DSC_9246_DxOW 17. kolejce IV ligi piłki nożnej, RTS Widzew Łódź rozegrał mecz na obiekcie SMS Łódź ze Zjednoczonymi Stryków. Łodzianie wygrali 2:0, a wynik spotkania rozstrzygnęli tym razem odwrotnie niż ostatnio, gdyż bramki padły w drugiej połowie. Bramki dla Widzewa strzelili Princewill Okachi i Aleksander Majerz. Było to już czwarte zwycięstwo z rzędu i trzecie zwycięstwo zakończone 2:0 drużyny RTS Widzew Łódź. Pozytywne w łódzkiej drużynie jest również to, iż  kolejny mecz nie stracili gola.

W pierwszej części meczu niewiele się działo pod obydwoma bramkami. Nie brakowało za to  na boisku walki i emocji, gdyż 19 min. zawodnik Widzewa – Maczurek po zderzeniu z Ziobrem musiał opuścić boisko na noszach i został odwieziony karetką do szpitala. Zawodnika czeka długa przerwa od futbolu, gdyż  najprawdopodobniej ma zerwane wiązadła krzyżowe w kolanie. Pierwsza połowa bez wykorzystanych sytuacji bramkowych przez obie drużyny. Do przerwy był wynik remisowy 0:0.

W drugiej części spotkania łodzianie dążyli do strzelania bramki i się w końcu doczekali. W 57 min. po rzucie rożnym wykonywanym przez Budkę, następnie piłkę podbił Dudała, gdzie z bliskiej odległości głową strzelił Okachi. Następna bramka dla Widzewa wisiała w powietrzu. Dwie dogodne sytuacje bramkowe zmarnował łódzki snajper Zieliński. Na piętnaście minut przed końcem meczu Majerz zdobywa bramkę i tym samym ustala wynik spotkania 2:0 dla Widzewa. Łodzianie mogli podwyższyć wynik spotkania, ale sędziowie tego spotkania niestety dwukrotnie popełnili błąd widząc pozycję spaloną. Dobra passa Widzewa trwa i dzięki wygranej mają już  siedem  punktów straty do lidera tabeli IV ligi.        

Ciekawostką meczu było pojawienie się byłego piłkarza Jacka Ziobra, który grał w klubach: Łks Łódź, Montpellier, Osasuna, Amica Wronki oraz zaliczył 46 występów w Reprezentacji Polski. Nie było to przypadkowe przyjście, gdyż w drużynie Zjednoczeni występuje Ziobra syn Witold. Syn jednak w meczu niczym szczególnym się nie wyróżnił.

Kolejny mecz Widzew rozegra mecz wyjazdowy już w środę (11 listopada) o godzinie 14:00. Ich rywalem będzie Boruta Zgierz.
(Poniżej  fotogaleria z meczu).

joomplu:100717

Wypowiedzi po meczu:

Tomasz Szcześniak (trener Zjednoczonych Stryków):- „Przede wszystkim gratuluję trenerowi i zespołowi Widzewa zdobycia kolejnych trzech punktów. Duży wpływ na przebieg meczu miały warunki atmosferyczne. Porywisty wiatr nie sprzyjał płynnej grze, dlatego nie było to widowiskowe spotkanie. Mieliśmy swój pomysł na grę. Chcieliśmy zagęścić środek pola i wyprowadzać szybkie kontry w pierwszej połowie. Fajnie nam się to udawało, ale żal niewykorzystanych sytuacji, które mogliśmy zamienić na bramki. Druga połowa zdecydowanie pod dyktando Widzewa. Żal straconej bramki po stałym fragmencie, ale myślę, że z przebiegu meczu zasłużone zwycięstwo Widzewa. Życzę przede wszystkim zawodnikowi Maczurkowi szybkiego powrotu do zdrowia, bo kontuzja wyglądała bardzo groźnie. Mam nadzieję, że skończy się jedynie na obawach i zawodnik wróci szybko do zdrowia”.

Marcin Płuska (trener Widzewa): – „Cieszy fakt, że odnieśliśmy czwarte zwycięstwo z rzędu i kolejne na „zero z tyłu”. Jest to zasługa całej drużyny, która realizuje założenia w defensywie. Skutecznie rozbijamy akcje przeciwnika. Jeśli chodzi o pierwszą połowę to Zjednoczeni postawił ciężkie warunki. Dużo walki w środku pola o każdą piłkę. Zarówno jeden zespół, ani drugi nie odpuszczał. Warunki atmosferyczne miały wpływ na przebieg meczu. Ciężko było obliczyć tor lotu piłki przez ten wiatr. Na drugą połowę wyszliśmy z innymi założeniami, byliśmy bardziej zdeterminowani i udało się wygrać to spotkanie. Mogliśmy wygrać ten mecz dużo więcej, ale niestety nie wykorzystaliśmy kilku sytuacji, które wydawały się bardzo proste do wykończenia. Niemniej jednak cieszymy się z wygranej. Teraz przed nami dwie jednostki treningowe i jedziemy do Zgierza”.

Trener został zapytany o stan zdrowia kontuzjowanego w meczu Daniela Maczurka: – „Nie mamy jeszcze żadnej informacji o stanie zdrowia Daniela.
Myślę, że w ciągu kilkunastu minut będziemy wiedzieć. Sytuacja o naszą  linie obrony się komplikuje. Z mojej pespektywy wyglądało to tak, że  Maczurek najprawdopodobniej już nie zagra do końca sezonu, obym się mylił. Dodatkowo wypadł nam za kartki Milczarek. Liczyliśmy się z tym, że się tak w końcu stanie. Mam już jakąś koncepcję na najbliższy mecz ustawienia linii defensywy. Trener Płuska również odniósł się do strzelca drugiego gola Aleskandra Majerza:  Olek Majerz dobrze wszedł w mecz, to piłkarz z bardzo dobrą techniką. Także Damian Marcioch dawał nam sygnały na treningach i zasłużył na grę. Podobnie, jak młody Pieńkowski, który dziś u mnie zadebiutował.”

Adrian Budka: – „Jestem w dobrej dyspozycji, chodź nie przepracowałem okresu przygotowawczego. Dzięki temu, że gram w meczach to nabieram pewności i jakości. Cieszę się, że gra w drugiej połowie wyglądała z naszej strony dużo lepiej. Do przerwy nie było za ciekawie.
Budka wypowiedział się również do kontrowersyjnej sytuacji, gdzie w sytuacji sam na sam sędzia odgwizduje pozycję spaloną: -„ Nasz zawodnik był za mną, także nie mogło być spalonego. Gdy zagrałem piłkę do przodu to przeciwnik był za linią piłki, także nie wiem co sędzia wymyślił zobaczymy to na zapisie viedo.

RTS Widzew Łódź – Zjednoczeni Stryków 2:0 (0:0)
Bramki: Okachi ’57, Majerz’76

RTS Widzew Łódź: Sokołowicz – Pietras, Maczurek, Dudała (72′ Polit), Milczarek – Budka, Okachi, Wielgus (63′ Kozieł), Czaplarski, Rachubiński (70′ Kasperczak) – Zieliński (84′ Świątkiewicz)

Zjednoczeni Stryków: Tyburski – Majewski, Wróblewski, Sender, Buchowicz, Podedworny (84. Sieczkowski), Lenart (77. Ryplewski), Chmielewski, Balcerek, Bełdziński, Ziober (69. Przybylski)

Żółte kartki: Polit, Milczarek (Widzew) – Wróblewski (Zjednoczeni)
Sędzia: Kamil Kransopolski
Widzów: 700.

/fot. Sebastian Szwajkowski

/fot. Przemysław Sujka

PODZIEL SIĘ
POWIĄZANE POSTY
Legia Warszawa – Widzew Łódź 1:0
IMG_6778_kopiuj
Widzew Łódź – Świt Nowy Dwór Maz. 2:0 (foto)
_MG_9470
ŁKS Łódź – Pogoń Grodzisk Mazowiecki 1:1 (foto)

ZOSTAWIĆ KOMENTARZ

*