tak dawno stracił pas United States Championa. Jego przeciwnikiem był Zack Ryder, który w walce o pozycję w hierarchii zawodników wspiera dość ciekawą kampanią internetową. Przez większość walki przeważał Cesaro, który pokazał sporo ciekawych ciosów i kombinacji (m.in. rzut przeciwnikiem z narożnika). Niespodziewanie jednak zwycięzcą tego pojedynku był Ryder.

joomplu:53264

Antonio Cesaro – Zack Ryder

Na zegarku widniała 21:35, a Justin Roberts zapowiedział walkę wieczoru. Był to pojedynek Ryback, Dolph Ziggler, Big E Langston kontra Team Hell No (Daniel Bryan i Kane) oraz John Cena. Od pierwszych minut “heele” zaatakowali najmniejszego w ringu Bryana. Dopiero wejście Kane wyklarowało nieco walkę. W międzyczasie Ryback pokłócił się z Langstonem i go znokautował. Potem poszedł do szatni. Gdy w ringu pojawił się Cena wystarczyło kilkanaście sekund i Ziggler był na łopatkach. I tak dość niespodziewanie szybko zakończył się main event gali.

Ponieważ było jeszcze nieco czasu  do zakończenia Galii pozostali w ringu wrestlerzy – Brian i Kane pokłócili się o pas. Wszystko zakończyło się jednak dobrze – przyjacielskim uściskiem. Również z udziałem Johna Cenny.

joomplu:53243

Ryback, Dolph Ziggler, Big E Langston – Team Hell No (Daniel Bryan i Kane) oraz John Cena

Jestem fanem wrestlingu od 1992 roku, toteż na imprezę w Atlas Arenie czekałem niecierpliwie od roku. Mimo wielu niedociągnięć – nieco bym mała ilość fanów w Arenie, problemy techniczne podczas main eventu, zbyt lightowe podejście do walk części wrestlerów – uznaję całą zabawę za udaną. Cieszę się, że Łódź odwiedzili tacy zawodnicy jak Kane czy Daniel Bryan i mam nadzieję, że jeszcze (być może za rok) tutaj powrócą. Wrestling to “magia” – wyreżyserowana zabawa dla dużych i małych, przy której po prostu człowiek bawi się.

Zobacz także:

Starcie Tytaów w Altas Arenie (foto)

Fighters Arena Łódź – Nastula zwycięża (foto)

Wojak Boxing Night – 15 maja (foto)


PODZIEL SIĘ
POWIĄZANE POSTY
kwadratsho
III Noworoczny Turniej Karate Shorin-Ryu
boks_089
Międzynarodowy Turniej Bokserski o Srebrną Łódkę (foto)
Egzekutor Super Fight (foto)
1 Komentarz
  • Michał
    28 kwietnia 2013 at 10:57

    fajna relacja 🙂 we fragmencie dotyczącym main eventu jest malutki błąd. mianowicie zły zawodnik to heel a nie hell 🙂 pozdrawiam maniakó wrestlingu.

ZOSTAWIĆ KOMENTARZ

*